Fragmenty z kazachskich dróg II

z kazachskich dróg (1)

Wycieczka autobusowa

Pierwsza w nocy, ciasny autobus trzęsie się na prawo i lewo. Prędkościomierz na komórce pokazuje trzydzieści kilometrów na godzinę, momentami zwalnia do dwudziestu. Droga albo jest w remoncie, albo jej nie ma wcale. Ciemno. Żadnych lamp czy latarni. Wysilam wzrok, by przekonać się, że jestem na pustyni. 15 minut później dojeżdżamy na miejsce postoju.

Radość z możliwości napicia się herbaty i kupienia czegoś do przegryzienia szybko się ulatnia, gdy wchodzę do budki pod azbestem z lepką ceratą na stole. Ustawiamy się więc grzecznie w dziesięciominutowej kolejce do wychodka, po czym błyskawicznie z niego wychodzimy i idziemy załatwić potrzeby w pustynię. Nieważne, że wszystko na niej widać. Przynajmniej da się oddychać.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

Jedno przemyślenie na temat “Fragmenty z kazachskich dróg II”

  1. ~Paulina | Mucha w sieci pisze:

    To ja poproszę więcej takich wpisów! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>