10 najwspanialszych wspomnień znad północnej Gardy

ARDA

Zaczęłam wam pisać artykuł-przewodnik po północnej Gardzie. I rozpisałam się na tyle, że wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Już ponad dwie strony w wordzie, a ja wciąż piszę o tylko o dojeździe nad jezioro. Zapisałam więc plik i zaczęłam od nowa. Bo nie czas na praktykalia! Nie na trzy dni po powrocie. Dziś czas na emocje i pokazanie wam mojej Gardy. Moją najpiękniejszą gardzianą okolicę.

Bez wielu słów i z czystym zachwytem przedstawiam najwspanialsze atrakcje północy jeziora Garda i podpowiadam co warto zobaczyć i jak spędzić czas.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

19 przemyśleń na temat “10 najwspanialszych wspomnień znad północnej Gardy”

  1. Łezka w oku się kręci na wspomnienie zakupów w Arco. Kiedyś dawno, dawno temu, jak jeszcze w Polsce praktycznie nie było sklepów ze sprzętem wspinaczkowym albo sprzęt w naszym kraju był horrendalnie drogi to wiele osób jeździło przy okazji do Arco na zakupy. O ogromie dostępnego sprzętu, fasonów, kolorów itd. nawet nie będę wspominał, ale często ceny były dużo niższe, przez co część kosztów wyjazdów na wspin się zwracał – czasy się mocno zmieniają :0

  2. ~Kitestyle pisze:

    Widoki wspaniałe. Pozwolili wejść w zagony w winnicy ? Z ciekawosci pytam jak to wyglądało i jak to pachnie :)

    1. Nie tyle pozwolili, ile po prostu weszliśmy. Po degustacji nie byłam w stanie prowadzić auta, więc poszliśmy na dwugodzinny trekking. Na zboczach wzgórz znajdowały się winorośla. Ale o tej porze roku były jeszcze malutkie.

  3. ~Dee pisze:

    Świetny wpis. A zdjęcia powalają z nóg, cudowności! Włochy zdecydowanie potraktowałam trochę po macoszemu, tzn znam większe miasta, ale znajomość prowincji leży, a teraz by mi się zwłaszcza takie Arco przydało bo dobre buty muszę kupić.

  4. Interesujące informację, jednak zastanawia mnie jacy są włosi na prowincji? Dominuje tam spokój i efekt zwolnionego czasu, które próżno szukać w miastach? :)

    1. Trudno powiedzieć. Tak naprawdę Włosi z Trydentu to nie Włosi z Sycylii. Wszak dzieli ich od siebie tysiąc kilometrów. Trydent jest bardzo niemiecki. Panuje tu spokój, opanowanie i porządek.

  5. ~sekulada.com pisze:

    Ciekawy region, po raz kolejny muszę to napisać: pierwsze o nim czytam! Obłędne zdjęcia i cała masa informacji zdecydowanie zdecydowanie zachęca do zaplanowania trasy, którą właściwie autorka nam już zaserwowała :) Nic jechać!

    1. Dzięki Darek. Dla Ciebie znajdzie się kilka zamków i kościołów ;)

  6. ~Basia pisze:

    Super relacja i masa przydatnych informacji: chyba najbardziej do gustu przypadła mi Via Ferrata, odrobina adrenaliny zawsze w cenie;-).

  7. O mamo, jak tam ładnie! Ale tak naprawdę uroczo. Z Włoch odwiedziłam w zasadzie tylko kilka miast (Rzym, Wenecja, Mediolan) ale okazuje się, że warto byłoby wybrać się też poza nie. No cóż, okolice jeziora Garda zdecydowanie mogę wpisać na listę rzeczy do zobaczenia :)

  8. ~Emilia pisze:

    Wygląda bajecznie!

  9. ~Marta pisze:

    Zadziwiające, jak różne rzeczy nas zachwyciły nad Gardą. Ale ja byłam od strony południowej, z małą Lulą, więc trochę inny rodzaj wypoczynku jednak mieliśmy. W okolicę Rivy zapuściliśmy się tylko na chwilę, ale za to efektownie – jest tam szlak prowadzący do fortów na górze Monte Brione. I tu szlak ciekawszy, bo cały czas idzie się brzegiem urwiska. Ale jedno jest pewne – Garda zachwyca w całej swej okazałości.

    1. A słyszałam o tym szlaku. No ale w końcu nie zdecydowałam się. Może następnym razem.

  10. ~Fru pisze:

    Garda mnie kusi od jakiegoś czasu. Co widzę zdjęcia to rozmyślam nad kupnem biletów :)A jeszcze z Twojego opisu wynika, ze niezmotoryzowany piechur ma tam czego szukać :)

  11. I to jest właśnie takie miejsce, w którym mogłabym spędzić miesiąc i ciągle byłoby mi mało. Mają wszystko, czego mi potrzeba do szczęścia :)

  12. ~Madzia WT pisze:

    Mnie najbardziej Garda podoba się z góry (wiadomo). Fajnie, że sporo tam szlaków o zróżnicowanym stopniu trudności.

  13. ~Ibazela pisze:

    Wszystko jasne – dla mnie święte wino i carne salada, najlepiej nad Lago di Cavedine lub w jednej z tych pięknych miejscowości, ale na ferratę chętnie wyślę kogoś innego ;)
    Byłam w tym regionie dwa razy, zobaczyłam Mediolan, Bergamo, Veronę, Wenecję i Vicenzę, za każdym razem wybierając się nad Gardę, ale jakoś… jakoś nie wyszło. Teraz już wiem, że warto lecieć po raz trzeci nadrobić zaległości!

  14. ~Kamil pisze:

    Jestem pod wrażeniem. To chyba takie idealne miejsce, żeby się wyciszyć. Każdy też znajdzie coś dla siebie. Dla mnie wypad na Monte Brento a w plecaku Święte Wino byłby w sam raz! ;-)
    Mimo wszystko bardzo sprawnie to wszystko nam przybliżyłaś:-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>