Kuchnia Sycylii zachodniej – Smakołyki, które trzeba spróbować (albo przynajmniej o nich wiedzieć)

pinterest kuchnia

Często mnie pytacie, co zjeść na Sycylii. Ba często tak do mnie trafiacie z Google’a. Gastroturystyka to jest temat, który uwielbiam i o którym piszę na blogu często i gęsto. Również z Sycylii. Mogliście przeczytać o moich obiadkach z sycylijską rodziną, o festiwalu kuskusu, odwiedzinach w słynnych cukierniach i na farmie ricotty. Sycylia to jedna wielka uczta kulinarna, której ciężko mieć dość.

Tekst o kuchni sycylijskiej też już kiedyś napisałam. Ale co ja wtedy wiedziałam? Byłam na Sycylii najwyżej tydzień, nie miałam świadomości, jak bardzo kuchnia Trapani różni się od kuchni Palermo czy śródlądzia. Dzisiaj pewnie też nie jestem największą znawczynią świata w sycylijskiej kuchni, ale dziesiątki zjedzonych obiadów w okolicy Trapani, setki wciągniętych smakołyków i hektolitry wypitej kawy i win dały mi jakiś tam obraz. Zapraszam do zajrzenia do – mam nadzieję praktycznej – listy smakołyków, które trzeba spróbować na zachodniej Sycylii.

Szukacie sprawdzonych noclegów na Sycylii? Zajrzyjcie na moją listę! Przetestowałam już kilkadziesiąt miejsc! Klik!

 

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

25 przemyśleń na temat “Kuchnia Sycylii zachodniej – Smakołyki, które trzeba spróbować (albo przynajmniej o nich wiedzieć)”

  1. ~PaNo pisze:

    Na ricotte zapraszam do nas:)). Taka jak u rodziny Camuranich nigdzie nie zjesz. Tam aby kupić trzeba zamawiać dużo dużo wcześniej, my a dokładnie moja śliczna żona ma fory u właściciela:). Będziesz w Toskanii, zapraszamy:).

    1. ~Agnieszka pisze:

      uważajcie, bo naprawdę wpadnę ;)

  2. ~Eva pisze:

    Oh jak tak patrzę na te kolorowe, kuszące dania to mi się film „EAT, pray, love” przypomina! :) Fajna sciąga na wyprawę na Sycylię, dzięki. Mniam!

  3. Ta Caponatta wyglada przepysznie, az slinka cieknie. A ciepla ricota to mi troche kwasnie mleko przypomina, tyle, ze nie na cieplo? U babci jadlam kwasne mleko ze swiezymy ziemniakami z koperkiem, az mnie sentymnt wzial…

  4. Z tych wszystkich przysmaków udało mi się tylko spróbować oryginalnych cannolo siciliano – co prawda na południu Półwyspu, ale przygotowanych przez Sycylijczyka. Uwielbiam, do dziś pamiętam ten smak – niebo w gębie!
    Część przysmaków znam, ale nie jadłam na Sycylii, więc pewnie się nie liczy :) Za mięsne smakołyki tradycyjnie podziękuję, ale np. już szukam przepisu na pasta alla Norma:)
    A takie marcepanowe owoce widziałam w Turcji… jako mydełka. 1:1, identyczne, jakby korzystano z tej samej foremki.

    1. ~Sława pisze:

      Pasta alla Norma jest łatwa do zrobienia u nas, tyle że problem z serem ricotta salata. Kupiłam w Trapani.

      • 400 g makaronu penne
      • 3 bakłażany średniej wielkości (właściwie powinny to być bakłażany okrągłe, ale z takich normalnych też wychodzi dobre :)
      • puszka pomidorów bez skórki
      • 100 g sera ricotta salata (od biedy można dać pół opakowania serka ricotta, ale nie mówcie o tym Sycylijczykom ;)
      • 1 ząbek czosnku
      • 6 listków bazylii
      • 4 łyżki oliwy
      • sól, pieprz

      Pokroić na plasterki bakłażan, posypać obficie solą i zostawić na ok godzinę, potem wypłukać, osuszyć i usmażyć na oliwie, odsączyć z oliwy.
      W rondlu na 4 łyżkach oliwy przysmażyć ząbek czosnku zmiażdżonego, pomidory, bazylię. Posolić, popieprzyć. Smażyć przez kwadrans, żeby wszystko się dobrze wymieszało, dodać bakłażany. Utrzeć ser (takiego jak u nas nie da się utrzeć).
      Ugotować makaron, odcedzić, wymieszać z sosem, posypać serem, przemieszać żeby wszystko się dobrze połączyło.

  5. właśnie wróciłem z obiadu, na który była pizza….tyle, że z sieciówki Papa Johns(alternatyw u mnie brak). I zadowolony byłem mimo zaporowej ceny, do momentu aż zobaczyłem pizze na twoim zdjęciu. Dałbym sobie palca odciąć za porządnego włoskiego ‚placka’…
    pzdr

  6. ~Ewa pisze:

    Masz szczęście, że jestem po śniadaniu, bo inaczej zeżarłabym netbooka i musiałabyś mi odkupić :D

  7. ~Magda pisze:

    Witam!
    Jakby ktos mial ochote wyprobowac sycylijskie przepisy to zapraszam na mojego kulinarnego bloga!
    laspaghettata.wordpress.com

  8. a ja myślałem, że najlepsze lody są we Włoszech w San Gimignano… muszę pojechać na Sycylię i porównać :)
    ale o lodach w bułce to nie wiedziałem – brzmi……… dziwnie.

  9. Ja bym dodał do powyższego spisu potraw jeszcze Panino con milza- poniżej opisuję tę specyficzną potrawę ;-) Pozdrawiam

    http://miejscezamiejscem.blog.pl/2014/11/12/wlochy%E2%86%92-sycylia%E2%86%92-palermo%E2%86%92-porta-carbone-czyli-boski-smak-buly-z-trocina/

  10. ~Jagoda pisze:

    Mniam! Mi napłynęła ślinka na granitę cytrynową. :)

  11. Strasznie zgłodniałem…

  12. Muszę przyznać, że dania robią wrażenie, ale nie wiem, czy zdecydowałbym się wszystko spróbować. W tym przypadku jednak makaron byłby moim faworytem :)

  13. ~Paulina pisze:

    Zrobiłam się przez Ciebie głodna! :P

    Naprawdę serwują dobre owoce morza? Super, że świeże ale czy kalmary i ośmiornice są gumowe, czy może przyrządzone smaczniej?

  14. ~Killerka pisze:

    Ojejku narobiłaś mi ochoty na wszystko, jak ja lubię owoce morza… Są tutaj również potrawy nieznane mi i to na nie ślinka mi cieknie

  15. ~Marta pisze:

    Ehhh, ale narobiłaś smaka! Croissant z kawą na śniadanie i makaron albo pizza na obiad, a na deser lody! Nie ma lepszego zestawu :)

  16. ~Karolina pisze:

    czesc! Jestem wlasnie w Trapani na wakacjach i bardzo chciałabym przywieźć do Polski tutejsze wino . Czy orientujesz sie moze jak to wyglada z odprawa na lotnisku ? Czy mozna przywieźć butelkę wina bez żadnych konsekwencji ?
    Pozdrawiam

  17. ~Karolina pisze:

    hej , jestem na wakacjach w Trapani i bardzo chciałabym przywieźć do Polski tutejsze wino . Czy orientujesz sie jak to wyglada na lotnisku ? Czy bez problemów przejdzie sie kontrole ?
    Pozdrawiam

    1. do 100 ml w bagażu podręcznym, w głównym nie ma problemu. Można kupić też na lotnisku, ale jest nawet dwa razy droższe.

  18. ~amigoucieka pisze:

    Heja,
    Świetny blog, ciesze się że tu trafiłem bo już za 3 dni będę w Trapani a później ruszamy z Palermo na wschód:)
    Myślisz, że w podręcznym można przewieźć pastę z pistacji czy migdałów?

    1. Oficjalnie nie, ale tak naprawdę wszystko zależy od kontrolera. Ja kilka razy przewiozłam. Zawsze możesz kupić je na lotnisku, ale niestety dużo drożej

  19. ~Koniu pisze:

    Przepraszam, ze zyje a swieze, czy gotowane krewetki idzie gdzies kupic w tym raju owocow morza???!!!
    8/10 sklepow nie ma nawet dzialu z rybami?! WTF?!
    Znalezlismy jeden sklep z mrozonymi mini krewetki za ponad 10euro kilo, srednie ok 15 i duze ponad 20euro za kilo :)
    Taki raj, ze nawet zwykla, jakokolwie.k swieza rybe ciezku kupic :)

    1. W każdym mieście portowym jest targ rybny i to na nim należy kupować ryby, a nie w sklepie. A krewetki nie są wydobywane w tych okolicach i nie należą do tradycyjnej sycylijskiej kuchni. Są sprowadzane, podobnie jak w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>