Maroko: jak wygląda wycieczka na pustynię

11050789_10200377105468293_5969224979238553354_n

W czasie przygotowywania się do wyjazdu do Maroka wiedziałam jedno – numerem jeden wyjazdu, najważniejszym punktem i w ogóle powodem, dla którego tam jadę, jest wycieczka na pustynię i spędzenie na niej nocy.

Niestety, pomimo że trąbię na blogu na prawo i lewo, że podróż sprawia mi przyjemność tylko wtedy, gdy zostaję na dłużej w jednym miejscu, że dwutygodniowy wyjazd powinien obejmować przestrzeń o promieniu co najwyżej 100 km i że wolne podróżowanie, slow travel i dokładne poznanie miejsca, to to co naprawdę się liczy, to ciągle robię ten sam błąd. Pojechałam do Maroka na 12 dni. Fajnie. Tylko że w tym czasie chciałam zobaczyć większość kraju. Do bani.

Po szybkim przeleceniu Fezu, Meknesu, Rabatu, Casablanki i Marakeszu na pustynię zostały mi 4 dni. A przecież trzeba było na nią dojechać, a to z Fezu 500 km, z Marakeszu prawie 600. I to nie jakiejś tam autostrady. Po drodze przejeżdża się przez góry Atlas i wjeżdża na wysokość ponad 2000 m. Do tego mija się inne wspaniałości: pustynne kazby, wspaniałe formacje skalne. Zwykłe przejechanie obok byłoby grzechem.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

28 przemyśleń na temat “Maroko: jak wygląda wycieczka na pustynię”

  1. ~Wojtek pisze:

    Dzięki za poradnik, na pewno się przyda.
    Ja byłem w Maroku w 2010, na dwa tygodnie i na własną rękę. Za mało jednak czasu żeby odwiedzić pustynię :(
    A Atlas jest faktycznie powalający.

    1. oj tak – tak jak miastami marokańskimi się zawiodłam, to natura wymiata

  2. ~Agnieszka pisze:

    Chciałabym tak bardzo pojechać na pustynię… :)

  3. ~Magda pisze:

    Dzieki za konkretne info

  4. Tego typu kraje lubię za wiele rzeczy, a jedną z nich jest… targowanie się! Jak cudownie, że można zejść z 200-300 euro do 60. Dzięki za masę praktycznych wskazówek. Przydadzą się jak w końcu spakuję plecak do Maroka.
    Pozdrawiam z Australii :)

  5. ~Anna pisze:

    Ja niestety wzielam wycieczke na pustynie na dwa dni i szczerze mowiac wogole mi sie nie podobalo w porownaniu do pustyni w Tunezji na przyklad. Jedyne z czym sie nie zgodze to ze jedzenie bylo niejadalne w obozie :D Mi dali dosc dobre, natomiast w drodze na pustynie byla masakra… sam kuskus ktory lubie ale jak nam go dawali 3 razy dziennie to nam uszami wychodzil :P

  6. ~Monika pisze:

    Jesteś zadowolona z wyboru pustyni? :) Ja się waham nad Zagorą bo bliżej, ale wyczytałam, że to raczej pustkowie, a nie pustynia: http://pelnapara.com/?p=1009&preview=true&hash=f2096d9566407823f993d91756289a60&t=5a91f6004cbd12 Wiesz coś o tym? :)

    1. Tak, też słyszałam, że Zagora to nieporozumienie. Ja jestem bardzo zadowolona. Co prawda obóz jest niemal przy samym miasteczku (za wydmą), ale właśnie ta wydma sprawia, że atmosfera jest. Oczywiście najlepiej byłoby pojechać tam samemu, na miejscu wynająć wielbłądy czy jeepa i zrobić sobie większą wyprawę.

    2. ~Anna KMalika Binder Aderbaz pisze:

      Nie wierz opiniom , znam pustynie jak wlasna kieszen . Pustynia Chegaga , ktora mozna odwiedzic z Zagory, Tagounite , Mhamid jest najciekawsza i najpiekniejsza czescia pustyni, Zagora sama w sobie jest nudna , ot taka tzrystyczna miejscowosc .

  7. ~Xandralol pisze:

    Bajeczna wycieczka w miejsca odległe. Przejazd terenowymi pojazdami przez kamienną i piaszczystą pustynię pozostawia wiele pozytywnych doznań. Oczywiście pozostawia na wszystkim smak pustyni zabrany w postaci lotnego piasku. Po wyjściu z samochodu witają nas wielbłądy i ich właściciele. Wspaniali, oddani swojej pracy Berberowie. Nie pozwolą na nudę i wypełnią nam czas w oczekiwaniu na upragniony zachód słońca. Jaki ten zachód będzie to zależy. Dlatego trzeba tu być i ocenić.

  8. ~Anna KMalika Binder Aderbaz pisze:

    Czesc , my organizujemy wyprawy na pustynie w Maroku. Bardzo bylo mi milo przeczytac tak pozytywna opinie ale z jednym nie moge sie zgodzic , nigdzie nie znajdziecie oferty gdzie koszt 3 dniowej wyprawy z jeepem, wielbladami, noclegiem i jedzeniem kosztuje 60€ za 3 dni, to nie jest mozliwe. Jesli chodzi o rodzaj pustyni , najpiekniejsze jest Chegaga i my wlasnie do niej organizujemy wyprawy . Dla zainteresowanych link:
    http://www.tinire-inspiration.com

    1. ~Anna KMalika Binder Aderbaz pisze:

      Nieprawda , tez jest , ze w obozach nie ma toalety, jest a jesli komus malo to jest tez prysznic z ciepla woda .

    2. a jednak, znalazłam. W biurze, o którym mowa w artykule.

  9. ~Anna KMalika Binder Aderbaz pisze:

    Mozliwe , ze znalazlas , cena miedzy 60€ a 75€ za noc , jeepa i przejazd wielbłądami to normalna cena ale nie za 3 dni, to jest nie mozliwe. Pracujemy 15 lat w branzy , jestesmy bardzo uczciwie i nie moge sie z ta informacja zgodzić, no chyba ze to taka pustynia , ze zaraz za pierwsza wydma domy sa ale czy o to wlasnie chodzi odwiedzajac pustynie . Pustynia Chegaga jest najpiekniejsza Pustynia w Maroku. Wydmy siegaja do 200 m , sa swietnie wyposazone obozowiska , tak jak mowilam , z prysznicami i toaleta.Mozna tez organizowac trekking kilkudniowy , z bivakiem na dziko . Wtedy tez mozna powiedziec , ze naprawde przezylo sie pobyt na pustyni :-)

    1. jeszcze raz – znalazłam i na nią pojechałam. I znam wiele innych osób, które to zrobiły.

  10. ~Roman pisze:

    Bardzo dobre teksty. Czytam to dopiero teraz, w roku 2016. Bo w Marcu 2017 wybieram sie do Maroka. Marakesz, Ouzoud wodospady, Quarzazate, Zagora, wydmy po drodze, no i na krotko Agadir. Ale jeszcze w roku 2017 bede chcial zobaczyc Kazachstan. Kanin Szarynski jest pono przepiekny. A do tego Almaty, Turkiestan, Astana, Borowoje. Nad czym ubolewam ? Ze na ten wyjazd tak trudno o gruope ludzi , ktorzy chcieliby tam jechac.

  11. ~marta pisze:

    Agnieszko, dzięki za wspaniały opis Twojej podróży na pustynię.
    Mam pytanie z serii „praktycznych” ;-) Czy śpiwór i koce,o których wspomniałaś są do dyspozycji w obozach czy trzeba je mieć ze sobą? No i w ogóle o czym trzeba jeszcze pamiętać udając się na taką wycieczke, co ze sobą zabrać ( również w sensie „ubraniowym”) itd.
    Dzięki za wszelkie informacje.
    Pozdrawiam, Marta

    1. koce są na miejscu, ale bardzo polecam wzięcie właśnie tego śpiwora. Nie wyglądają zbyt higienicznie. ;)
      W nocy może być dość zimno, więc weź długi rękaw. A i koniecznie chustę, która uchroni Cię od wiatru i piasku – będziesz nią okrywać twarz. Na miejscu można kupić, ale oczywiście po zawyżonych cenach.

  12. ~Kasia pisze:

    Agnieszko,
    Wycieczka w Twoim opisie wygląda na niezapomniane przeżycie :-) Zamierzam wybrać się na taką samą wycieczkę pod koniec kwietnia. Mam więc pytanie, podobne do pytania Marty, jak radziłabyś się ubrać i co zabrać. Podejrzewam, że w górach i nocą na pustyni może być całkiem zimno; w dzień pewnie już dość ciepło. W jakim miesiącu byłaś tam Ty?
    Napisz jeszcze, proszę, jak dokładnie wygląda nocleg na pustyni i czym różnią się namioty (wyczytałam, że jest wybór)
    Podziel się także, proszę, wszelkimi radami i spostrzeżeniami dotyczącymi niezbędnego ekwipunku i przydatnych rzeczy, które warto zabrać :-)
    Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam
    Kasia

    1. Ja byłam w lutym i w nocy spałam w polarze i pod śpiworem. Na pustyni to starczyło, ale w górach faktycznie było zimno.
      Namioty są… cóż – od warunków najsłaabszych po glamping ;)

  13. ~Maki pisze:

    Wycieczka na pustynię: 1 dzień busem, zakupiona w centrum Marakech’u we wrześniu 2017 kosztowała 300 – 150 Dh , czyli 15 euro! Bez pośredników znaczy taniej.

    1. Jednak mówisz o 1 dniu, a ja o 3 dniach. :)

  14. Hej, Aga! Czyli jak na własną rękę dojedziemy do Merzougi to śmiało możemy tam w obozie wykupić sobie 2 miejsca? Znasz koszt takiego namiotu dla dwójki osób + koszt przejażdżki na wielbłądzie lub jeepem już na miejscu? Nie musimy wcześniej niczego „rezerwować”, prawda? :) Zostaniemy pewnie i na zachód słońca i na wschód, ale jakbyś miała wybierać – co jest bardziej zjawiskowe?

  15. ~Karolina pisze:

    Swietny artykul, bardzo pomocny, ja za tydz lece ale tylko na 8 dni a chcialabym wypad na pustynie tez zmiescic w tych kilku dniach i tez wykapac sie w oceanie, to juz polowa listopada, powiedz jak myslisz jak bedzie z temperatura wtedy?Jakie buty zabrac na wyjazd do maroko?Z tym mam najwiekszy problem. Dzieki, I jak jest z tymi kradziezami? Bo gotowke trzeba juz niestety raczej spora zabrac ze soba w PL, czy zostalas okradziona?

    1. co do kąpieli – zależy gdzie będziesz. W Agadirze nie będzie problemu raczej. Jakie buty? :D Kurcze, nie mam pojęcia. Wygodne ;). Nie, nie byłam okradziona. Co najwyżej włączyli mi taryfę nocną w taksówce, przez co naliczyli 3 razy więcej, niż powinni.

  16. ~Zadowolony Turysta pisze:

    Listopad 2017.

    Właśnie wróciliśmy z opisanej wyżej wycieczki na pustynię zakupionej w SUN DUNES EXPERIENCE.
    Oficjalna cena to 80 EUR: http://www.sundunes-experience.com. Nam od razu zaproponowano 70 EUR. Nie negocjowaliśmy.
    20 było płatne jako zaliczka, pozostałe 50 wsiadając do busa. Dodać warto że w busie spotkaliśmy osoby z innych biur podróży, tak więc ma to raczej niewielkie znaczenie gdzie kupimy wycieczkę – i tak wszyscy jadą razem.
    Pan Zakaria z biura podróży to bardzo kontaktowa osoba. Dzielnie odpisywał na wszystkie zadawane w mailach pytania, mimo że była to niedziela i biuro powinno być nieczynne.

    Kierowca, sam z siebie mówił dość niewiele. Chętnie jednak odpowiadał na pytania. Mówił po angielsku. Był sympatyczny i prowadził bezpiecznie.

    Do kanionu Dades dodarliśmy po zmroku. Zobaczyliśmy go za to rano. Ouarzazate zobaczyliśmy w drodze powrotniej.

    Nieco więcej o cenach:
    Koszt obiadu w zajeździe na trasie to 90-100 Dh. Kawka 10-15 Dh.
    Cena wycieczki nie obejmuje przewodników.
    Przewodnik w Ait Ben Haddou kasuje 20 Dh, o czym nie uprzedza z góry.
    Przewodnik w kanionie Todra kasuje co łaska, a spisuje się lepiej niż ten poprzedni.
    Wstęp do kazby w Ouarzazate jest płatny: 20 Dh.

    W artykule nie wspomniano o imprezie jaką organizują opiekunowie obozu na pustyni. Jest ognisko, jest granie na bębnach i śpiewanie. Panowie są towarzyscy i dokładają wszelkich starań żeby wszystkim było dobrze.

    Potwierdzam, w nocy można zmarznąć. Dostępne są jednak dodatkowe koce. Warto o nie poprosić.

    Po drodze na pustynię często oferowano nam chusty na głowę (35-40 Dh) tłumacząc że są tam niezbędne. Osobiście uważam co innego. Przy zachodzie słońca (kiedy startowała karawana) było zupełnie sympatycznie. Przy wschodzie (powrót) było dość chłodno, ale zabierając czapkę powinniśmy czuć się komfortowo.

    1. o, dzięki za to uzupełnienie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>