Czy kiedykolwiek stałeś na krawędzi świata?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pocztówka z takim pytaniem stoi oparta o moje biurko, a ja potrafię wpatrywać się w nią godzinami. Na zdjęciu widać ciemną postać mężczyzny, który patrzy na niemożliwą do ogarnięcia bladobrązową przestrzeń. Uśmiecham się do siebie, szczęśliwa, że mogę odpowiedzieć – tak. Stałam na krawędzi świata. W Mitzpe Ramon na pustyni Negew w Izraelu. 

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

27 przemyśleń na temat “Czy kiedykolwiek stałeś na krawędzi świata?”

  1. ~Kasia pisze:

    Niesamowity opis. I niesamowite miejsce. Przyciąga mnie jak magnes ten Izrael, ale mam chyba ciągle jeszcze więcej obaw niż mocy i chęci żeby tam pojechać… Pozdrawiam!

  2. ~Ann pisze:

    W pierwszej chwili wydawało mi się że będzie o Kanionie Kolorado :)
    Ale nie! I zostałam mile zaskoczona bo świetnie to wszystko opisałaś i pokazałaś, teraz i ja chciałabym stanąć na krańcu świata! Rośliny tam wydają się nieziemskie!

    Pozdrawiam

  3. Uwielbiam Izrael, ale na tamtejszej pustyni jeszce nie bylam – a jednak widze ze warto :)

  4. ~Ewa & Romek pisze:

    Nam się już udało odnaleźć swój „koniec świata”, ale ten Twój brzmi i wygląda baaardzo kusząco! Ląduje więc na naszej liście ;) dzięki!

  5. Niesamowite miejsce! Kiedy wspomnialam o nim mojemu znajomemu z Izraela, to tez go zaciekawilo:) Szczegolnie te roze Jerycha, o ktorych nigdy nie slyszal;) Ostatnie zdjecie, mistrzostwo!

  6. Następnym razem przywieź mi próbkę gliny – zbadam sobie w laboratorium :P

  7. ~Moo Lizard pisze:

    Stałem na krawędzi swojego świata… rzuciłem się w otchłań, która rozpościerała się u mych stóp i pofrunąłem.
    Na dnie doliny znalazłem nowe życie, które jak rośliny na pustyni, przetrwa teraz każde niedogodności….

    Piękna, surowa kraina… i niech taką na zawsze pozostanie. Paradoks pustej, skalistej przestrzeni – zawiera w sobie wszystko, czego człowiek potrzebuje do wyciszenia. Chciałbym kroczyć prze nią dniami i nocami i nie napotykając po drodze innych ludzi, wchłonąć się w naturę.
    Twoje fotografie umacniają we mnie jeszcze jedną myśl, prosta sprawa, ale często umyka w szumie codzienności… jak cenna dla naszego życia jest woda…

    Jeśli zechcesz, zapraszam do poznania krawędzi mego świata. http://transhuman.blog.pl/

  8. ~DoradcaRN pisze:

    Znakomity opis, aż chce się ruszyć z miejsca i w drogę. Kilka lat temu sprzedawałem swoim klientom mieszkanie w Poznaniu, którego właściciele, zapaleni podróżnicy jeździli we dwójkę po świecie. Miałem przyjemność osobiście poznać te niezwykłe osoby, dla których ważniejsze było „być” niż „mieć”. Pieniądze ze sprzedaży mieszkania przeznaczyli na kolejny rok włóczęgi po w Ameryce Południowej. Swoje wojaże dokumentowali zdjęciami umieszczanymi na portalu picassa i własnej stronie internetowej.

  9. ~wiki pisze:

    Gdyby nie błędy literowe i stylistyczne to możnaby nawet uwierzyć… Ale tak? to jakies tlumaczenie googla?
    Michal co chwila zmienia płeć, a autorka ukradla „kawałek krzemiennego narzędzia. Do dziś lezy na moim biurku” i złamała prawo, ktore zakazuje wywożenia artefaktów z Izraela. Zreszta jaki to musi byc podróznik, który przywozi starożytne znaleziska zamiast oddać je do muzeum? Taki grabieżca XIX wieczny z ktorymi sądzą sie teraz Egipt czy inne ograbione kraje? I jeszcze onet to promuje?

    Te cytaty ze zmienną płcią Michal:
    1) „poznałam Michal z Tel Awiwu w ubiegłym roku w lipcu i pierwszy raz zaczęłam myśleć o wyjeździe do Izraela, to kojarzyłam go”
    2) ” Napisałam do Michal, że właśnie tam mogłybyśmy pojechać i wspólnie pochodzić (Michal jest wielką fanką gór)” 3) „Jednak w jej odpowiedzi wyczułam niechęć. Niby ok, ale ona”

    1. Go – ten Izrael. Michal to imię żeńskie. Przecież nie kojarzyłam człowieka z biblijnymi miastami. Cytat podany w komentarzu bardzo niepełny – niemal jak na głównej Onetu. I proszę się nie obawiać – sprawdziłam sprawę legalności. Nijak się to do zabytku nie kwalifikuje. W muzeum to by wyśmiali

      1. ~wiki pisze:

        No, jak miło zobaczyć komentarz autorki. Doczytałam, że jest polonistką:) To powoduje, że mam więcej wymagan:)
        „1) Po wjeździe do Mitzpe Ramon czas się obudzić za kierownicą. Gdybyśmy przyspali czekałby nas bowiem niemały wypadek.
        2) Spadlibyśmy w pięćsetmetrową przepaść, prosto w największy maktesz świata. Hola, hola – w co? Czym jest maktesz pytacie?”
        - Jeśli ‚Michal’ to imie żenskie, to należałoby pisać „gdybyśmy przespały”, „Spadłybyśmy” – itp.. Ale dlaczego wymagać tego od polonistki, ktora podróżuje z Michalą (imię żenskie) i ją NAGLE GUBI:). Albo Michala NAGLE ZNIKA. Bo po dojechaniu to miejsca przeznaczenia autorka pisze:
        „Na szczęście dzień później byłam umówiona z Itaiem, facetem…”. Reszta wydarzeń toczy się już bez Michal, ale za to z Iteiem. Michal wyparowała, albo pojechała osobno, z drugim Itaiem.
        Tu nie daje mi spokoju znów ta polonistyka. Jak to jest, że imienia ‚Michal’ autorka nie odmienia i pisze śmiesznie „zobaczyłam Michal, znalazłam MIchal, zjadłam Michał (o sorki, zagalopowałam się – Autorka nie zjadła, tylko Michal zniknęła, powiedzmy sobie szczerze bez żalu Autorki i też czytelników, bo wszak nikt się o Michal nie upomniał, nawet Ci co mnie upominali:)? Ale za to odmienia imię Itai i wszystko robi już z Itaiem… Jako kobiecie to mi się zdecydowanie nie podoba…:) Martwię się o Michal i wydaje mi się nie w porządku, że Autorka porzuciła Michal z powodu Itai. A z imionami, to może się okaże, iż imion żeńskich sie nie odmienia, ale męskie tak (po izraelsku). Izraelskie to imię?
        Cieszę się też z weryfikacji artefaktu. Skoro w muzeum by się uśmiali, to widocznie to nie jest artefakt. A jeśli Autorka pokazała znalezisko izraelskiemu celnikowi, i on powiedział że ok (no, bo jak inaczej to zweryfikować? można jeszcze jechać do muzeum, ale wtedy trzeba mieć na granicy tę ekspertyzę do okazania). Bardzo się z tego cieszę zatem, że celnik uznał, że to nie jest nic stworzonego ręką człowieka (bo takich rzeczy nie wolno wywozić z Izraela, nie wolno też wywozić kamieni, tak przy okazji). Nie chciałam zresztą o tym pisać, ale jak już doszliśmy to jakim cudem obok siebie leżą skamieniałe skorupiaki (nb ile ich się zmieści pod jednym z tysięcy kamieni?:) z przed 100 mln lat oraz narzędzia człowieka prehistorycznego (jaki to?) z przed 100 tys lat? Nie widziałam też przewodnika, który za darmo obwozi turystki i pokazuje im swoje skarby (pod kamieniem):)

        Moje drogie komentatorki, moi drodzy komentatorzy: napisałam tutaj kilka słów nie z powodu zazdrości (podróż na trekking na pustynię do Izraela na pierwszą tam wizytę to żaden to rarytas, można do Izraela pojechać przecież tylko na lotnisko;) tylko z powodu tego, że jak się coś pisze, to należy to robić starannie. Ciąg myśli, zdania dobrze zbudowane, piszemy po polsku, czytamy to napisaliśmy, nie ma co wymyślać bajek, kosmitów, neandertalczyków, potopu i nieziemskich przewodników – wszystko w jednej opowieści.
        To wszystko z szacunku dla czytelników.
        I, „powodzenia” dla Autorki. Wiki.

        1. ~Agnieszka /Zależna w podróży pisze:

          Odsyłam do słownika języka polskiego. Rozdział o pisowni nazw własnych, część o imionach obcych i zasadzie odmiany. Do reszty nie umiem się odnieść, bo nie chce mi się wierzyć w taką niewiarę.

    2. ~pierniczek pisze:

      Wiki czepiasz się tekstu, choć najwyraźniej masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Sformułowanie „kojarzyłam go” odnosi się do Izraela, a nie do Michal. Zatem nie wiem skąd Twoje twierdzenie, że Michal ciągle zmienia płeć. Czy Twoja krytyka nie wynika przypadkiem z zawiści? Z reguły czepiają się ci, którzy niewiele w życiu wiedzieli, zatem z satysfakcją dokopują tym, którzy mają odwagę wyruszyć w tak fascynującą i niekiedy niebezpieczną podróż. W mojej ocenie ten tekst jest wspaniały. Izrael to niesamowity kraj, prawdziwa Ziemia Obiecana. Niestety byłam tam tylko raz i od momentu powrotu marzę tylko o tym, by tam powrócić. Po przeczytaniu tego tekstu wiem już co powinnam jeszcze w tym kraju zwiedzić. Dziękuje Ci Agnieszko za wspaniały opis tej pustyni.

    3. ~Rafal pisze:

      Wiki, jestes jaskrawym przykladem totalnego ignoranta, ktory pozuje na madrale. Oszczedz sobie trudu i nie komentuj rzeczy, ktorych nei rozumiesz.

      ( brak polskich liter spowodowany przez ograniczenia sprzetowe )

  10. ~PAS pisze:

    Miałem przyjemność oglądania tego wszystkiego o czym tak ładnie piszecie. Zaiste są to wrażenia niebywałe…. I gdyby tego nie psuł widok najcięższego więzienia w Izraelu które usytuowano w środku Pustyni Negev. Na szczęście,jadą do Ejlatu ten widok mija po chwili .Natomiast pustynia pochłania naszą uwagę . Widoki są wspaniałe i niezapomniane….

  11. ~kris pisze:

    Milosniczko Izraela ogladnij reportarz 5 kamer – o tym jak Izraelczycy(okupanci) traktuja gnebia okradaja i morduja Palestymczykow a potem zachwalaj ta holote

    1. Jedno drugiemu nie przeszkadza, prawda? Wszak tekst jest o naturze a nie polityce.

  12. ~brutus14 pisze:

    Jestem na sto procent pewien
    ze w ramach wdziecznosci autorka puscila sie ze swoim
    przewodnikiem !!!

    1. O co się zakładamy? Dobra wygrana nie jest zła. Proponuję by przegrany pokrył koszty prawników i dochodzenia.

      1. ~marek pisze:

        Gratulacje za walecznosc. Tez jestem zafascynowany Izraelem, przejeżdżałem przez tę pustynię,widziałem m.in. Beduinki , ale takich cudów nie. Gratulacje

    2. ~antar pisze:

      brutus14…. nie dość, że to chamska odzywka to i najzwyczajniej durna. Kumasz w czym rzecz ?

  13. Czuję się zahipnotyzowana twoim opisem i tym miejscem.

  14. ~krzysiek pisze:

    jest ok, rób to co lubisz dalej i nie przejmuj się „robalami”, są przecież nierozłącznymi elementami przyrody i otaczającego nas Świata.

  15. ~marie pisze:

    Piękna surowa kraina.Przypomina mi pustynne tereny Iranu ,dla mnie te w Iranie piękniejsze polecam.Dzięki za artykuł i te cudowne zdjęcia.

  16. ~dev pisze:

    Urzekający opis, szczery i emocjonalny.

    Wpadłem tu przez przypadek, podróże to nie moja pasja, Izrael tym bardziej.

    A teraz chciałbym to wszystko zobaczyć na własne oczy! :)

    Ciekawi mnie tylko motywacja do komentowania tych kilku neandertali powyżej…

    Że też takim wszystko musi przeszkadzać…

  17. ~asd pisze:

    sorry za wpis ale niezreczna gra slow. swoja droga, to fajne zdjecia.

  18. ~Maciej pisze:

    Pani Agnieszko – opis świetny. Proszę nie przejmować się ludźmi, którzy niczego w życiu nie dokonali i już niczego nie zrobią. Swój żal i jad przelewają na innych. Byłem 3 razy w Izraelu, ale na razie zwiedzałem główne miejsca turystyczne – zawsze sam, nic zorganizowanego przez innych. To niezwykły kraj, o niesamowitej mieszance przyrody, kultur czy nawet kuchni. A dla każdej marudy i hejtera: film ,,Pięć kamer” obejrzałem. Przykre. Są też filmy pokazujące drugą stronę konfliktu. Ale to nie jest miejsce ani czas na jatkę polityczną. Na pewno wybiorę się jeszcze raz – już myślałem o terenach pustyni Negev, Beer Szeba i Ejlacie. Osobom które się wahają ze względów bezpieczeństwa napiszę tylko jedno – czułem się dokładnie tak samo jadąc tam po raz pierwszy. Wierzcie mi, poczujecie się tam bezpieczniej niż we własnym mieście, pod warunkiem że nie będziecie robić nic głupiego ani wdawać się w jakieś konflikty (znam też takich co to uwielbiają). Zupełnie obcy ludzie pomogą wam jeśli tylko ich o to poprosicie. Tam nie czuć tej zimnej, europejskiej obojętności. Pozdrawiam autorkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>