16 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim pojedziesz na jarmark w Dreźnie

Saksonia

Wczoraj, 13 grudnia, wielbiciele podróżowania dostali wspaniały przedwigilijny prezent. Wróciły, zawieszone w marcu 2015 roku, bezpośrednie połączenia kolejowe pomiędzy Wrocławiem i Dreznem. Podczas gdy ja, jeszcze tydzień temu, pokonywałam tę trasę w 5 godzin i w międzyczasie przesiadałam się cztery razy, teraz można wygodnie wsiąść w stolicy Dolnego Śląska i wysiąść w Dreźnie, zaledwie trzy minuty drogi od pierwszego jarmarku bożonarodzeniowego.

Do przejechania się do świątecznego Drezna, mam nadzieję, namawiać nie muszę. Być może nie wiemy na pewno dlaczego, ale wiemy, że jechać warto. Słyszeliśmy to nie raz, nie dwa razy. Postaram się więc wyjaśnić dlaczego warto i na co na miejscu koniecznie należy zwrócić uwagę. A wy kupujcie bilet kolejowy, rezerwujcie nocleg i jedźcie! Zdążycie jeszcze przed świętami.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

7 przemyśleń na temat “16 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim pojedziesz na jarmark w Dreźnie”

  1. ~Agnieszka pisze:

    Trochę wygląda jak ten we Wrocławiu! Zdecydowanie świątecznie, tylko szkoda, że bez śniegu :)

  2. Przyznaję, że brakuje mi na emigracji tej świątecznej atmosfery. I grzanego wina, ale jak tu pić grzane wino w 35 stopniach :D Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie byłam na zadnym świątecznym jarmarku…

  3. ~Basia pisze:

    Nigdy nie byłam na żadnym świątecznym jarmarku. Po przeczytaniu tego tekstu zaczynam się trochę łamać, bo na jarmarki nie wybierałam się celowo. Najbardziej nie pasuje mi ich bardzo komercyjny charakter, ale warsztat z pieczenia pierników to coś innego:-) Kto wie. W ty roku już nie pojadę, ale może w przyszłym, albo w jeszcze kolejny:-) Pozdrawiam!

  4. ~Ania pisze:

    Narobiłaś apetytu, a już nie zdążę pojechać w tym roku! Bardzo fajny klimat, uwielbiam atmosferę jarmarków, dobrze byłoby zwiedzić Drezno właśnie teraz, jeszcze nigdy nie byłam. Może to jest pomysł na przyszły rok… :)

  5. ~tony pisze:

    Bardzo, ale to bardzo przypomina Wrocław. Ale trzeba przyznać że wyczerpałaś temat. Do rzeczy, konkretnie i poparte pięknymi zdjęciami. Pozdrawiam z Pragi.

  6. ~muzyk pisze:

    Ciekawy artykuł! :) przy okazji, na trąbkach grają trębacze, a Bach z pewnością nie grał Cichej nocy, bo powstała w XIX wieku (poza tym to katolicka pieśń…) :)

    1. Dziękuję, faktycznie mój błąd. Poprawiłam :).

Komentowanie wyłączaone