To już jest rok! 8 moich ulubionych miejsc na Podhalu

8 (1)

Jak w tytule. 1 kwietnia minął równy rok, od dnia gdy spakowałam swoje rzeczy do samochodu i po raz ostatni zamknęłam drzwi do swojego pokoju w Krakowie. Przeprowadzałam się do Rabki. Nie miałam jeszcze mieszkania, nie miałam nawet nic upatrzonego. Nie miałam pojęcia, że znalezienie czegokolwiek zajmie mi ponad dwa miesiące.

A jednak. Wyjechałam z Krakowa, pierwsze dwa miesiące pomieszkiwałam u rodziców chłopaka, 15 km od Rabki, a od czerwca, już oficjalnie, mieszkam w Rabce.

Miałam w tym czasie wiele myśli. Pierwszy przyszedł szok kulturowy i pierwsza w życiu świadomość, że różnice pomiędzy mieszczuchą z Wielkopolski i ludźmi ze wsi z Podhala, to nie tylko medialna gadka. Nas naprawdę dzieli o wiele więcej niż mnie i moich znajomych z Meksyku i Tajwanu! Wielokrotnie wypłakiwałam sobie oczy i krzyczałam, że wracam do Krakowa. Wciąż zresztą mam to w głowie. Wciąż tu nie osiadłam na dobre.

Ale oczywiście, jak każde miejsce na ziemi, to też ma swoje liczne zalety. Numerem jeden jest zdecydowanie to, że mieszkam w górach. Rabka znajduje się na styku Gorców i Beskidu Wyspowego Spacery z Rabki to nie problem. Z mojego mieszkania mam 15 minut drogi na szlak na Maciejową, a z niej już droga prosta do samego centrum Gorców.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

12 przemyśleń na temat “To już jest rok! 8 moich ulubionych miejsc na Podhalu”

  1. ~Marzena pisze:

    Agnieszko, piękne zdjęcia, fantastyczne miejsca! Sentymentalnie uwielbiam je z dzieciństwa i corocznych wakacji u babci w Jordanowie. Paliki, krowy, snopki siana… Koniecznie czekam na opis Wyborczej spod lady :):):):)

    1. Dzięki Marzena. :) Właśnie pada śnieg, a kurcze – sama siebie namówiłam na dłuższy spacer.

  2. ~Przemo pisze:

    Polecam swietny szlak z Rabki Zdroju brzegiem Raby do Zarytego,a stamtad pod gore aż na Luboń Wielki…stamtąd super widok..a w schronisku super żarcie i super gospodarz….

    1. Znam znam. :) Szlak jest wyjątkowy – baardzo nie beskidoniskowy.

  3. ~Daniel pisze:

    Góra Ludwiki nie znajduje się na trasie Głównego Szlaku Beskidzkiego.

  4. ~Ja Kub pisze:

    Agnieszko. Pięknie piszesz i jeszcze piękniej ujmujesz krajobrazy w ramy zdjęć. Czekam na kolejne wpisy. PS. Tylko tak dla ścisłości: Góra Ludwiki nie leży na samej trasie GSB, ale nieco obok. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Dzięki! Właśnie już poprzednio Daniel zauważył pomyłke. Faktycznie, góra Ludwiki jest 2 km dalej. Mój błąd polegał na tym, że zawsze parkowałam auto jeszcze na szlaku, aa dalej szłaam pieszo.

  5. Super fotki. Bardzo dobre ujęcie krajobrazu

  6. Mi szczególnie przypadł do gustu drewniany kościół w Orawce – wnętrza są przepiękne, nawet nie wiedziałem że coś tak pięknego jest w Polsce oraz piękne, sielskie krajobrazy

  7. ~Kamila pisze:

    Dla takich widoków chyba warto było się przeprowadzić z Krakowa? Zdjęcia pięknie :) No i smogu nie ma!

  8. ~Mateusz pisze:

    Lubię takie sielskie klimaty :) Zwłaszcza Gorce są często nie doceniane. Pozdrawiam! :)

Odpowiedz na „~MarzenaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>