Święte wino Gardy

vino santo
3 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 3 Email -- 3 Flares ×

Północna Garda – dolina winem płynąca

Jest taka dolina nad jeziorem Garda, gdzie zapominamy, że jesteśmy w gwarnym kurorcie. Dolina, gdzie przepiękne góry, formacje skalne i jezioro Lago di Cavedine gwarantują nam sielską atmosferę, a restauracje w Drenie oferują dania z roślin dopiero co zerwanych w pobliskim lesie.

Tutaj, w doline Valle dei Laghi, znajduje się niewielka wioska Pergolese. A wokół niej hektary winorośli i dziesiątki winnic. Wszystkie mają jeden cel – wyprodukować najlepsze vino santo.

Przeczytaj też o moich 10 najlepszych wspomnieniach znad Gardy. Klik! 

Jedziemy do Pergolese, by dowiedzieć się więcej o słynnym vino santo. Próbowaliśmy go już kilkukrotnie w restauracjach. Jeśli odwiedzacie okolice jeziora Garda i chcecie skojarzyć ją z jednym rodzajem wina, które potem byście mogli kupić na pamiątkę, lub dla bliskich, to jest to właśnie słodkie, likierowane wino santo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zwiedzanie winnicy Pisoni w Pergolese

Podjechaliśmy do Pergolese w godzinach popołudniowych i po zerknięciu na okoliczne jeziora, zaparkowaliśmy na terenie imponującej winnicy Pisoni. Z jednej strony widzieliśmy typowe rolnicze budynki – piwnice winne i magazyny. Z drugiej z kolei znajdował się duży, nowoczesny salon winny. Nauczeni doświadczeniem to tam skierowaliśmy swoje kroki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Menager powitał nas nienaganną angielszczyzną i zaczął oprowadzać po winnicy. Prócz rozległych wzgórz z winoroślami, to co intryguje turystów najbardziej, to zwykle tajemnicze piwnice z dziesiątkami beczek, w których dojrzewa długo wyczekiwane wino. Nie inaczej było tym razem. Młody mężczyzna zaprowadził nas do piwnic i przeprowadził przez kolejne korytarze wypełnione beczkami i butelkami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Interesowało nas jedno – święte wino, vino santo, albo żeby użyć pełnej nazwy Vino Santo Trentino DOC. Zostało umieszczone na liście dziedzictwa Slow Food jako produkt regionalny. Valle dei Laghi to jedyne miejsce na świecie, gdzie się je wytwarza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Vino Santo Trentino – święte wino znad jeziora Garda

Vino Santo to słodkie likierowane wino wytwarzane ze szczepu winogron Nosiola, tylko z doliny Valle dei Laghi. Niezwykły jest sposób, a może raczej czas, wyrabiania wina. Po zbiorach winogrona suszą się przez pół roku i dopiero po tym czasie są zgniatane – dokładnie w poprzedzający Wielkanoc Wielki Tydzień (Settimana Santa). Następnie w małych beczkach obywa się długi proces fermentacji, w wyniku czego otrzymujemy w końcu Vino Santo Trentino DOC.

6 butelek Vino Santo od 6 producentów z doliny. Och, jak bardzo chcę to na prezent!

6 butelek Vino Santo od 6 producentów z doliny. Och, jak bardzo chcę to na prezent!

Uwaga! Wielbiciele włoskiego wina prawdopodobnie słyszeli o Vino Santo już wcześniej w Toskanii. Nie mylcie tych dwóch wyrobów. Zarówno ich historia, jak i sposób wytwarzania różnią się od siebie, a łączy je jedynie nazwa.

Vino Santo Trentino dawniej uważane było za lekarstwo dla niepełnosprawnych, a to za sprawą wyjątkowej jakości winogron, z których jest produkowane. Tylko Nosiola są w stanie wytrzymać tak długi proces suszenia. Dziś niestety lokalne szczepy często są zastępowane popularniejszymi i łatwiejszymi w obróbce, ale pozostało kilku pasjonatów, którzy od pokoleń zajmują się świętym winem.

Wino musi się pojawić na włoskim stole. A czego jeszcze spróbować nad Gardą? Przeczytaj artykuł o tutejszej kuchni i wypróbuj moje ulubione restauracje. Klik! 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Degustacja w winnicy Pisoni

Vino Santo nie jest jedynym winem produkowanym w dolinie. Degustację zaczynamy od spróbowania lekkich białych win – Nosiola (oczywiście z tych samych winogron, co Vino Santo) i Codecce.

pisoni białe wina

Potem przychodzi czas na wina czerwone – Terolbego i Rebo. Wreszcie nasz przewodnik wyciąga butelkę wina Reboro – lokalnego delikatesu.

pisoni wina czerwone

Reboro to udany eksperyment lokalnych winiarzy, którzy wykorzystali technikę wytwarzania Vino Santo do produkcji wina czerwonego. Winogrona Rebo po zbiorach suszą się do listopada, a następnie, po fermentacji, wino dojrzewa przez trzy lata w dębowych beczkach. Wiosną, po okresie leżakowania, są rozlewane do butelek, w których leżakują kolejne pół roku. Dopiero wtedy butelka Reboro jest zdatna do sprzedaży. Wino jest przepyszne! Delikatne, owocowe, z lekko słodkawym posmakiem. Znawcy będą zachwyceni! Butelka Reboro kosztuje 37 euro, więc tym razem jeszcze jej nie kupiłam.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na deser oczywiście dostaliśmy Vino Santo. Znaliśmy je wcześniej z tutejszych restauracji. Uwielbiamy dobre likierowane wina, a i tym razem byliśmy zachwyceni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Valle dei Laghi – Jezioro Garda poza szlakiem

Ten dzień nie byłby tak idealny, gdybym nie zauroczyła się przy okazji okolicą winnicy Pisoni. Po degustacji zdecydowanie nie mogłam sobie pozwolić na prowadzenie auta, poszliśmy więc na godzinny spacer. Słońce przepięknie padało na okoliczne wzgórza i pola winorośli.

szlaki górskie nad gardą (13)

Valle dei Laghi to zdecydowanie moja ulubiona część północnej Gardy. Zaczyna się od uroczego i słynnego Arco, potem na swej drodze spotykamy Drenę z zamkiem, z którego rozpościera się piękny widok na okolicę.

szlaki górskie nad gardą (10)

Jedziemy dalej i po kilku kilometrach odpoczywamy nad urokliwym jeziorem Lago di Cavedine.

jezioro garda (10)

W Pergolese, w którym kosztujemy wina możemy się przejść nad inne jezioro – Lago di Toblino z umieszczonym na półwyspie zamkiem Toblino, w którym dziś mieści się luksusowa restauracja. A z tutejszych wzgórz.. cóż. Widać już Dolomity.

jezioro garda (11)

Informacje praktyczne

Dojazd: Leciałam z Wrocławia do Bergamo, gdzie wynajęliśmy samochód (klik). Stamtąd jest 180 km do Rivy del Garda. Polecam obrać trasę na zachodnim brzegu jeziora – jedna z najpiękniejszych we Włoszech.

Noclegi: Nad Gardą spałam w dwóch miejscach. Pierwsze to Hotel Residence Torbole położony nad samym brzegiem jeziora, właśnie w Torbole. Hotel z tych, którym „nie mam nic do zarzucenia”. Zachwyca balkon wychodzący na samą taflę wody i piękne zachody słońca. W niektórych pokojach znajduje się aneks kuchenny, więc można oszczędzić na obiadach.

Drugie sprawdzone miejsce to agroturystyka Acetaia del Balsamico w Cologni. Agroturystyka posiada wspaniały taras z widokiem na całą okolicę, w tym na jezioro. Znajduje się też tu bardzo dobra restauracja serwująca wyrabiane na miejscu produkty, w tym produkowany tutaj ocet balsamiczny. Na tarasie niewielki basen. Bardzo na tak!

Winnica: Winnica Pisoni znajduje się we wiosce Pergolese, pod adresem Via San Siro, 7/B. Na degustację możecie się umówić przez stronę winnicy. Cena zależy od ilości win, które chcecie spróbować, przekąsek i ilości osób. 

Podobał wam się tekst? Kolejne też będą fajne! Dołącz do czytelników bloga na Facebooku, by zawsze być na bieżąco. A jeśli jedziecie nad Gardę i chcecie się lepiej przygotować do wyjazdu, zajrzyjcie też na inne teksty o okolicy. Wszystkie zebrałam tutaj.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

5 przemyśleń na temat “Święte wino Gardy”

  1. ~Tatiana pisze:

    Piłabym! Wszystkie chciałabym spróbować! Może następnym razem uda się tam trafić.

    1. nawet nie wiesz, jak cierpiałam pisząc ten tekst. I tęskniłam za tymi smakami.

  2. ~WebTurystka pisze:

    Odkrywasz przed nami wspaniałe doznania smakowe. Chciałabym już dzisiaj spróbować tego o czym piszesz, najlepiej już tam na miejscu.

    1. hehe, ja też bym chciała sobie przypomnieć ;)

  3. ~Ibazela pisze:

    Aga, zrobiłaś mi wielkiego smaka na Vino Santo! Szczerze – nigdy o nim nie słyszałam, a teraz bardzo chcę spróbować. Mam nadzieję, że uda mi się gdzieś dostać w Warszawie. Albo pal licho – mam nadzieję, że się nie uda. W końcu bilety w ten region Włoch są nie raz tańsze od butelki wina. Przywiozę! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


3 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 3 Email -- 3 Flares ×