Jak dwa dni zwiedzałam Ustroń, choć miałam go przebiec

USTROŃ

Z czym wam się kojarzy Ustroń? Tłumy spacerujących rodzin z wrzeszczącymi dzieciakami? Paskudne wieżowce, które psują krajobrazy? Czy może zabita dziurami wiocha, z której należy jak najszybciej uciec kolejką na Czantorię i dalej w góry? Okazuje się, że położony w Beskidzie Śląskim Ustroń potrafił mnie pochłonąć na półtora dnia. Przeczytajcie o niesamowitych atrakcjach tego popularnego uzdrowiska.

Nie do końca wierzyłam, że będę na tyle silna, by zwlec się o 5.30 z łóżka i zaspanym krokiem doczłapać się na dworzec. A jednak – nie doceniałam się. Gdzieś po drodze zaczepiana przez pijaną młodzież i drzemiących na schodach galerii bezdomnych, doszłam do dworca autobusowego i przez Katowice pojechałam do Ustronia.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

9 przemyśleń na temat “Jak dwa dni zwiedzałam Ustroń, choć miałam go przebiec”

  1. ~Sławek pisze:

    A ja tam byłem gdzieś tak w `75 w 1975. Pamiętam powódź była, most wiszący nad Wisła zerwało…. ;)
    Pozdrawiam i czekam na kolejna relację ze szlaku.

  2. ~Marzena pisze:

    Musze tam zajrzeć :) Ustroń kojarzę tylko z tymi dwoma charakterystycznymi budynkami
    :)

  3. Ustron inaczej, bardzo ciekawie!

  4. Myślę, że wszystko zależy kto patrzy na miejsce w którym przebywa. Ja w swojej miejscowości nic nie widzę szczególnego, a inni mówią piękne miasto (Ełk). Wszystko zależy jak traktujemy nasze podróże, czy jesteśmy podróżnikami czy turystami :)

  5. ~PannAga pisze:

    W tekście wkradł się drobny błąd :)Ulica znajdująca się w dzielnicy Zawodzie – ta, przy której stoi kościół, nazywa się Sanatoryjna – nie Senatoryjna :)
    Jako mieszkanka Ustronia cieszę się, że zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni (oczywiście nie wszyscy) zauważają komercjalizację miejsc, które niegdyś były naprawdę piękne. Chodzi mi o szczyt Równicy czy Czantorii. Niestety Równicę bez wesołego miasteczka pamiętam jak przez mgłę.
    Uwielbiam chodzić po górach, ale w Ustroniu nie sprawia mi to żadnej przyjemności. Na szczytach przez weekend osiadają dzikie tłumy, które wyjeżdżają samochodem (na Równicę) lub kolejką (na Czantorię).
    Wspomniała Pani o Wiśle – to miasto może niewiele ma do zaoferowania, natomiast posiada kilkadziesiąt kilometrów szlaków turystycznych, których przejście nie wymaga wielkiego wysiłku, a położone są w malowniczych terenach, z których rozpościerają się przepiękne panoramy. I, co najważniejsze, można na nich aktywnie odpocząć, bez tłumów czy sterty śmieci. Dlatego, jeśli będzie Pani miała taką okazję, polecam odwiedzić Wisłę :)

  6. ~BIKI pisze:

    Bardzo fajne miasteczko. Razem z Wisłą I Szczyrkiem świetne miejsce na spędzanie urlopu. Trochę szkoda, że ostatnio przykryte sporą warstwą smogu…

  7. ~arspolonica pisze:

    A co oznaczają gwiazdki w tekście? Atrakcyjność obiektu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>