Apeniny w Toskanii i historia Alwerni

ALWERNIA

Kiedy Nick z Bolonii spytał mnie, co chcę zobaczyć w Emilii Romanii, nie wahałam się długo. Apeniny – krzyknęłam niemal od razu. Bolonię znam na pamięć, Modenę, Ferrarę, Rawenę, czyli miasta UNESCO, przeszłam na wszelkie sposoby, a południowe rejony prowincji, góry graniczące z Toskanią, ciągle pozostawały dzikie, nieznane i tak pięknie górzyste. Alwernia i klasztor św. Franciszka i treking po Apeninach były zupełną tajemnicą.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

14 przemyśleń na temat “Apeniny w Toskanii i historia Alwerni”

  1. ~Mag pisze:

    Wielkie dzięki za linki – na początku zainteresował mnie trekking, ale po odwiedzeniu strony kompletnie zakochałam się w możliwości zwiedzania na rowerze: aż zaczęłam planować przyszłe wakacje :)

  2. ~Dorota pisze:

    Oo takie kroczenie pozaszlakowe jest mi bardzo bliskie. Świetna inspiracja :)

  3. ~KasiaN pisze:

    Potwierdzam – wyjątkowe miejsce. Dla mnie łazika górskiego było neizwykle inspirujące, jest tam jakaś magia. Dla podróżujących pielgrzymów będzie pewnie zaskoczeniem fakt, że w biografii św . franciszka miejscem istotniejszym jest właśnie La Verna a nie tak słynny Asyż.
    Zabrakło mi tu tylko legendy o zatrzymanym głazie:)) Widziałaś go? Ja mam słabość do legend i miejscowych opowieści prawdziwych lub nie, dlatego zawsze szczętnie je spisuję.

  4. ~balkanyrudej pisze:

    Trzeba przyznać, że z jednej strony Apeniny wyglądają tak swojsko, przypominając góry znane nam z własnego kraju. Z drugiej zaś klimat tam panujący jest niepowtarzalny.

  5. Jak tam fajnie. :)
    Od jakiegoś czasu planuję treking przez półwysep apeniński z północy na południe, ale za każdym razem jak siadam do planowania trasy, to wychodzi mi gęsty zygzak. Po lekturze Twojego tekstu przyszedł mi do głowy pomysł, aby po pierwsze zignorować wszystkie te wielkie i słynne miasta, a po drugie – znaleźć jakiś motyw przewodni, jak np. małe klasztory, jacyś lokalni święci itp. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
    Pozdrawiam i będę zaglądać :)

  6. ~Kasia pisze:

    Jakie ladne zdjęcia i bardzi inspirujące miejsce:)

  7. Super zdjęcia ! Toskania musi być niesamowita!

    Pozdrawiam.

  8. Dawniej bardzo nie lubiłam gór, męczyły mnie wspinanie się, spocone plecy i ciężki plecak. Na szczęście w liceum pojechaliśmy z moim polonistą na lekcję w o poezji młodopolskiej w Tatry i moje poglądy na temat gór zmieniły się o 180 stopni :) Akurat będę w te wakacje w okolicy Toskanii, więc może uda mi się wybrać w opisane miejsca :)

  9. ~Paulina pisze:

    Toskania mmm :)
    Na razie dane mi było odwiedzić kilka miast we Włoszech, ale Toskania zrobiła na mnie największe wrażenie.

  10. uwielbiam przypadkiem trafiać w takie miejsca z dala od turystycznych, utartych szlaków. czytając posta wyobrażałam sobie, jak głęboko można dostrzegać zarówno piękno, jak i prostotę natury. jestem mieszczuchem i jeszcze do niedawna wyjeżdżałam praktycznie tylko do miast lub na plaże, od jakiegoś roku to się zmienia i z tego, co widzę, dobrze odnalazłabym się w Alwernii :)

  11. Jakie piękne zdjęcia ! Chciałabym mieć tyle kaski, żeby móc jechać, pozwiedzać, zmienić środowisko, nie ma nic pięknieszego. Zazdroszczę wszystkim podróżnikom i osobom, które mają kompanów z podobną pasją. Coś pięknego ! Moja przyjaciółka zawsze marzyła o podróży do Toskanii, piękna jest !

  12. ~Wiktor pisze:

    Te regiony Włoch to absolutnie moja bajka. Już kilka razy gościłem we Włoszech, ale było to duże miasta. W najbliższym czasie wybiorę się na pewno w nieco spokojniejszy rejon Italii i dzięki za ten wpis, a ściślej za informacje.

  13. ~Kuba pisze:

    Mam troszkę pytanie z innej beczki- masz może pomysł jak dojechać z Rimini do Arezzo- czy jedyną opcją jest powrót pociągiem na około przez Bolonię?? czy jest jakaś inna opcja??

    1. Niestety nie znam takich opcji :( Przez Bolonię wydaje się najszybciej bez kombinowania z licznymi przesiadkami. Tam się rozgościły Apeniny i przejazd przez góry jest ograniczony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>