Untitled design (1)

Suwalszczyzna: ten dzień, który nie wyszedł

To był ciepły, przyjemny poranek. Wyszliśmy z naszego hotelu i podążyliśmy w stronę informacji turystycznej w centrum Suwałk. Już wcześniej zaopatrzyliśmy się w broszury na temat okolicy i teraz pozostało odebrać rowery -Gdzie się wybieracie? – spytała przesympatyczna kobieta w informacji. -Tam gdzie podobno najpiękniej, do Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Suwalski…

THE TRAVELLER

Kuchnia Suwalszczyzny, kuchnia podlaska

Bliny, kartacze, babka ziemniaczana. Do tego sękacz i mrowisko. A jeśli ktoś woli, to kuchnia tatarska. Regionalne kuchnie Podlasia i Suwalszczyzny potrafią rozpieścić na całego. Na blogu jest już kilka artykułów z północno-wschodniej Polski. Dzisiaj postanowiłam się skupić na pytaniu, co zjeść na Suwalszczyźnie i Podlasiu. I od razu odpowiem…

suwalszczyzna atrakcje

7 powodów, by jechać na Suwalszczyznę już w tym miesiącu

Suwalszczyzna? Mała kraina na północno-wschodnim krańcu Polski. Dla wielu (dla mnie) koniec świata. Trudniej tu dojechać niż do niejednej europejskiej stolicy. Z Krakowa była to dwunastogodzinna podróż z dwoma przesiadkami. Dla Piotra, który mieszka na Podhalu, nawet z trzema. Nie prościej byłoby mi też dojechać z rodzinnej Wielkopolski. Z Leszna…

cmentarz tatarów w kruszynianach

Tatarskie mogiły w Kruszynianach

Święta za nami. Każdy z nas spędził co najmniej kilka godzin na odwiedzeniu cmentarzy. Powspominaliśmy znanych nam zmarłych, opowiedzieliśmy dzieciom historie o wujkach i pradziadkach, których nigdy nie poznały. Sama zadałam tysiące pytań o to kim ten i ten Ptaszyński czy Gruchociak dla mnie był.  W Zaduszki pojechałam do pobliskiej…

Kraina-otwartych-okiennic (5)

Kraina otwartych okiennic

No to przyszedł czas na napisanie o Krainie otwartych okiennic. Od pierwszej notki z Podlasia minął już miesiąc. Czas poprzypominać sobie tamtejsze klimaty i napisać wam na ten temat więcej. Oglądam zdjęcia, wybieram te do wywołania, inne które znajdą się na Pintereście i czytam foldery o tych urokliwych miejscach na…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podlasie – co zobaczyć, ile wydać, jak się poruszać

Wczoraj wieczorem, siedząc z Piotrem na białostockim Rynku, pomyślałam o tym, że nazajutrz rano trzeba wracać. Co za tym idzie, najpóźniej pojutrze należy włączyć komputer, poodpisywać na maile, napisać nowy tekst na bloga i zabrać się za pisanie książki o Bolonii. Byłam przerażona. Tydzień bez komputera był dla mnie jak…