P1016973

Pocztówki ze Słowacji

Powiązane wpisy: Dni Otwartych Piwnic- Festiwal wina na Słowacji Kuchnia Słowacji i Bratysławy i przepis na bratysławskie rogaliki :) Slow food po słowacku Dzień w Bratysławie Słowackie zamki Festiwal Otwartych Piwnic czyli słowacka kraina Bachusa Słowacja: 8 miejsc, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend Koszyce po godzinach Wszystko co…

U Juhasa

Slow food po słowacku

Wyobraźcie sobie, że jedziecie autostradą i w odległości 100 km od waszej trasy znajduje się Paryż. Ilu z was nadłożyłoby trasy, żeby spędzić w nim kilka godzin? Prawdopodobnie sporo. A teraz powiedzmy, że to nie Paryż, tylko niewielka restauracja na zabitej dechami wsi. Kto pojedzie do niej? Raczej niewielu. Ale…

Zamek w Bratysławie

Słowackie zamki

W ramach Słowacji było już o turystyce miejskiej (fancy city break) i enoturystyce.  W następnej notce będzie o gastroturystyce. I co jeszcze? Z pewnością można by do zestawu dodać ecoturystykę, z turystyką górską na czele (któż jest w stanie się oprzeć słowackim Tatrom?). A lubicie turystykę zamkową? Pamiętam, że jak…

Park Winny Elesko

Dni Otwartych Piwnic- Festiwal wina na Słowacji

Napiszę do was pod wpływem. Pod wpływem regionu, jadła i wina. Oj tak, pod wpływem wina napiszę przede wszystkim. Pisałam wam już kiedyś o winnicach stanu Oregon. No tak, ale kto z was kupi bilet, wsiądzie w samolot i poleci na drugą stronę kuli ziemskiej by napić się wina? Pewnie…

P1016190

Dzień w Bratysławie

Zostawmy na chwilę szlak sułtański i ze sfery marzeń, i planów przejdźmy do tego co tu i teraz. Bo przecież Gruzja Gruzją, Turcja Turcją, ale to dopiero w połowie lipca. Kupa czasu, która może zostać wykorzystana do ruszenia się zza biurka. No to się ruszyłam. Gdzieś gdzie nigdy mnie nie…

espresso

Wokół sycylijskiej kuchni (i nie tylko)

Update: Poniższy tekst powstał kilka lat temu. Od tej pory spędziłam na Sycylii kilka miesięcy i moja znajomość jej kuchni znacznie się polepszyła. Jeśli chcecie przeczytać, co zjeść na Sycylii, to zajrzyjcie tutaj. Jedną z najwspanialszych rzeczy w podróżowaniu jest jedzenie. Kiedy ostatnio wyraziłam tę, dla mnie oczywistą, sprawę, spotkałam…

Trani

Trani – nasze włoskie odkrycie

Gdybym zaczęła opowiadać o tym, ile razy byłam we Włoszech, ludzie z pewnością wzięliby mnie za zagorzałą wielbicielkę pięknej Italii. No faktycznie: jeszcze jako dziecko byłam na włoskich koloniach, na wycieczce objazdowej po najważniejszych miejscach, kilkukrotnie na nartach we włoskich Alpach. Potem, już na studiach, z plecakiem zjechałam Lacjum i…

Baza noclegowa nad Morzem Jońskim

Wypis z dziennika autostopowego

Dzisiejsza notka będzie mniej przewodnikowa, a bardziej relacyjno-sprawozdaniowa. Kilka(dziesiąt) zdań o tym, jak opuściłyśmy Sycylię: Czas niepostrzeżenie pędzi i zmusza nas do decyzji: pora opuścić sycylijską wyspę i powoli zmierzać w stronę domu. Nie wiemy ile nam to zajmie. Być może nawet trzy, cztery dni. Może gdzieś utkniemy, coś zwiedzimy,…