Ciąża: Dlaczego przestałam podróżować… a potem znowu zaczęłam?

Podróżowanie w ciąży samolotem. I trymestr

Internet roi się od pytań o podróżowanie w ciąży. Sama, chwilę po tym, jak ogłosiłam na fanpage’u, że we Włoszech jestem z dodatkowym pasażerem w brzuszku, dostałam maila od czytelniczki, która zadała mi serię pytań czy nie bałam się lecieć z maleństwem i czy mam jakieś rady. Świetnie dziewczynę rozumiem. Ja sama na początku ciąży przewertowałam internet i blogi podróżnicze w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: czy w ciąży można latać samolotem? Jak latać, to w którym miesiącu? Jak zniosę podróżowanie w ciąży samolotem? I jaki i czy ma to wpływ na nienarodzonego.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

5 przemyśleń na temat “Ciąża: Dlaczego przestałam podróżować… a potem znowu zaczęłam?”

  1. Bardzo dobrze! Oczywiście podróżować w ciąży się da, najważniejsze by nie tylko z brzuchem, ale i głową! W pierwszej ciąży śmigaliśmy po Europie. Przy drugiej tak wyszło, że w każdym z trymestrów lataliśmy, również po Azji. Byle nie wbrew sobie i względom medycznym.
    Powodzenia w tej najważniejszej podróży!!! ;-)

  2. Cieszę się, że drugi trymestr pozwolił Ci na podróżowanie! :) Korzystaj póki brzuchol mieści się w samolocie ;) Swój test z magicznymi dwoma kreskami zrobiłam w piątek, a w poniedziałek miałam lecieć na tydzień do Bolonii. Przez weekend nie miałam szans dostać się do lekarza, a na dodatek pojawiło się lekkie plamienie, dlatego w panice odwołałam wylot do Bolonii. I baaaardzo dobrze! :) Bo dzięki temu mam teraz moje roczne Słonko, które warte jest odwołania każdego wyjazdu, choćby na Księżyc! W końcu przez całą ciążę nie latałam, bo choć nie była „oficjalnie” zagrożona, to do połowy ciąży brałam luteinę i po prostu bałam się ryzykować. Dlatego tak jak piszesz – trzeba wszystko dostosować do swojego samopoczucia i możliwości zdrowotnych! A nawet gdy nie da się latać, można zobaczyć tyle ciekawych miejsc przemieszczając się samochodem :) Powodzenia na dzieciowej ścieżce :)

  3. ~Justyna pisze:

    Gratuluję brzuszka! Super, że w ciąży podróżujesz. Słusznie, skoro znów się lepiej czujesz. Ja też w drugim trymestrze parę lotów do Polski i weekendowych wypadów zaliczyłam, więc popieram. Jeśli tylko się dobrze przyszła mama czuje, to nie widziałbym powodu, żeby sobie przyjemności podróżowania odmawiać.

    Powodzenia z brzuszkiem!
    Justyna

  4. ~skydive pisze:

    Wiadomo, że wszystko zależy od tego jak się czujemy, ale warto też konsultować to z lekarzem :) Pięknie wyglądasz, tylko nie rodź w locie ;)

    1. haha, raczej mi nie grozi. Już nie latam ;)

Odpowiedz na „~JustynaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>