Pamiętasz jeszcze o francuskiej kuchni?

PAR
2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 1 Google+ 1 Email -- 2 Flares ×

W artykule:
1. Kuchnia francuska – czy ją jeszcze kochamy?
2. Zakupy w Paryżu? Do Montorgueil!
3. Gdzie w Paryżu na herbatę?
4. Francuskie sery i wędliny, czyli delikatesy w Paryżu
5. Słodycze w Paryżu
6. Winnice Luwru i francuskie wino
7. Paszport kulinarny mega pomysłem na zwiedzanie Paryża
8. Informacje praktyczne: gdzie spać i jakie bilety kupować w Paryżu


Wyobraźmy sobie lata dziewięćdziesiąte. Granice się otwierają. Po uzbieraniu trochę pieniążka wykupujemy autobusową wycieczkę do stolicy światowej turystyki – do Paryża! Najpiękniejszego miasta świata, miasta, gdzie prócz zwiedzania Luwru, Notre Dame i Wieży Eiffla będziemy siedzieć w typowym paryskim bistro, pić kawę, a potem na kolację pójdziemy na ślimaki, żabie udka i super wytrawne, bogate w smaku wino z Bordeaux.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kuchnia francuska – czy jeszcze ją kochamy?
Gdzieś po drodze nasze upodobania się zmieniły. Paryż coraz rzadziej należy do naszych podróżniczych marzeń. Francję, często ze względu na jej cenę, zostawiamy na później. A francuskie bistra i prowansalskie kawiarnie w Polskich miastach… omijamy. I zamiast tego wchodzimy do włoskich trattorii.
Sama jestem temu winna. Mimo, że mieszkałam w Paryżu przez rok, to nie często kosztowałam pysznej francuskiej kuchni. Nic dziwnego – z polskim kieszonkowym oszczędzałam, jak tylko to możliwe. Na szczęście w trakcie ostatniej wycieczki po Paryżu miałam możliwość zmienienia tego przynajmniej w podstawowym zakresie. Zapraszam was na blogową wycieczkę po smakach Francji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zakupy w Paryżu? Do Montorgueil!

Wszystko odbywa się w okolicy Montorgueil w samym centrum Paryża, kilka minut drogi od Luwru. Ulica Montorgueil pełna jest urokliwych kawiarń, butików i sklepów rzemieślniczych. We Francji, w przeciwieństwie do Polski, znajdziemy imponującą ilość sklepików z bardzo specyficznym jedzeniem: serami z danego regionu, ekologiczną szynką czy z wypiekami. Sklepy często są bardzo minimalistyczne – kupicie w nich zaledwie 10, może 20 produktów.
I więcej nie potrzeba. Bo Paryżanie idą do nich właśnie po tę jedną rzecz, o której wiedzą, że znajdą ją tu w najlepszej jakości. Wracają do niego raz w tygodniu, by zawsze mieć ją w swojej kuchni. Cenią jakość.


Wychodzimy z metra na najpopularniejszej i największej paryskiej stacji: Chatelet-les Halles i kierujemy się pod wskazany nam wcześniej adres – do herbaciarni Kodama. Tutaj mamy odebrać paszport Le food trip, który pozwoli nam degustować przysmaki w 6 rzemieślniczych sklepach w dzielnicy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdzie w Paryżu na herbatę?

Wchodzimy do niewielkiej herbaciarni Kodama, gdzie wita nas uśmiechnięty właściciel. Swój lokal otworzył niecały rok temu, po tym jak zakochał się w herbacie w czasie swojego pobytu na Tajwanie. Herbatę robi nietypowo, bo… parzy ją na zimno. Razem z partnerem sami mieszają herbaty z ekologicznymi owocami i ziołami i w wyniku eksperymentów wybierają te udane i serwują klientom. Wszystkie herbaty parzone są w temperaturze pokojowej przez ok. 8 godzin. Podawane są na zimno lub ciepło. My spróbowaliśmy trzech – senchy, rooibosa i werbeny. Smak tak parzonych herbat jest faktycznie dużo głębszy od tych tradycyjnych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Vincent z uśmiechem wysłał nas dalej, a my – już teraz zachwyceni tym pomysłem na zwiedzanie – z naszymi paszportami w ręku pognaliśmy dalej.

kuchnia francuska w Paryżu (2)

Francuskie sery i wędliny, czyli delikatesy w Paryżu

Zaczynamy jeść. Najpierw na stół wchodzą wędliny, idziemy do oddalonego od herbaciarni sklepu A la main. W tym miejscu możemy dostać specjalności z Korsyki – sery, wina, wyroby, a przede wszystkim – wędliny.

kuchnia francuska w Paryżu (3)Właściciel sklepu cieszy się na nas widok i wyciąga z wystawki dużą kiełbasę. To porc de Corse – najwyższej jakości kiełbasa z czarnych korsykańskich świń. To nie jest tania zabawa. Kilogram takiej kiełbasy może kosztować nawet 100 euro.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z A la Main od razu idziemy do mieszczącego się w pobliżu Maison de Savoie, w którym właściciele sprzedają smakołyki z innego francuskiego regionu – z Sabaudii – alpejskiego departamentu położonego przy granicy z Włochami. Tutaj kosztujemy sera Beaufort.

kuchnia francuska w Paryżu (6)
Philibert, współwłaściciel sklepu, nie ma wątpliwości:
-To najlepszy ser we Francji.
Kosztuję twardego żółtego sera, a niejedzący nabiału Piotr dostaje kawałki lokalnej szynki. Właściciel, mimo że po angielsku świetnie nie mówi, stara się jak może, by umilić nam spotkanie. Wychodzimy zaprzyjaźnieni.

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Paryżu! Klik!

Słodycze w Paryżu

Po dwóch „daniach głównych” przyszedł czas na słodkości. W końcu paryskim wypiekom nie sposób się oprzeć. Wejście do patisserie zawsze kończy się wydanymi paroma euro i kilkoma centymetrami tłuszczyku więcej. Tym razem nasze kroki kierujemy do eklerowni. Czyli miejsca, gdzie sprzedają tylko i wyłącznie eklery.

kuchnia francuska w Paryżu (4)

Piotr nie mógł wyjść ze zdumienia
-Wyobrażasz sobie taki sklep w Krakowie? Nie miałby szans na przeżycie.
Coś w tym jest. W pomieszczeniu przypominającym rozmiarem niejedną kawiarnię za ladą widzimy tylko eklery. Za to w około dwudziestu smakach. W ramach naszego paszportu możemy wybrać po jednym z nich. Słony karmel? Cytryna? Wanilia? A może marakuja?

kuchnia francuska w Paryżu (5)
Łatwiej było w kawiarni, gdzie zaoferowano nam makarony – wspaniałe francuskie kolorowe ciasteczka, których jestem wielką fanką. Wiedziałam, że chcę lawendowy! Niestety w tym miejscu, w jedynym na tej trasie, się zawiodłam. Makaronik był zbyt słodki, włożona w środek konfitura, zbyt obfita.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Trzeba było to przepić czymś wytrawnym. To oznacza tylko jedno – idziemy do ostatniego sklepu. Cel – winoteka!

Winnice Luwru i francuskie wino

Chyba nie wypada opuścić Francji bez skosztowania słynnego na cały świat wina. Sama co roku z utęsknieniem czekam na nowy rocznik Beaujolais nouveau. By dojść do ostatniego miejsca z naszego paszportu, opuszczamy okolice Montorgueil i przez słynny sklep Forum les Halles idziemy do Les Caves du Louvres, czyli piwnic Luwru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Tak, w tym miejscu w przeszłości produkowano wino na królewski dwór. Dziś mieści się tutaj muzeum wina i sklep, w którym kupicie butelki boskiego trunku ze wszystkich regionów Francji. Ekspedientka pyta nas, na co mamy ochotę – ja dostaję kieliszek czerwonego wytrawnego, Piotr słodkiego białego. Teraz nic tylko zwiedzać piwnice!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paszport kulinarny mega pomysłem na zwiedzanie Paryża!

Powiem wam szczerze – zafundowałam Piotrkowi typowe parysko-turystyczne atrakcje. Weszliśmy do Luwru, Orsay, Wersalu. Obeszliśmy Pola Elizejskie i Montmartre. Po pięciu dniach padaliśmy z nóg. A najgorsze, że Piotr wcale nie był zachwycony. Bardziej zmęczony. Zresztą ja też – nawet największy wielbiciel sztuki ma ograniczone możliwości ogarnięcia muzeów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paszport kulinarny okazał się super odskocznią. Z pałaców zeszliśmy na ziemię i spokojnie spacerowaliśmy po jednej z najmodniejszych okolic miasta. W większości sklepów ucięliśmy sobie super pogadanki z właścicielami czy pracownikami. I właśnie o to w tych wycieczkach chodzi. Poznajemy Paryż od kuchni. Jego mieszkańców, kawiarnie, życie ulicy. Super było! Gratulacje chłopaki z Le Food Trip, wasz pomysł zasługuje na medal!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Informacje praktyczne
Opisana wycieczka:
Powyższą wycieczkę odbyłam z firmą Le Food Trip i bardzo je polecam! Prócz okolicy Montorgueil możecie odwiedzić z nimi okolice Wieży Eifla, Oberkampf (w pobliżu słynnego cmentarza Pere Lachaise) i na Montmartre. Wycieczka kosztuje 35 euro. W jej ramach dostajecie paszport-przewodnik i degustację w 6 wskazanych miejscach. Za 45 euro pokosztujecie w 12 miejscach. Wycieczkę znajdziemy tutaj
Wycieczkę po opisanym muzeum wina w piwnicach Luwru znajdziecie tutaj. 

Nocleg
Noclegi w Paryżu są niestety drogie. Jeśli nie zależy wam na wysokim standardzie, to mogę wam polecić dwie opcje.

Po pierwsze hostele. Np. Le Montclair Montmartre, który szczyci się bardzo dobrymi opiniami i oczywiście super lokalizacją. 
W Paryżu można znaleźć też mieszkania w super cenie (nawet od 150 złotych za dobę). Poszukajcie ich na Airbnb. Jeśli jeszcze nie macie tam konta, to załóżcie przez ten link (klik!). Dzięki temu dostaniecie 20 euro na pierwszy nocleg.

Transport i muzea w Paryżu:
Jeszcze raz – Paryż jest drogi. To być może najdroższe miasto w Europie. Bilety do metra i muzeów mogą was zjeść. Dlatego bardzo polecam wam miejskie passy. Do wyboru macie pass dwudniowy za 48 euro i czterodniowy za 62 euro. W ich ramach macie wstęp do najważniejszych muzeów i transport miejski. Opłaca się bardzo! Już sam dojazd na lotnisko i z powrotem + Luwr to 43 euro.
Pass możecie kupić online przez powyższe linki i odebrać go na lotniskach Orly i Charles de Gaulle, albo w centrum miasta. Więcej info na stronie.

Za pomoc w zwiedzaniu Paryża dziękuję organizacji turystycznej miasta i firmie Le Food Trip. Emocje i pomysł na opowieść oczywiście moje.

Podobał Ci się ten tekst? Może dołączysz do czytelników bloga na Facebooku? (klik!) Tam na żywo zdjęcia i emocje z moich podróży!

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

6 przemyśleń na temat “Pamiętasz jeszcze o francuskiej kuchni?”

  1. ~Ewa pisze:

    O szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej, na pewno bym się wybrała. A tak zostały mi te żabie udka :D

    1. Na bogato ;) Ja żabich w życiu nie jadłam :D.

  2. Poczytałam, ślinka mi pociekła, więc poszłam do „piwniczki” i teraz sączę wino. Nie francuskie wprawdzie, ale nie czepiajmy się szczegółów. :D

  3. Chciałabym tak po prostu posnuć się po Paryżu, zatrzymując się co jakiś czas w knajce i próbować tych wszystkich pyszności i popijać dobrym winem :)

    1. No to na easyjet czy ryanair, kupuj bilety (nasze były za 80 zł w jedną stronę) i do dzieła!

  4. Ja nadal pozostaję wierna kuchni włoskiej! <3
    Ale przyznaję, że Twój wpis trochę mnie do smaków francuskich przekonał. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 1 Google+ 1 Email -- 2 Flares ×