Dlaczego zależna? Dlaczego pozornie?

banner3 (1)

Odłóżmy na moment sprawy podróżnicze i wyjaśnijmy jedną z największych niewiadomych bloga. Coś, co wiele osób nurtuje. Coś, o co osoby, które poznaję na żywo, mnie pytają i co ja potem trochę przydługawo tłumaczę. Coś, przez co wielu potencjalnych czytelników przechodzi dalej, szukać swojego ulubionego podróżniczego bloga. Wreszcie coś, co – ach jakże tragicznie – trudno się tłumaczy po angielsku. Wyjaśnimy sobie dzisiaj, skąd do diaska w adresie podróżniczego bloga wzięły się słowa „pozornie zależna”.

Wszystko zaczęło się jeszcze w gimnazjum. Pamiętacie film „Godziny” Stephana Daldy’ego? Opowiadał o losach trzech kobiet – Virginii Woolf, Laury Brown i Clarissy Vaughan. Jedna z nich żyje na początku lat czterdziestych XX wieku, druga w pięćdziesiątych, trzecia na początku XXI wieku. Łączy je niemożność pogodzenia się z monotonną codziennością, skłonności homoseksualne i organizowanie uroczystości rodzinnej (proszonego obiadu, urodzin, przyjęcia z okazji otrzymania nagrody literackiej). Na piętnastoletniej dziewczynce, którą wtedy byłam, film zrobił piorunujące wrażenie. Ledwo wyszłam z kina, kupiłam książkę, na której podstawie został nakręcony, a następnie książkę, do której autor „Godzin” się odwoływał – „Pani Dalloway” Virginii Woolf.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

9 przemyśleń na temat “Dlaczego zależna? Dlaczego pozornie?”

  1. ~TuJarek pisze:

    Fajna historia. Piękne są te chwile, których doświadczamy jako nastolatki, a które po tylu latach nadal w nas żyją i żyć będą.

  2. ~Tatiana pisze:

    Na rosyjski nazwa tłumaczy się jeszcze gorzej, niż na angielski. Tak samo jak moje imię z rosyjskiego na polski. Kto by się przejmował? :) rób swoje! p.s. bo my czekamy na więcej.

  3. ~Monika pisze:

    Świetna historia.
    No i w końcu wszystko jasne :)
    Zawsze myślałam, że chodzi o zależność w podróży, a tu takie coś!
    Film i książkę pamiętam, bardzo mi się podobały.

  4. Myślałam, że zależna od podróży!
    Ale to fajniej. Przynajmniej jest jakaś historia do opowiadania, nawet jak trochę za długa ;)

  5. Spać Ci po nocach nie dawała myśl, że ja ciągle gdzieś na to wyjaśnienie czekam! I wreszcie! :D

  6. O, i jest rozjaśnienie ;) a co do Wolf ‚ ki to kojarzę , był chyba kiedyś film, gdzie właśnie emocji sporo, sytuacje typu właśnie ” husiu husiu ” osobowości . A co do napisu, to ja też mam taki, ale nie na ciele a na podkoszulce ” WE ARE NOT LOST ” gdzie bardzo jest mi to bliskie i podtrzymujące na duchu, a powodów tego nie będe mówić ponieważ za dużo emocji, ran, zagmatwania…..mam też inną letnią gdzie jest bajkowo….balon na tle nieba, balon taki w 3 kolorach i z koszykiem – gdzie ludzie stoją ;) i napis w stylu , na nasze tłumacząc ” POLECISZ ZE MNĄ ? ” =) pzdr

  7. ~Jula pisze:

    Na ile rzeczy może mieć wpływ jeden film. Niesamowite jak jesteśmy zależni od przeszłości, która już przecież przeminęła. A może wcale nie… :)
    Ciekawy wpis. Sama już próbowałam rozgryźć adres Twojego bloga, ale nie przypuszczałabym, że ma taką oto właśnie historię.
    Pozdrawiam

  8. ~Kasia pisze:

    Też miałam ochotę zapytać o tytuł bloga. Ale nie zapytałam… Teraz wszystko jasne :) Fajny wpis :)

  9. Tatuaże wybierane na całe życie to super sprawa. Nie chcesz się go pozbywać, znaczy się że nie żałujesz :) A to najważniejsze :) Niech Ci dobrze służy. Ma jak widać swoje zadanie :) Pozdrawiamy :)

Odpowiedz na „Pasionate WolfAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>