Bektauata – magiczna góra Kazachstanu

BEKTAUATA

W artykule:
–>atrakcje w centralnym Kazachstanie
–>legendy góry Bektauata
–>życie na stepie


W Kazachstanie jest taka góra na stepie…

Widać ją z daleka z pociągu. Nic jej nie zasłania, więc mimo że jesteśmy oddaleni o 100 km, to bardzo wyraźnie widać jej kształt. Jedna jedyna na tle niczego. Na trasie najważniejszej krajowej drogi Astana-Ałmaty. Z samolotu można za jej pomocą ustalić dokładne położenie. Widział ją każdy poruszający się po kraju obywatel.

IMG_0894

A jednak jak rozmawiam o niej z mieszkającym w Kazachstanie od urodzenia Rosjaninem, to mgliście kojarzył nazwę. Musiałam mu podpowiedzieć, gdzie jej szukać na mapie. Przypomniał sobie. Jako student chciał tam jechać na rowery. Może nadal pojedzie.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

4 przemyślenia na temat “Bektauata – magiczna góra Kazachstanu”

  1. ~Bina pisze:

    świetna relacja, fantastyczne zdjęcia :) wybieram się tam w przyszłym roku, więc Twój artykuł jest dla mnie tym bardziej cenny :)

    1. o! Pytaj, jak będziesz czegoś potrzebować. To nie jest łatwy kraj.

  2. ~Ela pisze:

    Agnieszko, dzięki tej relacji pojechaliśmy do Bektau-Ata. Miejsce jest cudowne! Dotarliśmy do jaskini i źródełka i na pocieszenie napiszę, że akurat tu nie masz czego żałować, bo jaskinia strasznie pomazana napisami, a jeziorko w niej mizerne. Widoki dookoła to jest coś!

    1. Elu, już kilka razy ktoś mi dziękował za polecenie jakiegoś miejsca, mówiąc, że trafił tam dzięki mnie. Ale dawno nic mnie nie cieszyło tak jak to, że pojechaliście do Bektau-Aty. <3 Kamień z serca, że źródełka nie muszę żałować. Pozostaje mi żałować, że nie weszłam na szczyt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>