Katowice: 10 dowodów na atrakcyjność stolicy Śląska

katowice - moje top 10!

Ostatnio odkrywam Katowice.
Pamiętam, jak jakieś 10 lat temu jechałam na pyrzowickie lotnisko. Przyjechałam do Katowic pociągiem i miałam kilka godzin do zabicia. Tak, wtedy jeszcze nie było nowego dworca.

Kręciłam się przez godzinę po najbliższej okolicy, próbując znaleźć coś, co przypominałoby renesansową starówkę, do której przyzwyczaiło mnie większość znanych mi polskich miast. Jakiekolwiek atrakcje, które nie są Spodkiem, coś co można zobaczyć, zwiedzić. W czym bym szybko się odnalazła i „odhaczyła”.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

17 przemyśleń na temat “Katowice: 10 dowodów na atrakcyjność stolicy Śląska”

  1. ~Kinga pisze:

    Ja się na te Katowice też szykuję. :D Myślę, że ogólnie rzecz biorąc polskie miasta w ostatnich latach naprawdę się rozwinęły i nie ma porównania do tego, co było jeszcze kilka lat temu.

    Ps. Kobieca intuicja jest NIEZAWODNA! ;-)

  2. ~PatTravel pisze:

    Cenię tylko za streetart. Byłam naście razy i nadal nie mam między nami chemii :(

  3. ~ST pisze:

    Fajny tekst, ale brakuje wzmianki o kilku istotnych miejscach, jak choćby gmach Sejmu Śląskiego z windami paciorkowymi (w mieście jest jeszcze jeden budynek z takim systemem, a w całej Polsce tylko sześć), nieodległa Archikatedra i Pałac Kurii (wraz z pobliskimi budynkami kościelnymi okolica nazywana czasem Katowickim Watykanem), czy Osiedle Tysiąclecia (dla entuzjastów powojennego modernizmu). Ogólnie dla typowego turysty Katowice mają niemało do zaoferowania, natomiast dla znawców i miłośników architektury kryją wiele smaczków. A to tylko jedno z dwóch tuzinów miast i miasteczek w aglomeracji :)

    1. Wielkie dzięki :) Podałeś (dalaś?) rzeczy trudniejsze. Oczywiście stałam przed Sejmem. Oczywiście odwiedziłam Archikatedrę. I tak jak mówisz – są one smaczkami dla bardziej zaangażowanych w architekturę, historię. Tu potrzeba wytłumaczenia.

  4. Urodziłam się na Śląsku i prawda jest taka, że Katowice kojarzą mi się tylko z bezdomnymi na głównych ulicach oraz ze staniem w korkach podczas dojazdu samochodem na studia. Po Twoim wpisie widzę jednak, że miasto bardzo się zmienia, otwiera na turystykę. Chyba czas zmienić zdanie na temat tego miasta :)

  5. Bardzo fajny wpis. Przyjemnie się go czyta, lekki styl. A co do Katowic, mieszkamy w nich od 9 miesięcy i musimy przyznać, że coraz bardziej się nam podobają :)

  6. ~Kirdan pisze:

    Katowice nigdy nie kojarzyły mi się jako jakoś specjalnie „kulturalne” miasto. Czas tam zajrzeć, żeby zweryfikować ten pogląd.

  7. Mieszkam w pobliżu Katowic od roku, ciągle brakuje mi czasu aby odwiedzić miejsca o których piszesz. Byłam na Nikiszowcu i rzeczywiście niesamowity klimat :)

  8. ~Asia pisze:

    Nastepnym razem tez Nikiszowiec, mieszkancy Katowic mi ho polecali. Zachwycilam sie Slaskim Muzeum wiec rowniez polecam! Pozdr. Asia

  9. ~Marzena pisze:

    Katowice bardzo nam pięknieją, miejsc wartych obejrzenia będzie coraz więcej :-) I dobrze! Aczkolwiek przedstawione tu miejsca to wąski TOP :-)

  10. ~pyrzowice pisze:

    Śląsk się zmienił, teraz jest śliczny :D

  11. ~Alicja pisze:

    Hej, mam pytanie odnośnie Muzeum Śląskiego? Odwiedziłaś obie lokalizacje?

    1. Nie. Tylko nową siedzibę.

  12. ~Ja pisze:

    Aż miło patrzeć jak zmienia się architektura Katowic. Czasami robię tam zdjęcia i z przyjemnością wybieram NOSP jak miejsce zdjęć, albo Muzeum Śląskie

  13. ~piko pisze:

    Nikiszowiec na pierwszym miejscu. Zgadzam się!!!

  14. ~Robert z Tauzena pisze:

    Witajcie. Jestem Chorzowianinem, a w Katowicach pomieszkuję, bo taki kaprys.
    Fajny widok z Kukurydzy mam na staw zwany Maroko, w stronę Makro, aż po sam las daleko za nitkę A4 i w stronę CH Silesia.
    Z górnych pięter Kukurydz panorama miasta jest niesamowita- jak gwiazda blisko gwiazd…
    Dla tych, którzy chcą odrobinę takiego widoku polecam Sky Bar w Cubusie.
    Jeśli chodzi o mnie, ostatnio zmieniło się wokół dworca,a także Spodka- wreszcie zniknęło to pokolejowe straszydło. Ogólnie widok na plus.
    Reszta, jak internauci piszą- każdy znajdzie tu coś dla siebie.
    Pozdr.

  15. ~luk pisze:

    Bardzo fajny opis, Zastanawiałem się ostatnio jak to jest z Górnym Śląskiem, czy nadal jest zagłębiem pracowników dla ekspresowo rozwijającego się Krakowa i wyszło mi, że systematycznie się to zmienia na korzyść Katowic. Zostało to omówione w poniższym

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>