9 pomysłów na urozmaicenie swoich wakacji na Grado

9 sposobów

W TEKŚCIE

–> Czy warto jechać do Grado, Włochy
–> Największe atrakcje Grado i okolic
–> Restauracje i noclegi na wyspie Grado i w Akwilei


Zastanawiacie się czy wybrać Grado na swoje włoskie wakacje?

W maju zdecydowałam się wybrać do Włoch na kilka dni. Padło na Grado, choć odwiedzanie adriatyckich popularnych kurortów stało się już dla mnie tradycją. Nie jestem osobą plażową, nienawidzę tłumów. Dlaczego więc jeżdżę w te miejsca?

Włochy: resorty nam morzem odkryte na nowo

By je odkrywać na nowo. By sprawdzić czy może jednak warto do takiego Grado pojechać. I tak trzy lata temu odwiedziłam Rimini, które okazało się mieć przepiękną starówkę i absolutnie bajkową dzielnicę San Giuliano. Dwa lata temu przyjęłam zaproszenie do Bibione, które zachwyciło mnie głównie swoją laguną i możliwością obserwacji ptaków. Następnie spędziłam dwa dni w okolicy Porto Garibaldi, które dzieli długość krótkiego przejazdu rowerem od przepięknego miasteczka Comacchio i delty rzeki Pad (perełka! Spójrzcie koniecznie). W tym roku wybrałam się właśnie na wyspę Grado.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W poprzednim tekście pisałam o okolicy znanego północnowłoskiego kurortu (być może najbliższego Polsce), jako o miejscu pochodzenia wenecjan. Tym razem tekst będzie bardziej praktyczny. Postanowiłam podpowiedzieć wam sposoby na urozmaicenie wakacji na Grado.

Jesteś italofilem? A może masz jakieś pytania na temat wycieczki do Włoch? Właśnie dla takich, jak ty założyłam włocholubną grupę na Facebooku. Dołącz do nas! Klik!

8 sprawdzonych sposobów na urozmaicenie swojego pobytu na Grado, Włochy

1. Zwiedzenie starego miasta Grado

Zacznę od tego, co najbardziej oczywiste i co na pewno odkrylibyście sami przebywając na wyspie. Może to być dla was jednak argument, dlaczego można zdecydować się na wakacje na Grado, a nie w niedalekim Bibione. Miasteczko posiada bowiem niezwykłe urokliwą starówkę. Znajdują się tu dwa bizantyjskie kościoły. Główne ulice i place zapełnione są malowniczymi kawiarniami i restauracjami, a wąskie uliczki w niewielkim w dawnych czasach mieście przypominają o małomiasteczkowym charakterze dawnej rybackiej mieściny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 2. Wycieczka rowerowa po lagunie Grado

Sprzedam wam ciekawy fakt. Grado to stacja końcowa jednego z najciekawszych długodystansowych szlaków rowerowych w Europie – Alpe-Adria, który prowadzi z Salzburga, aż do Grado. Oczywiście nie zachęcam plażowiczów do pokonywania całej trasy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by świetnie wytyczoną ścieżką rowerową pojechać chociażby do oddalonej o 10 km Akwilei. Dodatkowo warto zaznaczyć, że całe miasteczko posiada ścieżki rowerowe i rowerowe znaki, za którymi dojedziemy np. do rezerwatu Valle Cavanata. Rowery można wypożyczyć w kilku punktach w mieście.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  3. Zwiedzanie Akwilei, miasta UNESCO

Jeśli lubicie zwiedzać zabytki, to z pewnością was ucieszy fakt, że Akwileja, do której dojedziecie rowerem posiada ich co niemiara. W starożytności było to jedno z największych i najważniejszych miast Imperium Rzymskiego. Bardzo szybko zagościło tu chrześcijaństwo i dziś największym zabytkiem Akwilei jest wczesnośredniowieczna bazylika z jedną z najpiękniejszych na świecie mozaik. Jeśli z kolei zwiedzać nie lubicie, to i tak warto przyjechać. Wszak to tylko 10 kilometrów, a kawał historii.

Przeczytaj o tym skąd się wzięli wenecjanie. Bo wzięli się właśnie z Akwilei. Klik!  

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

4. Smakowanie ryb z Adriatyku – restauracje w Grado

Nigdzie ryba nie smakuje lepiej niż w miejscu, gdzie została złowiona tego samego dnia rano. Ten punkt można oczywiście skopiować i przyporządkować do każdego z miejsc na długim i różnorodnym wybrzeżu Włoch. W przypadku Grado mam jednak dla was konkretne adresy. Najlepsze ryby zjecie w knajpie usytuowanej w rybackim porcie – w Zero Miglia – Osteria di Mare (Riva Dandolo 22). W centrum spróbujecie ich, ale i innych lokalnych dań w Trattorii San Lucia (Campo Porta Nuova 1), a jeśli lubicie atmosferę luksusu to tak na lunch, jak i na kolację możecie się wybrać do Grand Hotelu Astoria. Stąd rozpościera się widok na całą wyspę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 5. Obserwacja ptaków, czyli birdwatching we Włoszech

Jeśli lubicie obcowanie z naturą, to spędźcie wczesne poranki i wieczory nad wodami laguny. Nawet z głównego mostu widać wszędzie czaple i flamingi, a co dopiero, gdy zapuścimy się w bardziej dzikie miejsce. Najlepszym miejscem na obcowanie z ptactwem jest wspomniany już wyżej rezerwat Valle Cavanata. Nie zapomnijcie zabrać lornetki!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 6. Wycieczka do regionu włoskiego Colio

To zdecydowanie najważniejszy punkt na tej liście! Będąc w Grado, ba! Będąc gdziekolwiek w rejonie Friuli-Wenecja koniecznie zajrzyjcie do Colio. To niewielka kraina na granicy ze Słowenią, która w całości jest pokryta winoroślą. Na pofałdowanych wzgórzach rozsiadły się winnice, które produkują znakomite wina. Okolica jest na tyle niewielka i na uboczu, że nie zdobyła takiej popularności jak toskańskie Chianti, wobec czego zawsze możemy spodziewać się tu spokojnej atmosfery i braku turystów. Przejedźmy się po winnicach, a na koniec odwiedźmy enotekę w Cormons, gdzie spróbujemy wszystkich znakomitych win okolicy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 7. Degustacja win w Enotece w Cormons

Każdy wyjazd do Włoch jest okazją, by wzbogacić swoją wiedzę na winne tematy. Nawet na co dzień jesteśmy amatorami piwa, to przecież nie po to podróżujemy po świecie, by nie próbować czegoś innego. Bardzo fajną możliwość mamy w enotece regionu Colio w Cormons, gdzie znajduje się szkoła wina. Dzwoniąc wcześniej możecie zarezerwować indywidualną lub grupową lekcję degustacji i już na zawsze zapamiętać smaki win z Colio.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

8. SUP we Włoszech na wodach Adriatyku

Próbowaliście kiedyś SUPu? Po modzie na kitesurfing dziś to właśnie SUP uznawany jest za najszybciej rozwijający się sport wodny na świecie. Jest to nic innego, jak wiosłowanie na unoszącej się na wodzie desce. A wspominam o tym właśnie dlatego, że SUPa spróbowałam po raz pierwszy w Grado. Możecie wypożyczyć deskę i wiosło i po prostu wiosłować po morzu. Ale możecie też wybrać się na wycieczkę po lagunie (łatwiej, bo bez fal), lub – to brzmi ekstra – na wycieczkę wybrzeżem o zachodzie słońca. Oczywiście SUP jest jednym z wielu praktykowanych w okolicy sportów wodnych. Możecie spróbować też windsurfing, kitesurfing, kajaków czy nurkowania.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 9. Hotele w Grado? A może jednak nocleg w winiarni?

I ostatni punkt, ale bardzo ważny. Powiedzmy sobie szczerze, ciężko się cieszyć wypoczynkiem, jak nie czujemy się dobrze w miejscu, w którym śpimy. Większość z nas prawdopodobnie wybierze hotel, albo mieszkanie na wynajem. Tymczasem w Akwilei znajduje się śliczny pensjonat w budynku winoteki. Casa Delneri. Tutaj mieści się piękny ogród, w którym można odpocząć od tłumów i tu można spróbować pysznej domowej kuchni. Jeśli więc mamy ochotę pobyczyć się na plaży, ale też nie przebywać całego urlopu w tłumie, to to jest miejsce, gdzie ja bym się zaszyła.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ponadto niesprawdzone: wizyta w renesansowym mieście idealnym Palmanova, przepłynięcie łodzią do sanktuarium św. Barbary (Santuario di Barbara), wycieczka kajakami po lagunie.

Informacje praktyczne

Nocleg w Grado

W Grado spałam w wynajętym mieszkaniu w apartamentowcu Hungaria (klik!). Można tu wynająć przestronne mieszkania z salonem, sypialnią, kuchnią i łazienką. Wszystko nowocześnie urządzone, w samym centrum miasta. Minusem jest brak internetu.

We wpisie polecam wam pensjonat Casa Delneri w Akwilei. Stąd na plażę mamy 10 km, a atmosfera małomiasteczkowa, zupełnie inna niż w zatłoczonym Grado. Miejsce ma bardzo ładny ogród i znakomite recenzje na portalach bookingowych.
Inne noclegi w Grado znajdziecie tutaj.

Dojazd do Grado

Najlepiej samochodem. Z Polski jest tutaj nad Adriatyk najbliżej. :)

Poruszanie się po okolicy

Polecam rowery. W Grado znajduje się wiele ścieżek rowerowych, które prowadzą również do Akwileji, a nawet do samych Alp. :) Grado znajduje się na końcu szlaku rowerowego Alpe-Adria, uznanego za jeden z najlepszych rowerowych szlaków w Europie.

Do Cormons jedźcie samochodem lub wynajętym skuterem. Z Grado jest tutaj niecałe 40 km.

Wpis powstał we współpracy z organizacją turystyczną Grado. Na ich stronie znajdziecie więcej wskazówek turystycznych. #followgrado

Jedziesz do Włoch? Zajrzyj też na inne teksty o tym niesamowitym kraju (klik!). Na blogu jest ich ponad sto! A jeśli jesteś tu po raz pierwszy, to dołącz do czytelników bloga na Facebooku. Fajnie z nami jest. :)

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

6 przemyśleń na temat “9 pomysłów na urozmaicenie swoich wakacji na Grado”

  1. ~charmante pisze:

    Nie ważne jakie to miejsce – zawsze warto wybrać się w podróż. Do Grecji, do Włoch, do Iranu czy Czarnogóry. Wszędzie jest coś dla nas nowego, uczymy się innych smaków, dochodzimy do innych wniosków. Uwielbiam poznawać nowe. Piękne miasto :)

    1. ~Sandra pisze:

      masz rację.
      Ja też uwielbiam poznawać nowe miejsca.
      Ale musisz przyznać, że to co opisuje Autorka bloga jest extra.
      Tam nie byłam i widzę, że jest czego żałować.
      Piękna fotorelacja.
      Link zachowuję.
      Jak będę we Włoszech to zahaczę o te miejsca na pewno.

      Autorkę pozdrawiam i gratuluję bloga
      Więcej takich relacji i wiele wspaniałych przygód życzę
      :)

  2. ~Asiapaczu pisze:

    Świetny blog! Za każdym razem jak przeglądam wpisy i fotorelacje chce mi się stąd uciec.
    Gdziekolwiek. Gdzieś gdzie jest pięknie!
    Pozdrawiam i życzę ciągłego uśmiechu! :)

  3. ~Kamil pisze:

    Świetnie wypunktowane powody. Trudno się teraz nie skusić szukając miejsca na wyjazd :)

  4. ~paula pisze:

    Nie wiem , czy pani ma inne smaki niż ja , ale opisywanie , że najlepsze ryby można zjeść w *Zero Miglia* to lekka przsada .Też dużo zwiedzam ,kosztuje różnych smaków , uwielbiam ryby , ale polecana przez panią ta restauracyjka , to trochę za dużo.Próbowałam tam kilku dań , no nie jest to rewelacja . Obsługa bardzo miła , ale myślę że za posiłki w skali do 10 to max. 6 .Grado ,jako miejsce polecam.

    1. No to faktycznie. Może trafiłam na wybitnie dobry połów, albo Pani na bardzo zły. Ja byłam zachwycona: prosto, świeżo, rybki tłuściutkie. Oj, poszłabym tam chętnie i dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>