Słowacja: 8 miejsc, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend

Też tak macie, że to co najbliżej, to zostawiacie sobie na emeryturę? Kto by się przejmował Litwą, Czechami czy Słowacją? Wszak w każdej chwili można do nich skoczyć na weekend i na szybko pozwiedzać. A w ogóle, co oni mają takiego, czego nie mamy my? Czy tam są jakieś wyjątkowe atrakcje? Czy w ogóle jest sens jechać? Czy nie lepiej kupić bilet lotniczy i kopsnąć się w podobnej cenie na zachód?

Pewnie można, ale po pierwsze – czy na pewno w podobnej cenie? Może jednak lepiej odkurzyć samochód i za 5 godzin być na taniutkiej Słowacji, gdzie obiad może kosztować 3 euro, a nocleg dla dwóch osób 20?

Po drugie, tak – Słowacja ma wiele atrakcji, których nie zakosztujemy w Polsce. Ma znakomite szlaki winne, olśniewające jaskinie, kaniony i miasta, w których przenikają się kultury węgierska i austriacka. Niezależnie od tego czy lubicie obcowanie z naturą czy weekendy w mieście, na pewno będziecie zadowoleni.

 

Zapraszam was do poczytania listy 8 miejsc na Słowacji, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend

 

1. Ukulturalnianie się w Koszycach

Slowacja na weekend (5)

Już od jakiegoś czasu chciałam pojechać do Koszyc. Sporo się o nich mówiło przy okazji Europejskiej Stolicy Kultury. Chodziły głosy, że są urocze i głosy okazały się prawdziwe.

Największą atrakcją Koszyc jest zdecydowanie katedra św. Elżbiety. Ale ja zakochałam się w dziesiątkach kawiarń i barów, w studenckim stylu życia, w uroczych średniowiecznych uliczkach rzemieślników i w literackim klimacie miasta, w którym urodził się wspaniały pisarz Sandor Marai. Do tego miasto kreatywnie podchodzi o tematu kultury nowoczesnej i podejrzewam, że za kilka lat będzie środkowoeuropejska perłą. Koszyce są idealne na weekendowy city break. A ja bym posiedziała w nich i z tydzień.

Polecam miasto zwłaszcza na wiosnę, gdy tonie w kwiatach. Podobno najpiękniejsze jest, gdy kwitną tulipany. Czyli akurat na weekend majowy. Więcej o alternatywnej stronie Koszyc napisałam w osobnym artykule.

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE W KOSZYCACH

  • Zwiedzanie Katedry św. Elżbiety
  • Spacer po Hlavne Namestie czyli koszyckim rynku
  • Wypicie butelki Tokaja – słynnego wina produkowanego nie tylko na Węgrzech. Również w rejonie koszyckim
  • Kawa w dużym kubasie w Kawiarni Smelly Cat; dla wielbicieli serialu Przyjaciele
  • Obiad Restauracji Republika Vychodu – centrum ruchu niepodległościowego 

Koszyce z Krakowa: 250 km; z Zakopanego: 180 km; z Cieszyna dojedziemy tu pendolino. Z Warszawy dolecicie do Koszyc liniami LOT (niecałe 200 zł!).

GDZIE SPAĆ W KOSZYCACH

Hotel Yasmin****
Od 80 euro za pokój
Pension Horse Inn
Od 35 euro za pokój

Little Havana Apartments
Od 40 euro za pokój

 

Zaintrygowało Cię miasto? Przeczytaj osobny tekst o zwiedzaniu Koszyc. Klik! 

2. Treking w Wysokich Tatrach

Slowacja na weekend (3)

Najpopularniejszy region Słowacji nie dość, że jest najpiękniejszym, to jeszcze położonym najbliżej Polski. Łapki do góry, kto kocha Tatry (zgłaszam się!). A kto nienawidzi Zakopanego? (zgłaszam się jeszcze wyżej!) Na szczęście alternatywa znajduje się blisko Zakopanego, zaraz za granicą. Słowackie Wysokie Tatry niby popularne są, ale ciągle nijak ich zadeptanie się ma do tego, co się dzieje w Polsce. Można kilometrami chodzić po górach i spotykać zaledwie kilku turystów. Zamiast zakorkowanego Zakopanego mamy kilka górskich kurortów, w których można poczuć wypoczynkową atmosferę prosto z dwudziestolecia międzywojennego. Wśród nich Tatrzańska Łomnica, Szczyrbskie Jezioro.

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE W WYSOKICH TATRACH

  • Trekking jedną z pięknych dolin: Białej Wody, Kieżmarską lub Jaworową
  • Wjazd kolejką linową na Łomnicę
  • Wypoczynek w Acquaparku w Popradzie
  • Pływanie łódkami na Jeziorze Szczyrbskim
  • Zimą zjazd na nartach w Tatrzańskiej Łomnicy

Tatrzańska Łomnica z Krakowa: 140 km; z Zakopanego: 50 km.

GDZIE SPAĆ W TATRACH

Penzion Jesensky
Od 80 euro za pokój

Tatragolf Mountain Resort
Od 40 euro za pokój
Grand Hotel Praha
Od 110 euro za pokój
 

3. Słowacki Kras – Jaskinie jakich nie widzieliście

jaskinia_01

Gdzieś na trasie ze Słowackiego Raju do Koszyc znajduje się umieszczony na liście UNESCO Słowacki Kras – region będący podziemnym cudem. Tutaj – na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów – znajduje się kilkanaście fascynujących jaskiń, które aż się proszą, by je odkryć. Do zwiedzania udostępnionych zostało aż 5 przepięknych grot, a to i tak zaledwie ułamek tego co się tam znajduje.

Tym, którzy od wypoczynku na świeżym powietrzu oczekują pewnej dawki adrenaliny, polecam Jaskinię Krasnogórską (Krásnohorská jaskyňa). Tu nie chodzimy po wydeptanych chodnikach, ale przeskakujemy z kamienia na kamień, chodzimy po drabinkach i po wiszącej nad bajorkiem linie. Coś wspaniałego! Zdj. Ewy Serwickiej z bloga Daleko Niedaleko.

Największe atrakcje w Słowackim Krasie

  • czołganie się po Jaskini Krasnogórskiej
  • podziwianie Jaskini Gombaseckiej
  • spacer po Wąwozie Zadielskim
  • rejs łodzią w Jaskinii Domica
  • wypoczynek w lokalnej agroturystyce-winnicy

Słowacki Kras z Krakowa: 230 km; z Zakopanego: 140 km

GDZIE SPAĆ W SŁOWACKIM KRASIE

Farebny Penzion pri Kastieli Betliar
Od 30 euro za pokój
Penzion Rosenau
Od 35 euro za pokój

Penzion Contesa
Od 20 euro za pokój
 
4. Małe Karpaty i ich winne szlaki

Slowacja na weekend (6)

Na drugim końcu Słowacji znajduje się słodki region Małe Karpaty. W przeciwieństwie do Tatr, w których rzeźbimy mięśnie, tutaj rzeźbimy brzuszki i karmimy podniebienie. W Małych Karpatach powstaje najlepsze na Słowacji wino. Na niewielkiej przestrzeni znajduje się niemal 200 winnic, wzgórza są oblepione winoroślami, a znakomite jadło z przepysznym trunkiem samo wpada do ust. W Małych Karpatach nic tylko usiąść na ławeczce z kieliszkiem wina i wdychać pagórkowate powietrze. Zresztą co ja wam będę tu tłumaczyć.
W Małych Karpatach zatrzymajcie się w Modrej, w Pezinoku lub w Świętym Jurze. Bratysława też jest zaledwie kilka kilometrów dalej.
Modra z Krakowa: 450 km; z Katowic: 380 km

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE MAŁYCH KARPAT

GDZIE SPAĆ W MAŁYCH KARPATACH

Hotel Zochova Chata
Od 130 euro za pokój
Hotel Vinica
Od 45 euro za pokój
Hotel Rozalka
Od 40 euro za pokój
 

Osobny tekst o słowackich winach i Festiwalu Otwartych Piwnic znajdziecie tutaj. Klik! 

5. Słowacki Raj czyli najlepszy park linowy świata!

Slowacja na weekend (2)

Byliście? Jak nie to dlaczego?! Koniecznie pojedźcie! W Słowackim Raju byłam już trzykrotnie i uważam, że jest to absolutne cudo Europy Środkowej. Tu również jest blisko z Zakopanego. Nie dość, że są tam przepiękne kaniony, wodospady, wystające skały i widoki na Tatry, to jeszcze w znakomity sposób zostały tam opracowane szlaki turystyczne. W Słowackim Raju wspinacie się po drabinkach, ciągniecie po łańcuchach, skaczecie po skałkach i dreptacie po stupaczkach. Miejsce jest świetnym pomysłem na Słowację z dziećmi, a że ja jestem wiecznym dzieckiem, to uwielbiam je też. Ja i wielu innych dorosłych. Pewnego dnia pojadę do Słowackiego Raju na tydzień i stworzę wam piękny materiał. U-WIEL-BIAM!
Słowacki Raj można zaatakować od północy z Nowej Wsi Spiskiej, lub od południa z Dedinek. Nowa Wieś Spiska z Krakowa: 170 km, z Zakopanego: 90 km

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE SŁOWACKIEGO RAJU

  • Wspinaczka po drabinkach Sucha Beja
  • Spacer przełomem Hornadu
  • Odpoczynek nad jeziorem Palcmanska Masa
  • Podziwianie lodowych kształtów w Dobszyńskiej Jaskini Lodowej
  • Rzut okiem na Tatry na Tomasovskym Vyhladzie

GDZIE SPAĆ W SŁOWACKIM RAJU

Penzion Ranch u Trapera
Od 28 euro za pokój
Penzion pod Guglom
Od 28 euro za pokój

Hotel Metropol
Od 75 euro za pokój
 

Wybierasz się do Słowackiego Raju? Napisałam o nim przewodnik i wyliczyłam topy do zaliczenia. Klik!

6. Bratysława – stolica w miniaturze

Slowacja na weekend (1)

Słowacja to przede wszystkim natura, ale tak jak na początku tekstu wyraziłam swoje uczucie do mocno węgierskich Koszyc, tak napiszę też o wiedeńskiej Bratysławie. To jedna z tych niewielu europejskich stolic, którą traktuję bardziej jak miasteczko niż miasto. A to z powodu jej urokliwej starówki z niskimi domkami i wąskimi uliczkami. Nawet ratusz w niej jest jakoś tak pomniejszony.

Uliczki idealnie się nadają do kultywowania tradycji kawiarnianej. A jest w czym wybierać – nowoczesne ekoknajpy, urocze kawiarenki z sofami i fotelikami, a nawet kawiarnia na moście nad Dunajem. W czymś co zresztą na bank jest latającym statkiem Marsjan. Więcej poczytacie tutaj
Bratysława to wielka niedoceniona Europy!

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE BRATYSŁAWY

  • Spacer po uliczkach starego miasta
  • Przejście przez Bramę Michalską
  • spojrzenie na miasto z zamku królewskiego
  • Wypicie kawy w UFO na moście
  • Wycieczka statkiem do zamku Devin

Bratysława z Krakowa: 450 km; z Katowic: 370 km

GDZIE SPAĆ W BRATYSŁAWIE

Crowne Plaza Bratislava
Od 150 euro za pokój
Hostel Folks
Od 13 euro za łóżko
Austria Trend Hotel Bratislava
Od 75 euro za pokój
 

7. Drzemka w uroczych miasteczkach Spiszu

Slowacja na weekend (4)

Wreszcie coś, co jest pomiędzy. Bo tak jak Słowacja jest niedoceniana, bo jest „pomiędzy” – Polską i Austrią czy Polską i Węgrami, tak małe miasteczka są często niedoceniane, bo „pomiędzy” miastami na weekendy miejskie i wakacjami wśród natury. One najbardziej są narażone na bycie poza utartym szlakiem, ale dlatego też właśnie w nich można się nacieszyć spokojną atmosferą, pustymi uliczkami i książką na ławce w parku. Słowacja ma kilka takich miasteczek, które się wpisały na listę UNESCO i kilka innych, które wpisać by można. W historycznym Spiszu, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską znajduje się urocza Lewocza, Spiskie Podgrodzie, malutka Żehra i Spiska Sobota (na zdjęciu), która co prawda jest dzielnicą Popradu, ale w niczym nie przypomina większą część miasta. Każda z miejscowości zasługuje na zdrzemnięcie się w niej na ławeczce. I na przekonanie się, że dolce vita (słodkiego życia) można kosztować nie tylko we Włoszech.

NAJWIĘKSZE ATRAKCJE SPISZU

  • Spiski zamek i Spiskie Podgrodzie – najwspanialsze ruiny zamku na Słowacji
  • Urocza Lewocza i jej znakomity ratusz
  • Spiska Sobota – dzielnica Popradu dwa kroki od Acquaparku
  • Prześliczny Zdziar dwa kroki od granicy z Polską
  • Kieżmark – podobno najpiękniejsze miasto Spiszu – sprawdzicie?

Spiska Sobota z Krakowa: 150 km; z Zakopanego: 60 km (Zdziar jeszcze bliżej).

GDZIE SPAĆ NA SPISZU

W Lewoczy Butique Hotel Pracharen
Od 89 euro za pokój
W Kieżmarku Butique Hotel Hviezdoslav
Od 50 euro za pokój

W Zdziarze Penzion Budzak
Od 38 euro za pokój
 

8. Na szlaku słowackich zamków

Slowacja na weekend (7)

I ostatnia propozycja – podobnie jak Słowacki Raj, świetna dla dzieci – to szlak słowackich zamków, który rozciąga się od Żyliny po samą Bratysławę. Na nim można odwiedzić kilkadziesiąt (!) zamków. Tak właśnie – kilkadziesiąt!!! Oddalone są od siebie zaledwie o kilka, kilkanaście kilometrów i tylko czekają na rodziny z dziećmi, które ochoczo zaczną się bawić w rycerzy i księżniczki. Szlak można pokonać samochodem, rowerem, na koniu lub pieszo. Każdemu według potrzeb.

Na zakończenie dodam, że mimo napisania tego tekstu z myślą o weekendowcach, to bardzo polecam wziąć samochód z rodziną czy grupą znajomych i wybranie się na powolne objechanie całego kraju. Wszak Słowacja – w której atrakcje znajdują się raz na kilkanaście kilometrów – jest idealnym miejscem na road trip. Myśleliście o tym kiedyś? No, to pomyślcie!



okładka

Ściągnij darmowy ebook!

Szukasz informacji o wakacyjnych miejscach, w tym o Słowacji? Ściągnij za darmo moją książkę. Tam zabrałam wszystkie opisane w 2016 roku przez blogerów podróżniczych miejsca. Bo oprócz mnie o Ukrainie napisało kilkanaście innych osób. To kilkanaście punktów widzenia i porad. :) 

button_chce-dostac-ebook

Jedziesz na Słowację? Napisałam o niej więcej tekstów. Wszystkie znajdziecie tutaj. A jeśli jesteś tu po raz pierwszy, ale spodobało Ci się, jak piszę, to zapraszam na mojego fanpage’a na Facebooku. Tam dużo więcej zdjęć, inspiracji i zabaw.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

45 przemyśleń na temat “Słowacja: 8 miejsc, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend”

  1. ~Inka pisze:

    Nie byłam nigdy na Słowacji, ale chyba powinnam, skoro mają tam aż tyle atrakcji. :) Pozdrawiam

    1. Bo to właśnie jest taka wielka mała niedoceniona ;)

  2. ~Karolina pisze:

    Słowacja to bardzo dobra alternatywa na wyjazd. Pamiętam, że bodajże dwa lata temu w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na tygodniowy trekking i sylwestra w Tatrach Słowackich i rzeczywiście, wyszło względnie tanio w porównaniu z zachodnimi kierunkami (zwłaszcza, że zrobiliśmy rezerwację dość późno, a to był Sylwester). Nie warto odkładać tego na emeryturę! :D

  3. Dawno dawno temu byliśmy w Słowackim Raju i było super, widzę że nadal jest :)

  4. ~Madusia pisze:

    w Słowacji nie lubię jedynie jej dróg. ;) poza tym bardzo mi się podoba, sporo z tych rzeczy, wymienionych tutaj albo widziałam albo chcę zobaczyć. szczególnie ogromne wrażenie zrobił na mnie w zeszłym roku Słowacki Raj, dawno się tak doskonale nie bawiłam jak tam. a dodatkowo mieliśmy szczęście i praktycznie nikogo nie spotkaliśmy podczas wchodzenia drabinkami czy schodkami, raz tylko zdarzyła nam się mijanka. ;)
    pozdrawiam.

  5. Słowacja to kraj, który odwiedzam najczęściej ze wszystkich – w zeszłym roku byłam pięć razy, w tym spędziłam tam już 9 styczniowych dni. To właśnie dzięki bliskości z Polski i jakiejś takiej uroczej prowincjonalności. Taki, na przykład, Bardiów – wpisany na listę UNESCO, a praktycznie pusto na ulicach. Bratysława, europejska stolica, a taka mało stołeczna. Tatry strzeliste i malownicze i nawet do wyciągów mniejsze kolejki niż w Polsce. No i najlepsze wino na świecie!

    1. ~Jan Gryglak pisze:

      Bardiów – nie ma takiego miasta na Słowacji. Jest natomiast Badejów i słynne Berdejowskie Kupele.

      1. Bardiów to inna nazwa na Bardejów (rozumiem, że to miasto ma pan na myśli). Dozwolone oba spolszczenia :)

      2. Polska nazwa Bardiów jest tak samo poprawna jak Bardejów, co więcej prawidłowa jest np. także Bardyjów. Słowacka organizacja turystyczna na swojej stronie internetowej w wersji polskojęzycznej używa właśnie tłumaczenia Bardiów: http://slovakia.travel/pl/bardiow-bardejov

    2. ~Zibi_13 pisze:

      BARDEJOV – dobrze byłoby wiedzieć gdzie się było

      1. Bardejov to nazwa słowacka. Mamy polskie odpowiedniki.

  6. Jak najbardziej lubię łikendowe wypady w góry. Teraz też można bardzo łatwo wsiąść w samolot i za chwilę być w zupełnie innym kulturowo miejscu. Przykładowo w czerwcu na łikend wybieram się do Marrakeszu (-:, a znajomi bez przerwy namawiają mnie na Porto.

  7. Ja niczego jie odkładam i doceniam jak jasny gwint. Na narty wolę na Słowację niż do Polski, na górskie wędrówki wybieram Fatry (Małą – wyższą i Wielką – niższą), na weekendowy wyjazd z dzieckiem każdemu polecam słowackie hrady. Nawet Bieszczady wolę słowackie, bo u nas tłok na szlakach, a tam pustki. Aga, zazdroszczę Ci tego wyjazdu, wiesz?

  8. ~Kinga pisze:

    Świetny tekst! Na Słowacji każdy znajdzie coś dla siebie. Byłam w większości miejsc, które opisałaś, głównie jako dziecko z rodzicami. Do tej pory pamiętam wspinaczkę w Słowackim Raju! Było to nie lada wyzwanie dla kilkuletniej Kingusi ;) Ale podołałam! W Bratysławie byłam na pokazie tanecznym jako nastolatka… Ach. Ależ wspomnienia wywołałaś!

  9. ~TuJarek pisze:

    Rozbawił mnie wstępniak o tym, że są kraje zarezerwowane na „starość”. Też tak mam (poza Czechami), że ciągnie mnie daleko, a to co blisko będzie na kiedyś. Jechałem kiedyś przez Słowację do Węgier. Wybrałem trasę krajówkami bo autostrady mnie nudzą. Pamiętam parę zamków widocznych na szczytach, górskie serpentyny z pięknymi widokami czy malownicze wioski porozrzucane jakby od niechcenia. Cholera, chcę tam jechać! :)

  10. Dobra koncepcja z tą Słowacją. Właśnie zawsze traktowałam ją tak jak piszesz czyli jak opcję na emeryturę. W tamtym roku pojechałam tam na przejażdżkę motocyklową, ale chodziło tylko o zrobienie kilometrów i wiatr we włosach. Będę musiała któregoś pięknego dnia zwiedzić zamki, jaskinie i… Bratysławę. Cudze chwalicie…

  11. ~martuś pisze:

    Hej, fajny tekst :)
    Niedawno zdecydowałam się na weekend czerwcowy właśnie w Słowackim Raju, a potem patrzę, że cała grupka blogerów tam pojechała – czyli przetrą mi szlak ;) Masz może do polecenia jakieś szczególnie fajne trasy w Słowackim Raju? I masz może namiary na jakieś fajne i w miarę tanie kwatery, aby jak najmniej korzystac z auta do podjezdzania pod szlaki? Myślałam o Podlesoku na północy.

  12. ~Wiola pisze:

    Słowacja kojarzy mi się głównie z zamkami :D Polecam zwłaszcza i :)

  13. ~poszewka pisze:

    Tatry piękne!!!

  14. ~Tomek pisze:

    Jaskinia Krasnogórka – super miejsce, dla lubiących klimaty, byłem tam z rodziną niedawno

  15. ~Grzesiu pisze:

    Bardzo fajny blog ;) Przyjemnie się go czyta i można wiele się dowiedzieć ;D

  16. ~Amazonka pisze:

    Ja na weekend serdecznie polecam wizytę w parku przygody Kulturinsel w Niemczech, ale niedaleko Zgorzelca. Bardzo przyjemne miejsce, każdy coś dla siebie tam odnajdzie, można wypocząć i naładować baterie :)

  17. Winne szlaki małych Karpat brzmią interesująco! :)

  18. ~Ola pisze:

    Nie trzeba wyjeżdżać za granicę, aby przenieść się do zupełnie innej krainy. Polecam odwiedzić Pałac w Cieleśnicy. To magiczne miejsce w niedocenianym regionie jakim jest Podlasie.

  19. ~Anulaa pisze:

    A jak wygląda kwestia cen paliwa na Słowacji? ktoś coś wie? i czy jedzenie jest dużo droższe niż w Polsce?

    1. Jedzenie na Słowacji często jest tańsze, lub w podobnych cenach, co w Polsce. Nie wierz w te pogłoski, że Słowacja zrobiła się droga po wprowadzeniu euro – to nieprawda. Bieżące ceny paliwa znajdziesz tutaj: http://www.e-petrol.pl/notowania/rynki-zagraniczne/stacje-paliw-europa

      1. ~J.B. pisze:

        Niestety jest trochę drożej, przynajmniej w Koszycach.

        1. to zależy. Ja mówię o ofertach lunchowych, a taki jadłam właśnie w Koszycach :)

  20. ~Julia pisze:

    Widzę kilka ciekawych opcji :D Podoba mi się!

  21. ~Ilona pisze:

    Słowacki Kras zapowiada się przepięknie, będę się musiała wybrać. Jaka pora roku jest najlepsza, żeby się tam pokazać?

    1. Jednak lato – wszak pogoda tylko troszkę cieplejsza niż w naszej Polsce. Ja jednak byłam w zeszłym roku w kwietniu i trafiła się znakomita.

  22. ~Szczawnica pisze:

    Zdecydowanie najatrakcyjniejszym miejscem jest Słowacki Raj, trasy dla miej zaawansowanych turystów i wspaniałe krajobrazy.

  23. ~warszawianka pisze:

    Bardzo dobre zestawienie^^

  24. no i czuję się przekonana :)

    1. :) słusznie. Moja następna wycieczka na Słowację już za miesiąc.

  25. Koszyce są piękne! Kiedyś na pewno tam pojade.

  26. ~szymon pisze:

    Nie jest prawdą o „taniości” Słowacji, owszem przed wejściem do strefy Euro taak było, teraz jeśli chodzi o ceny to Czechy są tańsze. Obiad za 3E też może Pani włożyć między bajki

    1. Nie mogę – tzn. nie muszę. Regularnie tam tyle za niego płacę. :)

      1. ~jolanta pisze:

        proszę napisac co mozna zjesc na Słowacji za 3 euro?

        1. bardzo dużo restauracji ma w porze obiadowej „lunche”. Coś jak happy hour. Często to są np. makarony. Moje ulubione haluszki też się mieszczą w tej cenie <3

  27. ~Ania pisze:

    Słowacja dla mnie to przede wszystkim góry, a to na emeryturze już nie dla każdego ;) Polecam, polecam, rewelacja. Na emeryturę to ja sobie właśnie zostawiam odległe plaże ;)

  28. ~Agnieszka pisze:

    A ja polecam jeszcze słowackie zamki;)

  29. ~Ogłoszenia pisze:

    Wracając z Chorwacji postanowiliśmy zatrzymać się na Słowacji. Wybraliśmy Koszyce bo po drodze i duże miasto.
    Katedra rewelacyjnie wygląda wieczorem. Iluminacja jest po prostu fantastyczna. Kolacja z małżonką była niezapomnianym przeżyciem. POLECAMY

  30. ~Darek pisze:

    Zamki wspaniałe (Orawski Hrad) ,jaskinie genialne (ludziom „na kacu” polecam Jaskinię Lodową), Tatry ,Ciepłe Baseny ,Koszyce ,Bratysława …ale bliżej Zuberec !!!
    Kuchnia paskudna !ziemniaki toną w tłuszczu ,baranina ,knedliczki ,parówki …feee
    dobre sery !!! ..warto spróbować pstrąga szpikowanego słoniną
    Wódka- dramat !!!! Nie pijcie- Białego Wilka ,Tyzymskiego rumu ,Absyntu ,Fernetu ….żadnej słowackiej wódki nie polecam …do przyjęcia tylko becherovka (mały kieliszek !-nie każdemu smakuje)
    piwo ok ! zwłaszcza Zlatý Bažant …nie polecam -Martinera
    wino podobno dobre , ale ja się na winach nie znam
    Noclegi prawie w każdym domu -do wyboru , do koloru .
    No i widokiiiiiii ….poezja

Odpowiedz na „~Zibi_13Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>