Bari w Apulii: przewodnik dla początkujących

BARI
location-markatrakcje w Bari location-markgdzie poza miasto sleeping-bed-silhouettedojazd z lotniska i noclegi
information-signalwięcej o Apulii

Wielu z was pyta mnie o Bari. Tylko w przeciągu ostatniego tygodnia trzy osoby zapytały czy znam dobre miejsce noclegowe, oraz jakie atrakcje Bari trzeba koniecznie zobaczyć. Nie chciałam pisać tego tekstu. Nie chciałam reklamować Bari jakoś specjalnie, bo – powiedzmy sobie szczerze – jeśli jedziecie do Apulii, to spędźcie swój czas na apulijskim wybrzeżu lub w małych miasteczkach. Urządźcie sobie wycieczkę samochodową, jak ta, którą zrobiłam ja. Nie siedźcie w Bari!

Ale jednocześnie mailuję z wami i mówicie mi, że Apulię zwiedzicie może kiedy indziej. Teraz tylko kupiliście bilet na weekend i zwyczajnie chcecie go spędzić w ciepłym włoskim mieście. Chcecie zrobić sobie city break Bari, posiedzieć w knajpach, pochodzić po sklepach, zobaczyć atrakcje Bari i popatrzeć nad morze.

I nie chcecie robić tego po raz kolejny w Mediolanie, Bolonii, Rzymie czy Neapolu, bo tam już byliście. Teraz chcecie Bari.

Myślałam o tym przez moment. Moim współtowarzyszkom Bari się nie podobało. Były przerażone brudnym, zakorkowanym miastem, gdzie pierwszeństwo na drodze ma zawsze odważniejszy.

Ale ja Bari polubiłam. Jest dla mnie jednym z tych dzikich nieokiełznanych miast południa, podobnych do Palermo. W Bari panuje nieład – fakt. Ale jest to nieład pasjonujący. Jego starówka jest jakby niezagospodarowana – ciągle nieturystyczna, bez oczywistych atrakcji. Pełna stoisk targowych i ciasnych uliczek, po których biegają dzieciaki. Główny plac tętni życiem. Mieści się na nim kilkanaście restauracji – od tych luksusowych, po street foody. A na zakupy mieszkańcy Bari chodzą do nowego centrum, które od starówki oddziela majestatyczna.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

8 przemyśleń na temat “Bari w Apulii: przewodnik dla początkujących”

  1. ~karolina pisze:

    Bardzo przydatny post :)

  2. ~Tati pisze:

    Prawdopodobnie podobałoby mi się w Bari podobało :)

  3. ~Bogna pisze:

    Super post! Wybieram się w czerwcu i z pewnością skorzystam z porad :)

    1. cieszę się! Miłego pobytu :)

  4. ~Zew Przygody pisze:

    Jak zawsze rady na wagę złota :) Pozdrawiam!

  5. ~Gregorio pisze:

    Dosc ladny tekst i mysle ,ze przydatny. Pozwole sobie na mala korekte jezykowa: z uwagi na to ze la Città w jezyku wloskim jest rodzaju zenskiego ,nie mowi i nie pisze sie Bari vecchio ale Bari vecchia :-). Pozdrawiam

  6. ~wejszyc pisze:

    Jak Pani ukończyła polonistykę z dysortografią? Jaki uniwersytet? Czy była Pani nauczycielką języka polskiego? W jakiej szkole (podstawowa, gimnazjum, liceum)? Z podpowiedzi podróżniczych naturalnie skorzystam, bo wydają się interesujące. Pozdrawiam.

    1. Nie, nigdy nie byłam nauczycielką. Zrobiłam licencjat na UAMie i magisterkę na Jagiellonce. Potem chwilę doktorat, ale zrezygnowałam dość szybko – tymczasowo znudziła mnie nauka. Ortografia nie jest istotną rzeczą na studiach polonistycznych. W humanistyce liczy się treść – wartości, historia, etnologia, kulturoznawstwo, a nie forma. Wszak w czym może przeszkodzić, skoro każdy z nas ma słownik w Wordzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>