A ja lubię Rimini, albo 11 dowodów na to, że Rimini jest ciekawe

Rimini czy warto

Tak, lubię Rimini.
I wcale mnie nie dziwi, że jest to zdanie kontrowersyjne.

Jakbyście 3 lata temu mnie spytali, co myślę o waszych planach wyjazdu na wakacje do Rimini, skrzywiłabym się.
Rimini?! To zadeptane, przeraźliwie komercyjne miejsce, gdzie na plaży nie ma metra wolnej przestrzeni i gdzie hotel hotelem hotel przegania?

Jak zwykle – jak to mam w niedobrym zwyczaju – oceniłam za szybko. Gdy pierwszy raz po latach musiałam pojechać do Rimini, traktowałam to jak karę. Założyłam: przyjadę, załatwię, co trzeba, pstryknę kilka zdjęć, wyjadę.
I tak zrobiłam. A rok później jeszcze raz i jeszcze raz. I dzisiaj…
Dzisiaj Rimini lubię bardzo.

Dzisiejszy tekst będzie bardzo łatwy, prosty i przyjemny. Dzisiaj przedstawię wam dowody na to, że Rimini jest ciekawe. I jednocześnie zapraszam was – wyjdźcie z plaży i poznajcie to co w okolicy, bo jest genialna. Na pytanie czy warto odpowiadam – warto!

1. Rimini to miasto starożytne

Rimini łuk

Rimini – dawniej Ariminium – powstało już w III wieku przed naszą erą! Za czasów Cesarstwa Rzymskiego cieszyło się sławą ważnego miasta imperium. Każdy z nas słyszał o słynnych rzymskich drogach. Tutaj kończyła się jedna z nich – Via Flaminia. Do tej pory w mieście znajduje się łuk, który stanowił zakończenie drogi.

2. W Rimini jest most, który ma 2000 lat

Rimini - most Tyberiusza

Ponte di Tiberio czyli „most Tyberiusza” powstał w 20-tym roku naszej ery. I nie jest dostępnym tylko dla zwiedzających zabytkiem. Codziennie przez most przejeżdżają samochody i przechodzą piesi. Więcej! Rozpościera się z niego świetna panorama z jednej strony na miasto, z drugiej na dzielnicę San Giuliano, o której za chwilę.

3. Rimini ma przepiękną starówkę

Rimini stare miasto

Ze starożytności przejdźmy do czasów średniowiecznych i nowożytnych. Co prawda zamek w Rimini jest przygaszony i nieatrakcyjny turystycznie, ale za to renesansowe stare miasto bajeczne. Jego centrum rozpościera się pomiędzy dwoma głównymi placami: Piazza Tre Martini i Piazza Cavour.

GDZIE SPAĆ W RIMINI

Jammin’ Hostel Rimini
Od 11 euro za łóżko
Erbavoglio Hotel
Od 88 euro za pokój

Villa Merope
Od 110 euro za pokój
 

4. A Piazza Cavour to kwintesencja włoskich placyków

Piazza Cavour Rimini

Większość turystów, którzy jadą do Włoch, marzą o toskańskich piazzach, gdzie można usiąść na kawie i rozkoszować się łukami i dawną architekturą. Niespodzianka! Mamy taki plac w Rimini. I nie przesadzam, nie naginam faktów i nie koloryzuję. Piazza Cavour jest naprawdę prześliczna i bardzo nastrojowa – tak na kawę, aperitivo, jak i na wieczorną kolację.

5. A w niedzielę mamy w Rimini targi staroci

Rimini czy warto

W takiej odsłonie zobaczyłam Piazzę Cavour po raz pierwszy. Na całym placu starsze osoby porozkładały swoje kolekcje – książki, znaczki, monety i stare filiżanki. Atmosfera magiczna, więc jeśli po obudzeniu się na kacu pewnej letniej niedzieli postanowicie iść zaraz na plażę, mówię NIE! Idźcie choć na godzinę na targ staroci!

6. Z Rimini pochodzi Federico Fellini

Rimini Fellini

Jedliście kiedyś coś tak dobrego, że zamiast połykać garściami, kroiliście to na jak najmniejsze kawałki, by na dłużej starczyło? W taki sposób oglądam filmy Felliniego. Jeden na rok, by przez kilka miesięcy móc je smakować, a przez kolejne kilka czekać na następny seans. A Fellini pochodzi właśnie z Rimini. Kochał to miasto do śmierci, pokazując je w swoich filmach i stale tu wracając. A ono odwdzięcza mu się tym samym, przez upamiętnianie reżysera kolejnymi pomnikami, placami i kinami.
Przed przyjazdem możecie obejrzeć Amarcord Felliniego. A jeśli macie ochotę przeczytać więcej o fellinowskim Rimini, to zajrzyjcie tutaj (artykuł po angielsku, ale warty pomęczenia się!).

7. W Rimini jest prześliczna dzielnica San Giuliano

Rimini San Giuliano

Większość czytelników tego bloga marzy o włoskich wioseczkach. Sama o nich marzę, więc tak chytrze szkolę też was (hiehie). Taka wioska – włoskie borgo – znajduje się blisko centrum Rimini, dwa kroki od wspomnianego już wyżej mostu Tyberiusza. Kolorowa dzielnica małych domków została pokryta licznymi muralami. Przed wejściami stoją donice z kwiatami i kolorowe rowery. Mieści się tu też kilka restauracji i hotelików. Gdybym miała przyjechać do Rimini na kilka dni, szukałabym noclegu właśnie tutaj. 

San Giuliano podoba mi się do tego stopnia, że na blogu jest osobny tekst o tej części miasta. Klik!

8. Znajduje się tu Rimini Grand Hotel. I jest bajeczny

Grand hotel Rimini

zdj. ze strony grandhotelrimini.com

Ciągle nie wychodzimy z klimatów Felliniego. Po wizycie w jego ulubionej dzielnicy, udajemy się do jego ukochanego hotelu. Już jako znany reżyser Fellini odwiedzając swoje miasto mieszkał i pracował w Rimini Grand Hotel – jednym z najbardziej ekskluzywnych, a jednocześnie klasycznych i eleganckich hoteli, jakie miałam okazję zwiedzać. Ja trafiłam tu na imprezę dla blogerów podróżniczych, ale warto przyjrzeć się chociaż bryle budynku (stoi przy głównym skwerze części turystycznej miasta) i ślicznym krzesełkom porozstawianym na tarasie.

9. W Rimini mają swój kulinarny specjał. I jest to tani street food

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rimini znane jest w całych Włoszech, jako bardzo tanie miasto. Faktycznie nietrudno tu znaleźć jednoosobowy pokój za 20 euro. Nietrudno tu też się tanio najeść. To właśnie Rimini jest stolicą piadiny – przypominającego naleśniki czy tortillę pieczywa, które podawane jest z rozmaitym nadzieniem. Dobrą piadinę, która dla Romanii zdaje się być tym, czym dla południowych Włochów jest pizza, a dla Amerykanów hamburger, zjecie już za 4 euro.

10. W Rimini się dzieje!

zdj. ze strony visitrimini.com

Opowiem wam o moim ostatnim doświadczeniu. Byłam w Rimini w październiku na targach turystycznych (jeżdżę na nie co roku). Akurat w ten sam weekend w mieście miały miejsce dni Rimini.
Ulice tętniły muzyką! Spacerowałam wieczorem w kurtce lekko zarzuconej na ramionach, a w jednym z garażów odbywał się rockowy koncert. Grali – bardzo dobrze – klasyczne szlagiery Led Zeppelin czy Pink Floyd. Wyglądało to, jak osiedlowa impreza, których w Polsce… zwyczajnie brakuje.

11. Rimini jest wręcz wspaniałą bazą wypadową na zwiedzanie okolicy

Rawenna zwiedzanie

na zdjęciu jeden z wielu uroczych placyków w Rawennie

Wiecie jak to jest z Włochami – tak jak my mamy świetną atrakcję turystyczną raz na 100 km (przy dobrych wiatrach), tak we Włoszech równie wspaniałe miejsca są co 10 km. Tak jest też w okolicy Rimini.
Nie chce mi się wam pisać o San Marino, bo i tak każdy o nim wie. Polecam raczej przyjrzeć się innym górskim miasteczkom – chociażby San Leo. Równie blisko jest nadmorskie Casenatico. Do obu możecie się wybrać na pół dnia.
Na całodniowe wycieczki polecam zabytkową Ravennę, wspaniałą Bolonię (dla mnie miasto prawie idealne) czy bardzo krakowską Ferrarę. Wielbicieli natury wysyłam do nadmorskiego parku delty rzeki Pad.

Informacje praktyczne
Nocleg: W czasie swojego ostatniego pobytu w Rimini spałam w Jammin’ Rimini Hostel. Jest to tani hostel imprezowy tak blisko plaży, jak i dworca kolejowego. Na miejscu znajduje się bar oraz kuchnia. Prowadzą go przesympatyczni ludzie.
Dojazd: Z wielu polskich miast można znaleźć tanie loty do Bolonii, skąd do Rimini jest już stosunkowo blisko. Latem z lotniska odjeżdżają autobusy do Rimini. Przejazd trwa półtorej godziny i kosztuje 20 euro. Można też skorzystać z prywatnego transferu, który zarezerwujecie tutaj
Dalsza lektura: Na blogu znajdziecie kilka przydatnych artykułów, które podpowiedzą wam, co zobaczyć w okolicy Rimini. Na pewno przeczytajcie o San Giuliano, San Marino i Bolonii. Wszystkie artykuły o Emilii Romanii, w której jest Rimini, znajdziecie tutaj


okładka

Ściągnij darmowy ebook!

Szukasz informacji o wakacyjnych miejscach, w tym o Włoszech? Ściągnij za darmo moją książkę. Tam zabrałam wszystkie opisane w 2016 roku przez blogerów podróżniczych miejsca. Bo oprócz mnie o Ukrainie napisało kilkanaście innych osób. To kilkanaście punktów widzenia i porad. :) 

button_chce-dostac-ebook

Podobał Ci się ten tekst? Kolejne też będą fajne! Dołącz do czytelników bloga na Facebooku i bądź już zawsze na bieżąco. A jeśli jesteś wielbicielem Włoch, to zajrzyj do innych tekstów o tym wspaniałym kraju. Jest ich na blogu ponad 100.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

13 przemyśleń na temat “A ja lubię Rimini, albo 11 dowodów na to, że Rimini jest ciekawe”

  1. Właśnie za jakieś dwa tygodnie będę w tych okolicach! Po drodze z San Marino do Wenecji mamy w planach wizytę właśnie w Rimini :)

  2. ~Okiem Alexa pisze:

    11 bardzo przekonujących argumentów ;)

  3. ~Danuta Kitowska pisze:

    Świetny materiał :) Bardzo konkretny i barwny – jestem zaszczepiona pięknem Rimini :)

  4. Bardzo dobrze, że przekonałaś się do Rimini. W mniejszych (jak i w większych) włoskich miasteczkach zawsze można dostrzec coś ciekawego, coś, czego przeciętny turysta nie zechce zauważyć „bo to takie oklepane”, a tu, jak widać, Rimini jest piękne i można się do niego przekonać. Trzeba tylko chcieć.
    Pozdrawiam ciepło!

  5. W Rimini jest most, który ma 2000 lat – porównując go do tego w Warszawie… A może jednak nie, po co się denerwować ;p Casenatico – dawno nie słyszałam tej nazwy, a swego czasu spędziłam tam całkiem fajne kolonie w gimnazjum. Z tego, co pamiętam, było tam całkiem ładnie :D

  6. ~OchMilano pisze:

    Spędzanie czasu jedynie na plaży na pewno nie jest najlepszym pomysłem żeby zauroczyć się w miejscu. Każdy ma swój sposób na spędzanie czasu, ale tak jak napisałaś warto odwiedzić miasto i zapoznać się z jego historią. Jeszcze w Rimini mnie nie było, ale jest na mojej liście must visit ;)

  7. Spędziłam kiedyś weekend w Rimini. Mogę potwierdzić, że to bardzo urokliwe miasteczko :)

  8. ~Emi pisze:

    Wspaniale to czytać, bo niedługo się tam wybieram! Chciałam zahaczyć będąc w okolicy z czystej ciekawości, bo tyle moich koleżanek tam na obozy letnie w podstawówce jeździło, ale widzę, że chyba bardziej mi się spodoba )

  9. Rzeczywiście to jest dość kontrowersyjny post :) szczególnie, jak wiadomo Włochy słyną z pięknych plaż a ta w Rimini do nich nie należy :P ale podobnie do Ciebie uważam, że w okolicach Rimini jest wiele uroczych miejsc, bardzo lokalnych i zupełnie różnych od tych w Mediolanie czy Rzymie. Włochy warto odkrywać właśnie zaczynając od tych małych i uroczych miast i miasteczek :)

  10. ~Rafał pisze:

    Wybieram się w tym roku do Wenecji a stamtąd to już rzut beretem. Chyba się zdecydowałem.

  11. ~Z Francji pisze:

    Tylko piekna strona Italii…a gdzie uchodzcy w Ventimiglii, slumsy Mediolanu ?
    Piekny kraj, bylem w ub roku 3 razy.

    Ale poludnie bedzie bardzo zniszczone, niestety. Wulkan…i nie tylko.

    A tak lubie Sycylie.

    1. a co uważasz, że jest zniszczone na południu? Bo nie rozumiem.

      1. ~Jarosław pisze:

        Właśnie, co jest zniszczone na południu? Jeżdżę od kilku lat do Włoch i poznaję je bardzo dokładnie z dala od kurortów. Południe Włoch jest wspaniałe. Nawet biedna Kalabria.

Odpowiedz na „~Danuta KitowskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>