Czy lwowska kawa jest lepsza?

restaurant-coffee-cup-cappuccino

Jednym z najważniejszych elementów kultury Lwowa są kawiarnie i związane z nimi zwyczaje. To tutaj rozwinęła się jedna z najznakomitszych kultur kawiarnianych w Europie. Tu nieprzerwanie od XVIII wieku intelektualiści spotykają się w licznych lokalach i nad kawą debatują o polityce, literaturze i nauce. Stąd w końcu pochodzi twórca pierwszej europejskiej kawiarni – Jerzy Kulczycki.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

18 przemyśleń na temat “Czy lwowska kawa jest lepsza?”

  1. ~Anna pisze:

    Będąc we Lwowie zawsze chodziłam tylko do Kopalni Kawy, bo to ją polecali mi wszyscy znajomi. Wybieram się do Lwowa na Sylwestra, więc będę miała okazję odnaleźć wszystkie opisane przez Ciebie kawiarnie :)

  2. ~Barbara pisze:

    Pewnie,że proszę o przewodnik po kawiarniach wiedeńskich ! w końcu mieszkałam 20 lat we Wiedniu, pracowałam , miałam mało czasu i pieniędzy, ale czasem też lubiłam pójść do ciekawej kawiarni z tradycjami.Nawet nasz obiad weselny był u Dommeiera. Teraz mieszkam na wsi, do Wiednia mam 75 km. Czekam, pisze Pani świetnie !
    Pozdrawiam – Barbara

    1. Oj, to jak 20 lat Pani mieszkała w Wiedniu, to narzuciła Pani wysoki poziom tekstu. Muszę spełnić oczekiwania!

  3. Niesłychane jak idealnie piszesz posty pod moje wycieczki! Wcześniej Izrael, teraz o Lwowie. Jestem pewien, że wykorzystam info podczas sylwestrowej wycieczki :)

    1. To co, gdzie jedziesz w dalszej kolejności? Mam listę 100 tekstów do napisania, mogę się dostosować :D

      1. Najpierw Lwów, potem Izrael, a potem nie mam pojęcia, może mnie czymś zainspirujesz jeszcze :P

  4. ~Kasia pisze:

    Nawet nie miałam pojęcia, że we Lwów może z kawy i z kawiarni słynąć :) O Wiedniu również z chęcią poczytam, a kawę uwielbiam :)

  5. ~sekulada.com pisze:

    Pierwsze słyszę, że Lwów słynie z kawy. O ile mógłby słynąć z czegokolwiek więcej niż z tego, że należał kiedyś do Polski (temat szczególnie wałkowany) to naprawdę nie sądziłem że to właśnie kawa może być tą rzeczą. Chociaż smakoszem nie jestem, to warto mieć pod ręką spis dobrych kawiarni!

  6. Po przeczytaniu aż chce się spróbować tej kawy. Bardzo lubię kawę. :)

  7. ~Agnieszka pisze:

    Lwów najbardziej kojarzy mi się jednak z niskimi cenami :) I nie słyszałam nigdy o kulturze „kawiarnianej” właśnie tam, chociaż Twój pomysł na zbadanie tego jest naprawdę ciekawy !

    1. ~Rafał Kielce pisze:

      Nie wiem gdzie ty się stołujesz w jadłodalni dla bezdomnych ?

  8. O tym, że we Lwowie jest taki kult kawy, nie wiedziałem. Jak znowu zawitam tam (ale w tym roku raczej już nie, najwcześniej wakacje ’16 ;) ), to pewnie, że zwiedzę :)

  9. Te lwowskie kawiarnie wyglądają bardzo zachęcająco. I jeszcze ten retro klimat… W Kijowie ciężko uraczyć takiego widoku, ale jak powiadają sami Ukraińcy – Kijów i Lwów to dwie różne Ukrainy. Może wreszcie wybiorę się do Lwowa…

  10. ~Rafał Kielce pisze:

    Kilka Uwag……….. Lwów kawiarnie są ale naprawde , naprawde kawy na średnim…poziomie . Dupy nie urywają za to ceny tak . Zaczne może od kaw sklepowych bo w tej chwili Piję czerwona kawę ze Lwowa (espresso )- ale pije ją jako sypaną . Jest ciut wyżej w hierarchii kawowej jak Tchibo żółte i prima . Ciut wyżej ale wyrażnie . Jest jeszcze Zielona ze Lwowa (lwowska ) No i ona śmiało może konkurować z masowymi Jacobsami i tchibami ….Zielonymi , granatowymi ale to nadal średniawka . No i fiolotwa ze Lwowa czyli wirmńska , czyli ormiańska i można nazwać ja dostojną średniawką . Co Do Kawa w kawiarni piłem kilka razy amerikanno i naprawde nic specialnego tak na 3 w szkolne skali do 6 Co do kawki z rynek 10 Banderowskiej to za 100 gram oczekują 200 hrywień . Da rade wpić …ale jest lurkowata Czuć te nuty ale rozwodnione . Reasymując w Atlasie ceny jak z Krakowa ……Kelenerka po Polsku ani slowa ….Ale Pan Edzio jest . Kawy nie pijłem a jedzenie spoko …..ale dupy także nie urywa . Natomiast Co do wnętrza to Polecam kawke w gazowej lampie na Ormianskiej .Wejść na ostatnie Piętro Napić się kawy o nazwie Gazowa lampa w śmisznym sloiczku otrzymać wybuchowy rachunek…………..Daje Rade . Lwów Polecam ale kawy są na średnim poziomie bez ekscytacjii…………

  11. ~Rafał Kielce pisze:

    Ty Rasisto
    a idze zielony ukrainski trolu ……usuwasz przejrzyste posty które haczą twoją opinie o tej średniej kawce……średniawka jak się na szukasz

    1. Rafale – nikt Tobie komentarzy nie usuwał. Dostałeś informację, że komentarze czekają na zatwierdzenie. Dzisiaj cały dzień zwiedzałam Bardejów (polecam), więc zatwierdzam dopiero teraz.

  12. ~Marcin pisze:

    Przy kawie w stylu wloskim (przedostatni akapit) brakuje chyba „w” ;)
    Jedna kawiarnia przetestowana i z czystym sumieniem polecam Galka ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>