Słowacja: 8 miejsc, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend

Też tak macie, że to co najbliżej, to zostawiacie sobie na emeryturę? Kto by się przejmował Litwą, Czechami czy Słowacją? Wszak w każdej chwili można do nich skoczyć na weekend i na szybko pozwiedzać. A w ogóle, co oni mają takiego, czego nie mamy my? Czy tam są jakieś wyjątkowe atrakcje? Czy w ogóle jest sens jechać? Czy nie lepiej kupić bilet lotniczy i kopsnąć się w podobnej cenie na zachód?

Pewnie można, ale po pierwsze – czy na pewno w podobnej cenie? Może jednak lepiej odkurzyć samochód i za 5 godzin być na taniutkiej Słowacji, gdzie obiad może kosztować 3 euro, a nocleg dla dwóch osób 20?

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

45 przemyśleń na temat “Słowacja: 8 miejsc, gdzie warto jechać już w najbliższy weekend”

  1. ~Inka pisze:

    Nie byłam nigdy na Słowacji, ale chyba powinnam, skoro mają tam aż tyle atrakcji. :) Pozdrawiam

    1. Bo to właśnie jest taka wielka mała niedoceniona ;)

  2. ~Karolina pisze:

    Słowacja to bardzo dobra alternatywa na wyjazd. Pamiętam, że bodajże dwa lata temu w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na tygodniowy trekking i sylwestra w Tatrach Słowackich i rzeczywiście, wyszło względnie tanio w porównaniu z zachodnimi kierunkami (zwłaszcza, że zrobiliśmy rezerwację dość późno, a to był Sylwester). Nie warto odkładać tego na emeryturę! :D

  3. Dawno dawno temu byliśmy w Słowackim Raju i było super, widzę że nadal jest :)

  4. ~Madusia pisze:

    w Słowacji nie lubię jedynie jej dróg. ;) poza tym bardzo mi się podoba, sporo z tych rzeczy, wymienionych tutaj albo widziałam albo chcę zobaczyć. szczególnie ogromne wrażenie zrobił na mnie w zeszłym roku Słowacki Raj, dawno się tak doskonale nie bawiłam jak tam. a dodatkowo mieliśmy szczęście i praktycznie nikogo nie spotkaliśmy podczas wchodzenia drabinkami czy schodkami, raz tylko zdarzyła nam się mijanka. ;)
    pozdrawiam.

  5. Słowacja to kraj, który odwiedzam najczęściej ze wszystkich – w zeszłym roku byłam pięć razy, w tym spędziłam tam już 9 styczniowych dni. To właśnie dzięki bliskości z Polski i jakiejś takiej uroczej prowincjonalności. Taki, na przykład, Bardiów – wpisany na listę UNESCO, a praktycznie pusto na ulicach. Bratysława, europejska stolica, a taka mało stołeczna. Tatry strzeliste i malownicze i nawet do wyciągów mniejsze kolejki niż w Polsce. No i najlepsze wino na świecie!

    1. ~Jan Gryglak pisze:

      Bardiów – nie ma takiego miasta na Słowacji. Jest natomiast Badejów i słynne Berdejowskie Kupele.

      1. Bardiów to inna nazwa na Bardejów (rozumiem, że to miasto ma pan na myśli). Dozwolone oba spolszczenia :)

      2. Polska nazwa Bardiów jest tak samo poprawna jak Bardejów, co więcej prawidłowa jest np. także Bardyjów. Słowacka organizacja turystyczna na swojej stronie internetowej w wersji polskojęzycznej używa właśnie tłumaczenia Bardiów: http://slovakia.travel/pl/bardiow-bardejov

    2. ~Zibi_13 pisze:

      BARDEJOV – dobrze byłoby wiedzieć gdzie się było

      1. Bardejov to nazwa słowacka. Mamy polskie odpowiedniki.

  6. Jak najbardziej lubię łikendowe wypady w góry. Teraz też można bardzo łatwo wsiąść w samolot i za chwilę być w zupełnie innym kulturowo miejscu. Przykładowo w czerwcu na łikend wybieram się do Marrakeszu (-:, a znajomi bez przerwy namawiają mnie na Porto.

  7. Ja niczego jie odkładam i doceniam jak jasny gwint. Na narty wolę na Słowację niż do Polski, na górskie wędrówki wybieram Fatry (Małą – wyższą i Wielką – niższą), na weekendowy wyjazd z dzieckiem każdemu polecam słowackie hrady. Nawet Bieszczady wolę słowackie, bo u nas tłok na szlakach, a tam pustki. Aga, zazdroszczę Ci tego wyjazdu, wiesz?

  8. ~Kinga pisze:

    Świetny tekst! Na Słowacji każdy znajdzie coś dla siebie. Byłam w większości miejsc, które opisałaś, głównie jako dziecko z rodzicami. Do tej pory pamiętam wspinaczkę w Słowackim Raju! Było to nie lada wyzwanie dla kilkuletniej Kingusi ;) Ale podołałam! W Bratysławie byłam na pokazie tanecznym jako nastolatka… Ach. Ależ wspomnienia wywołałaś!

  9. ~TuJarek pisze:

    Rozbawił mnie wstępniak o tym, że są kraje zarezerwowane na „starość”. Też tak mam (poza Czechami), że ciągnie mnie daleko, a to co blisko będzie na kiedyś. Jechałem kiedyś przez Słowację do Węgier. Wybrałem trasę krajówkami bo autostrady mnie nudzą. Pamiętam parę zamków widocznych na szczytach, górskie serpentyny z pięknymi widokami czy malownicze wioski porozrzucane jakby od niechcenia. Cholera, chcę tam jechać! :)

  10. Dobra koncepcja z tą Słowacją. Właśnie zawsze traktowałam ją tak jak piszesz czyli jak opcję na emeryturę. W tamtym roku pojechałam tam na przejażdżkę motocyklową, ale chodziło tylko o zrobienie kilometrów i wiatr we włosach. Będę musiała któregoś pięknego dnia zwiedzić zamki, jaskinie i… Bratysławę. Cudze chwalicie…

  11. ~martuś pisze:

    Hej, fajny tekst :)
    Niedawno zdecydowałam się na weekend czerwcowy właśnie w Słowackim Raju, a potem patrzę, że cała grupka blogerów tam pojechała – czyli przetrą mi szlak ;) Masz może do polecenia jakieś szczególnie fajne trasy w Słowackim Raju? I masz może namiary na jakieś fajne i w miarę tanie kwatery, aby jak najmniej korzystac z auta do podjezdzania pod szlaki? Myślałam o Podlesoku na północy.

  12. ~Wiola pisze:

    Słowacja kojarzy mi się głównie z zamkami :D Polecam zwłaszcza i :)

  13. ~poszewka pisze:

    Tatry piękne!!!

  14. ~Tomek pisze:

    Jaskinia Krasnogórka – super miejsce, dla lubiących klimaty, byłem tam z rodziną niedawno

  15. ~Grzesiu pisze:

    Bardzo fajny blog ;) Przyjemnie się go czyta i można wiele się dowiedzieć ;D

  16. ~Amazonka pisze:

    Ja na weekend serdecznie polecam wizytę w parku przygody Kulturinsel w Niemczech, ale niedaleko Zgorzelca. Bardzo przyjemne miejsce, każdy coś dla siebie tam odnajdzie, można wypocząć i naładować baterie :)

  17. Winne szlaki małych Karpat brzmią interesująco! :)

  18. ~Ola pisze:

    Nie trzeba wyjeżdżać za granicę, aby przenieść się do zupełnie innej krainy. Polecam odwiedzić Pałac w Cieleśnicy. To magiczne miejsce w niedocenianym regionie jakim jest Podlasie.

  19. ~Anulaa pisze:

    A jak wygląda kwestia cen paliwa na Słowacji? ktoś coś wie? i czy jedzenie jest dużo droższe niż w Polsce?

    1. Jedzenie na Słowacji często jest tańsze, lub w podobnych cenach, co w Polsce. Nie wierz w te pogłoski, że Słowacja zrobiła się droga po wprowadzeniu euro – to nieprawda. Bieżące ceny paliwa znajdziesz tutaj: http://www.e-petrol.pl/notowania/rynki-zagraniczne/stacje-paliw-europa

      1. ~J.B. pisze:

        Niestety jest trochę drożej, przynajmniej w Koszycach.

        1. to zależy. Ja mówię o ofertach lunchowych, a taki jadłam właśnie w Koszycach :)

  20. ~Julia pisze:

    Widzę kilka ciekawych opcji :D Podoba mi się!

  21. ~Ilona pisze:

    Słowacki Kras zapowiada się przepięknie, będę się musiała wybrać. Jaka pora roku jest najlepsza, żeby się tam pokazać?

    1. Jednak lato – wszak pogoda tylko troszkę cieplejsza niż w naszej Polsce. Ja jednak byłam w zeszłym roku w kwietniu i trafiła się znakomita.

  22. ~Szczawnica pisze:

    Zdecydowanie najatrakcyjniejszym miejscem jest Słowacki Raj, trasy dla miej zaawansowanych turystów i wspaniałe krajobrazy.

  23. ~warszawianka pisze:

    Bardzo dobre zestawienie^^

  24. no i czuję się przekonana :)

    1. :) słusznie. Moja następna wycieczka na Słowację już za miesiąc.

  25. Koszyce są piękne! Kiedyś na pewno tam pojade.

  26. ~szymon pisze:

    Nie jest prawdą o „taniości” Słowacji, owszem przed wejściem do strefy Euro taak było, teraz jeśli chodzi o ceny to Czechy są tańsze. Obiad za 3E też może Pani włożyć między bajki

    1. Nie mogę – tzn. nie muszę. Regularnie tam tyle za niego płacę. :)

      1. ~jolanta pisze:

        proszę napisac co mozna zjesc na Słowacji za 3 euro?

        1. bardzo dużo restauracji ma w porze obiadowej „lunche”. Coś jak happy hour. Często to są np. makarony. Moje ulubione haluszki też się mieszczą w tej cenie <3

  27. ~Ania pisze:

    Słowacja dla mnie to przede wszystkim góry, a to na emeryturze już nie dla każdego ;) Polecam, polecam, rewelacja. Na emeryturę to ja sobie właśnie zostawiam odległe plaże ;)

  28. ~Agnieszka pisze:

    A ja polecam jeszcze słowackie zamki;)

  29. ~Ogłoszenia pisze:

    Wracając z Chorwacji postanowiliśmy zatrzymać się na Słowacji. Wybraliśmy Koszyce bo po drodze i duże miasto.
    Katedra rewelacyjnie wygląda wieczorem. Iluminacja jest po prostu fantastyczna. Kolacja z małżonką była niezapomnianym przeżyciem. POLECAMY

  30. ~Darek pisze:

    Zamki wspaniałe (Orawski Hrad) ,jaskinie genialne (ludziom „na kacu” polecam Jaskinię Lodową), Tatry ,Ciepłe Baseny ,Koszyce ,Bratysława …ale bliżej Zuberec !!!
    Kuchnia paskudna !ziemniaki toną w tłuszczu ,baranina ,knedliczki ,parówki …feee
    dobre sery !!! ..warto spróbować pstrąga szpikowanego słoniną
    Wódka- dramat !!!! Nie pijcie- Białego Wilka ,Tyzymskiego rumu ,Absyntu ,Fernetu ….żadnej słowackiej wódki nie polecam …do przyjęcia tylko becherovka (mały kieliszek !-nie każdemu smakuje)
    piwo ok ! zwłaszcza Zlatý Bažant …nie polecam -Martinera
    wino podobno dobre , ale ja się na winach nie znam
    Noclegi prawie w każdym domu -do wyboru , do koloru .
    No i widokiiiiiii ….poezja

Odpowiedz na „~KarolinaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>