Wstęp do kuchni norweskiej: fiskekaker

fiskekauer przepis placuszki z ryby

//
Zaczęło się. Spędzam kolejne godziny na przeglądaniu artykułów podróżniczych i przewodników turystycznych. Odliczam dni i godziny do wyjazdu. Cieszę się, jak głupia. Jakby to był mój pierwszy wyjazd w tym roku.

Cieszę się, bo już od dawna chciałam lecieć do Norwegii.

Cieszę się tym bardziej, że na ten rok miałam zaplanowane cztery super wyjazdy: do Chin (nie mogłam z powodu pracy), na Kretę (nie mogłam, bo powikłania w ciąży), do Słowacji (nie było sensu, bo wyjazd miał być po winnicach) i do Apulii (nie pojadę, bo to już będzie termin porodu). Prawie na każdy z nich miałam wykupione już bilety i wszystkie straciłam – tak, to był rok wydawania kasy na loty, z których nie skorzystałam.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że już jutro wsiądę do samolotu do Oslo i razem z Nordtrip spędzę cały tydzień w południowej Norwegii. Przebierałam więc nóżkami i zastanawiałam się, jak jeszcze mogę sobie umilić okres oczekiwania.



I wtedy pomyślałam, by coś ugotować. By przenieść się w norweską krainę za pomocą kulinariów, tak samo, jak robię to często, gotując włoskie i tajskie potrawy. A że akurat Bakoma, która drugi rok z rzędu sponsoruje bloga i promuje kuchnię światową, poprosiła mnie, bym opublikowała jakiś nowy przepis, pomyślałam – idealnie. Nie dość, że wprowadzę w nastrój siebie, to jeszcze i was.

W zeszłym roku robiłam z Bakomą np. podhalańskie moskole. Patrzcie, jak się wtedy przebrałam ;) klik!

Czy można pisać o kuchni kraju przed wyjazdem?

Myślałam, że napiszę wstęp o kuchni norweskiej. Miałam nawet już podtytuł „kuchnia norweska”. Ale przeglądając listy potraw, które muszę spróbować, pomyślałam – a co ja tam wiem? Przecież bloger nie powinien pisać o czymś, czego nie spróbował sam. Wszak to blog, a nie bezimienny portal internetowy.

Czytam kolejne blogi i artykuły napisane ręką znawców i jedyne, co mogę zrobić, co byłoby zgodne z moim sumieniem, to podesłać wam linki. I dokładnie to zrobię. Zajrzyjcie więc, do Marty, która prowadzi Przepisy z podróży (dawniej jeden z moich ulubionych blogów) i na Norwegofila.

A my tutaj przejdźmy bezpośrednio do przepisu na jedną z czołowych norweskich potraw. Mowa o fiskekaker, czyli placuszki z ryby. W tym przypadku z dorsza w sosie jogurtowym.

Tytuł fiskekauer przepis placuszki z ryby

O fiskekaker słyszałam sporo. Może nic konkretnego, ale gdzieś w tle się przewijało. Ciasto z ryby. Coś a la kotlety, ale z dorsza. Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po smaku. Jednak zaryzykowałam.

I wiecie co? Są przepyszne! Ledwo zdjęłam je z patelni, od razu wszystkie z kolegą spałaszowaliśmy. To cud, że zdążyłam zrobić zdjęcia!

Przepis sprzedałam już mojej mamie, która pewnie sprzedała dalej. A ja chętnie go sprzedaję też wam. A w tygodniu 17-23 lipca koniecznie obserwujcie Instagrama. Będzie się działo norwesko!

Fiskekaker. Placuszki z dorsza w sosie jogurtowym

Składniki na placuszki

  • 350 gram polędwicy z dorsza
  • 3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego Bakoma (kupcie duże opakowanie, przyda się do sosu)
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki mąki (u mnie bezglutenowa)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • drobno pokrojona pietruszka (u mnie ok. 3 łyżek)
  • pieprz i sól do smaku

Składniki na sos

  • reszta gęstego jogurtu naturalny Bakoma
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 ząbek czosnku (lub więcej, według uznania)
  • pietruszka wg uznania
  • pieprz

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Przepis

Rozmrożone polędwiczki z dorsza rozdrabniamy blenderem, a następnie dodajemy do nich śmietanę i jogurt. Bardzo ważne, by był to właśnie ten gęsty jogurt. Zwykłe jogurty sprawią, że ciasto będzie się rozpadało.

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Dodajemy sok z cytryny, drobno pokrojoną pietruszkę, proszek do pieczenia i sól i pieprz do smaku. Dokładnie wszystko blendujemy, do uzyskania jednolitej masy.

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Jeśli masa nie jest wystarczająco zbita, dodajemy mąkę. U mnie wyszły ok. 2 łyżki, ale wszystko zależy od ryby.

Przygotowujemy sos. Do jogurtu dodajemy pietruszkę, czosnek, sok z cytryny i pieprz. Można też ominąć ten krok i podać placuszki po prostu z zimnym gęstym jogurtem. Mi chyba nawet ta druga opcja smakowała bardziej.

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Na stopione na patelni masło wrzucamy przygotowane ciasto. Polecam robić małe placuszki, by potem łatwo się je przerzucało na talerz.

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Smażymy placuszki na średnim ogniu z jednej i z drugiej strony. Jak się ładnie zarumienią, zdejmujemy z patelni i kładziemy na talerzu. Smacznego. :)

fiskekauer przepis placuszki z ryby

I tu trik. Jeśli chcecie by nasze placuszki ładnie wyglądały, to pamiętajcie, by bezpośrednio przed podaniem trzymać nasz jogurt w lodówce (albo nawet na chwilę w zamrażarce). Dzięki temu położycie na rybce ładne estetyczne łódeczki.

fiskekauer przepis placuszki z ryby

Nie mogę się doczekać, aż spróbuję w Norwegii oryginalnych fiskekaker. Najśmieszniej, jeśli się okaże, że będą gorsze od naszych. Bo uwierzcie – te są wybitne!

Dziękuję Bakomie za wsparcie bloga i współfinansowanie blogowych podróży. Tych kulinarnych i tych troszkę mniej. :) A was zapraszam do obserwacji wycieczki po Norwegii. Od jutra przez cały tydzień.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

3 przemyślenia na temat “Wstęp do kuchni norweskiej: fiskekaker”

  1. ~Marta pisze:

    Czekam niecierpliwie na podsumowanie Twojego wyjazdu do Norwegii. Jestem ciekawa, czy Ci się podobało i czego miałaś okazję zasmakować na miejscu. Skoro lubisz dania rybne to polecam Tobie ugotować również kilka innych klasycznych norweskich potraw – np. fiskegrateng albo fiskesuppe :)

    1. powinien być w drugiej połowie tego tygodnia, aczkolwiek nie wiem, jak to wyjdzie, bo trochę przychorowałam.

  2. ~Sabinkaa pisze:

    Jestem dopiero początkująca w zagadnieniu kuchni norweskiej, więc z chęcią spróbuję wykonać ten przepis! :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>