Na randce z Katanią

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Informacje na temat tego, co zobaczyć w Katanii (tej na Sycylii), jak dostać się z lotniska do centrum miasta, gdzie w Katanii spać i gdzie wybrać się na jednodniowe wycieczki dostępne pod koniec notki. 

Umawiasz się na randkę z Katanią.

Wyczekujesz jej kilka miesięcy. Zawsze wam było nie po drodze, zawsze komuś – zwłaszcza jej – nie pasowało. Odwoływała, przekładała czy po prostu nie przychodziła. Czasem wysyłała zdawkowe smsy „nie dzisiaj”. To wszystko. Zero wyjaśnienia.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

33 przemyślenia na temat “Na randce z Katanią”

  1. ~Bartolomeu pisze:

    Opis Katanii godny polonistki ;)

    1. ~Agata pisze:

      Opis godny polonistki, ale nie podrozniczki. Katania to nie Via Etnea czy Piazza del Duomo. To nie miejsce do „zaliczenia” – na szczescie. To miasto pelne wspanialych, niesamowitych, ukrytych zakatkow, serdecznych i przyjaznych ludzi, pysznego jedzenia za niewielkie pieniadze, niespodzianek skrywajacych sie w najmniej oczywistych miejscach. Miasto, w ktorym trzeba byc (nawet jesli tylko pare dni), a nie wpasc i wypasc patrzac na to, co przewodnik trzymany w reku opisuje.

      1. dwie sprawy. 1) byłam w Katanii tydzień i zajrzałam naprawdę pod wiele kamieni. Pisałam wtedy większy materiał o wschodniej Sycylii, wobec czego podchodziłam do niej naukowo.
        2) pamiętaj, że 99% odwiedzających Sycylię to są turyści. Oni tu przyjeżdżają na tydzień i biorąc pod uwagę, że obok jest Etna, Taormina, Syrakuzy, Piazza Armerina czy dolina Noto, nie wypada ich trzymać w Katanii na dłużej. To nie jest blog dla odkrywców. A dla ludzi, którzy mają 2 tygodnie w roku na wyjazdy i chcą, by były wspaniałe.

  2. ~Mona pisze:

    z przyjemnością przeczytałam tekst o randce z Katanią.
    sama chętnie bym się z nią umówiła – lubię takie bezpretensjonalne kobiety ;)

  3. ~Izabela pisze:

    Ooooo!!!!!!! Jak dobrze i ciekawie napisane! :) Dawno nie trafiłam na tak wciągający opis :)

  4. ~Kasia Z pisze:

    bardzo fajny pomysł na artykuł o Katanii! a mi się właśnie podoba, że jest taka, że jej nie zależy…..nienawidzę, kiedy wszystko jest pod turystów, wolę prawdziwe miejsca z prawdziwymi mieszkańcami ;-) można się choć trochę wtopić w tłum,nie ma naganiaczy….a i ludzie są bardziej mili :-)

  5. ~Helena Kuczynska-Grasso pisze:

    Witam serdecznie!
    Bardzo fajny wstep; troche jaby Pani zaczela od dzielncy S.Berillo z podstarzalymi panienkami, ktorym w oczekiwniu na klienta make-up sie rozpuscil w upale…
    Pozwole sobie dodac,ze warto zachecic do odwiedzenia obiektow powstalych w 2 pol.XVIII w wedlug projektow naszego rodaka – mysle tu o Stefanie Ittarze: w wiekszosci przewodnikow (przedruji z innych jezykow…) nie jest podane,ze byl polskiego pochodzenia. A my, Polacy, lubimy takie polonika w czasie zagranicznych podrozy. Autorstwa Ittara jest : Porta Garibaldi, Kosciol Kolegiacki na Via Etnea, kosciol S. Placido ( Piazza S.Placido ), koscil S.Martino ( Via Vittore Emanuele )
    Pozdrawiam!

    1. Dziękuję bardzo. Czytający komentarze proszę zwrócić uwagę na ten konkretny! Prosto od przewodniczki po rejonie :D

  6. ~Kasia K pisze:

    Właśnie jesteśmy przed wylotem na Sycylię, i już jakiś czas temu czytam wszystko co znajdę u praktyków;-), ale opis Katanii powalił na kolana;-). Czytając Pani inne wpisy zastanawiałam się o co chodzi teraz, ale forma wciągnęła! Katania będzie naszą baza wypadową na kilka dni, skorzystamy z podpowiedzi, i tych o polonikach także. Miło czytać blog pisany poprawnie po polsku.

    1. Super. W sumie nie napisałam w notce o jeszcze jednym – z Katanii jest dobry dojazd do Piazzy Armeriny, a na miejscu najpiękniejsze mozaiki, jakie w życiu widziałam. Bardzo polecam!

  7. ~Angela pisze:

    Bardzo fajnie napisany opis! Czasami tak bywa, że jak gdzieś jedziemy to oczekujemy czegoś super, a miejsce okazuje się zwykłe, lecz Katania tylko na pierwszy rzut oka jest zwykła.. świetne zdjęcia, takie nieprzepełnione turystami :D

  8. Miałam bardzo silne skojarzenia z Corfu Town, nie tylko przez zdjęcia (chociaż akurat stolica Korfu wydaje mi się być ładniejsza, niemniej w Katanii nie byłam), ale też przez to, że jak piszesz, żyje własnym życiem. Wszystko na luzie, bez specjalnego wyciągania ręki do turystów. Ale to mi się podoba.

  9. Coś musi być ze mną nie tak, bo takie miejsca wydają mi się najbardziej kuszące. Na parę nocy. Później zostawia się je za sobą i jedzie szukać nowych doznań. Jestem zaintrygowana :)

  10. ~Magda pisze:

    Wydrukować i zachować na wyjazd do Katanii:)). Uwielbiam te Twoje wpisy!

  11. ~ewa pisze:

    imprezowa Katania… pamietam, jak moj brat nascie lat temu pojechal ze znajomymi uczcic koniec studiow roadtripem po Wloszech i zachwycal sie Katania :P

  12. ~mati pisze:

    Pani aagniesxko zerzygalem sie pensjonarskim opisem

    1. Ja Pana ortografią. Mamy remis.

      1. ~Halina Zub pisze:

        Dziękuję, Korzystam i mogłabym tylko prosić o więcej informacji. Ale nie proszę. Początek jest, resztę dopowiem sama,bo przybyłam dwa dni temu i …. korzystam z opisu Pani Agnieszki. A Etna kipi … (dlatego tu jestem).

        1. o Etnie słyszę sporo ostatnio. Jest niesamowicie?

  13. ~Aśka pisze:

    Dziękuję za intrygujący opis! Będę w Katanii ‚przejazdem’ – tylko 5-6 godzin a szkoda…
    Bardzo kusi mnie ta jej oryginalność. Uwielbiam siedzieć przy stoliku przed kawiarnią, pić wino, kawę i patrzeć i patrzeć, później na spacer i znowu jedzenie, wino, kawa itp, itd … Już nie mogę się doczekać!

  14. ~Barbara pisze:

    Bardzo trafny opis. Swietnie sie czyta szczegolnie kiedy praktycznie wzielo sie slub z tym miejscem ponad 20 lat temu

    1. o proszę! No to miło mi przeczytać, że się zgadzasz :)

  15. ~Aneta pisze:

    Witam:)

    Fajny tekst o Katanii:) Czy mogłabym prosić o dokładne namiary, gdzie znajduje się ten targ rybny? Mój mąż jest fanem ryb, ja niekoniecznie, no ale chcę go tam zabrać. Za jakieś 3 tygodnie lecimy do Katanii:)
    Dzięki:)
    pozdrawiam

  16. ~JohnX pisze:

    Katania jest odpychająco piękna :) Czytałem ten wpis przed wyjazdem na Sycylię, dzięki czemu na miejscu nie byłem rozczarowany. Faktycznie nie jest to miejsce turystyczne, nie jest zbyt piękne, bywa męczące ale ten kto nie poszukuje all inclusive na leżaku, znajdzie coś dla siebie. Tu trzeba się sporo nachodzić, żeby znaleźć sklep spożywczy, kawałek zielonego miejsca niezawalonego śmieciami, przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną, zwiększającą szansę na przeżycie. Urlop w Katanii to jednak dość specyficzne przeżycie :)

    1. haha, cieszę się, że się zgadzamy :)

  17. ~Agnieszka pisze:

    Cieszę się, że tu trafiłam, bo wybieram się do Katanii za miesiąc. Co prawda szukałam jakiś śladów pisarzy na Sycylii (zgodnie z tematyką mojego bloga), ale te informacje także się przydadzą. Dzięki:)

    1. w takim razie Agnieszko polecam teksty o 1) Taorminie –> http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/05/10/taormina-zwiedzanie-uwodzi-oczy-umysl-wyobraznie/
      2) książkach o Sycylii –> http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/07/18/sycylia-ksiazki-ktore-warto-przeczytac/

      Sama jestem polonistką i nałogową czytelniczką, więc temat jest mi bliski.
      Wspaniałej Sycylii Ci życzę!

      1. ~klaudia pisze:

        a jak z plazami? mozna gdzies dojechac by przez jeden dzien poczuc sie jak na rajskich wakacjach? Czy nie za bardzo :)

        1. Szczerze powiedziawszy Katania nie obfituje w piękne plaże. Polecam południe (koło Agrigento) lub północ w okolicy Trapani

  18. Piękny opis randki z Katanią. Aż miło się czytało. Co do reszty – nie mogę się zgodzić. Katania ma w sobie urok i pewną elegancję, ale żeby to zauważyć trzeba tu chwilę pomieszkać. I mówiąc chwilę mam na myśli ponad miesiąc. Nie zgodzę się też, że to świetna baza wypadowa i tyle. Katania ma pełno interesujących i nieturystycznych zaułków, które trzeba poznać, żeby się w niej zauroczyć.

  19. ~Agata pisze:

    Ciao:-)

    Bardzo fajnie czyta sie Twój blog! Właśnie planuje podroz do Katanii na obchody uroczystości św. Agaty. Mam w planach również odwiedzenie Taorminy. Mieszkam na stale w Turynie, dwa lata temu zwiedzałam zachodnia cześć Sycylii i muszę stwierdzić, ze to zupełnie inne Włochy niż północ!;-) Tym razem koniecznie muszę spróbować La granita alla mandorla!

    Pozdrawiam z Piemontu!

    1. dzięki za miłe słowa Agato! To teraz zobaczysz, że zachód Sycylii też jest zupełnie inny niż jej wschód. :)
      W Piemoncie będę w kwietniu. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>