Road trip po Emilii Romanii. Praktyczny plan wycieczki

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ci z was, którzy śledzą bloga regularnie, wiedzą, że uwielbiam podróżować nie po wielkich połaciach państw, ale po niewielkich regionach. Zamiast robić wycieczkę 2 tygodnie po Francji, o wiele bardziej wolę spędzić 2 tygodnie w Normandii i poznać jej specyfikę.

Latem 2014 roku wybrałam się na dwa tygodnie do Emilii Romanii. Tak! Nie do popularnej Toskanii, ale właśnie do tego regionu, którego stolicą jest moja ukochana Bolonia. Od wyjazdu minęło pół roku. Napisałam kilkanaście notek z ER, ale ani razu nie przeprowadziłam was przez całą wycieczkę. No to zrobię to teraz. Zapraszam was do poczytania o mojej wycieczce samochodowej po Emilii Romanii albo inaczej Road Trip Fiatem 500.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

7 przemyśleń na temat “Road trip po Emilii Romanii. Praktyczny plan wycieczki”

  1. ~Ollie pisze:

    Ach te włoskie uliczki, pagórki i widoczki. Uwielbiam ten kraj :) Planuję odwiedzać częściej i taki wpis staje się bardzo pomocny – jasny, treściwy z fajnymi gwiazdkowymi oznaczeniami, dzięki :) Na pewno się przyda przy planowaniu kolejnych włoskich odwiedzin :)

  2. W te rejony Włoch nigdy mnie jeszcze nie zagnało (nie licząc króciutkiej wizyty w San Marino, z którego nie pamiętam nic poza muzeum tortur). A wyglądają ciekawie!

  3. Zazdroszcze! Marze o takim road trip po pieknej Italii:) Jak na razie zrobilam Via Appia – nocnym pociagiem, wiec sie nie liczy….

  4. ~Marta pisze:

    Wygląda to bardzo klimatycznie. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła skorzystać z Twoich notatek z podróży :)

  5. ~http://olazplecakiem.blogspot.com/ pisze:

    Co roku obiecuje sobie, że ponownie wybiorę się do Włoch i co roku nic z tego nie wychodzi. Może w tym roku mi się uda? Twój wpis zachęca :)

  6. ~Agnieszka pisze:

    Świetny blog! Bardzo przydatne informacje i do tego tak czytelnie pogrupowane. Jutro wylatuje do Bolonii, zatrzymamy się w Ravennie, ale widzę, że to był chyba błąd, bo trzeba było w Ferrarze… :-) Trafiłam tu w pośpiechu szukając informacji o regionie i zostałam na dłużej. Na pewno skorzystam ze wskazówek. Piękne zdjęcia. Dziękuję!

  7. ~Bartek pisze:

    Z opisem zdążyłem się zapoznać, ale moje szczególne zainteresowanie wzbudziła Rawenna. Sam w tym mieście byłem przez blisko 3 dni, ale sporo zdołałem w nim zobaczyć. Trochę mnie zaciekawiło Twoje sformułowanie „dwa najważniejsze kościoły” – które miałaś na myśli? Bo ja sądzę, zwłaszcza mając na uwadze unikatowe wystroje mozaikowe, pochodzące z okresu egzarchatu Raweńskiego w VI w., że tych kościołów jest więcej. Domyślam się, że miałas na myśli bazylikę (w sensie hierarchicznym, nie typologicznym) San Vitale oraz kościół Sant’Apollinare Nuovo. Fakt, cykl mozaik w prezbiterium pierwszego z nich oraz potężny cykl na ścianach naw drugiego – to cykle opatrzone obszernym programem ikonograficznym, także związanym ze zmianą zwierzchnictwa i – w pewnym sensie – wyznania, wynikającym z pokonania ostrogockiego króla Teodoryka przez bizantyjskiego wodza Belizariusza. Ale jeśli chodzi o mozaiki godnymi uwagi obiektami są także tzw. Mauzoleum Galli Placydii, położony pod Rawenną kościół Sant’Apollinare in Classe oraz dwa obiekty nie będące kościołami na terenie miasta – baptysterium ortodoksów oraz baptysterium arian. Jeśli zaś chodzi o samego wcześniej wspomnianego króla Ostrogotów Teodoryka – trzeba także wspomnieć o jego datowanym na lata 520-522, czy jakoś tak mauzoleum – to jedyny znany przykład stosunkowo dobrze zachowany architektury ostrogockiej! Zaś nieopodal kościoła Sant’Apollinare Nuovo stoi – nie w pełni zachowany – tak zwany pałac króla Teodoryka – tak zwany, bo nie jest do końca wiadomo, jakie było przeznaczenie budowli.

    Więcej o wspomnianych wyżej obiektachz Rawenny możesz poczytać u mnie:

    http://www.italadv.blogspot.com/p/1.html (poz. 31-76).

    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>