5 miejsc, które polecam w… Bolonii

Kto czyta mojego bloga regularnie, ten wie, że lubię głęboko wchodzić w jakiś temat. Lubię napisać o danym miejscu nie jedną notkę, ale pięć notek.
Stawiam właśnie ostatnie litery w pisanym przeze mnie przewodniku o Bolonii i postanowiłam, że na blogu pojawi się

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

15 przemyśleń na temat “5 miejsc, które polecam w… Bolonii”

  1. ~Ewa pisze:

    rewelacyjne miejsca-wskazówki! :)

  2. ~PaNo pisze:

    Mieszkamy w Toskanii na granicy z Emilia Romagna i zawsze chcieliśmy spróbować typowej kuchni romańskiej, która we Włoszech jest uznawana za kolebke kuchni włoskiej. Pewnego razu nadarzyła nam się okazja do spotkania z naszą przyjaciółką z Polski właśnie w Bolonii. Poprosiła nas o wybranie typowej dla tego regionu restauracji na kolację. Zacząłem więc wydzwaniac po naszych znajomych z tamtego regionu z zapytaniem gdzie jest najlepsze miejsce do takowego spotkania. Mieliśmy tak naprawdę trzy pozycje, które zostały polecone. Dwie pierwsze odstraszaly ceną, jednak Ristorante Antica dell’Oca gorąco polecam :)). Lokal nie mieści się w Bolonii a na jej obrzeżach więc ceny jak na restaurację nie są wygórowane. Pasty robione domowym sposobem są powalające, jest to kuchnia typowa dla tego regionu. Jeśli szukacie klimatycznego i włoskiego stylu Emilii Romagnii to jest miejsce godne polecenia. Kucharze z tej restauracji zostali wyróżnieni w wielu konkursach włoskich jak i światowych. Miejsc jest tylko 40, jak weszliśmy było pusto, ale większość stolików była już zarezerwowanych. Po godzinie full a był środek tygodnia. Naprawdę polecam:). Zaznaczam to restauracja i koszt kolacji dla trzech osób to wydatek ok.120 EUR (przystawki, dania, wino).
    Dopiero później się dowiedziałem, że to miejsce jest historyczne pod względem gastronomi dla tego regionu.
    P.s. Nigdy we Włoszech nie zjadłem źle (może miałem farta:)), każdy zwykły bar, gdzie widzicie Włochów a nie turystów jest godny polecenia. Tak jadłem miedzy innymi w Rzymie, gdzie obiad dla dwóch osób kosztował nas 17 euro i był przepyszny:). Pozdrawiam PaNo

  3. super post! zawsze lubię takie podsumowania, bo mam czarno na białym, co jeszcze fajnie odwiedzić. W tym klubie byłam kilka lat temu, potwierdzam, fajnie:)))
    Następnym razem jak tam będę koniecznie skuszę się na to ravioli z dynią

    Pozdrawiam,
    Ola

    1. Zawsze się waham czy je robić. Staram się jednak pisać dla swoich regularnych czytelników, a tych niekoniecznie interesuje knajpa w Bolonii, jeśli się do niej nie wybierają przez następne 5 lat. Dylematy blogerki ;) Cieszę się, że się podoba

  4. ~travelerka pisze:

    Kocham Włochy. W Bolonii co prawda już byłam, ale tylko przejazdem i dość krótko, więc praktycznie w ogóle nie poznałam miasta. Następnym razem drukuję Twój post i idę szabrować :)

  5. ~Danuta pisze:

    Oj, bardzo mi sie podoba pomysl z makaronem na wynos spozywanym w pubie! Mam kolezanke w Bolonii, wiec jezeli kiedys ja odwiedze, a odwiedze na pewni, to z cala pewnoscia sporbujemy:)

  6. Eee, Agnieszka przesadzasz! Ja nie wybieram się do Bolonii przez kolejne 5 lat (z tego, co mi wiadomo ;)), ale chętnie czytam takie opisy i podsumowania. Są super przydatne dla tych, co się wybierają, a mi robią apetytu na podróże (i na ravioli z dynią ;))

  7. ~Ewa pisze:

    Super artykuł i świetny pomysł na serię. W Bolonii nie byłam, choć co jakiś czas pojawia się w mojej głowie. Teraz wiem gdzie zacząć :)

  8. ~Marta pisze:

    Byłam w Bolonii kilka razy, ale zawsze jak czytam Twoje wpisy o tym mieście to się przekonuję, że muszę tam wrócić jak najszybciej, bo tyle jest jeszcze do zobaczenia i posmakowania! Pasta Fresca Naldi uwielbiam! Pyszne makarony i super atmosfera. Ostatnio nawet pisałam u siebie co nieco o tym miejscu :)

    1. O, jakoś przegapiłam. Podzielisz się linkiem?

  9. ~Sis pisze:

    Witam,
    Opis ciekawy. Przed przyjazdem do Bolonii wydrukowałam i nie ukrywam, ze cześciowo na nim polegałam. Niestety po przejściu sporego odcinka do Pasta Fresca okazało sie, ze bar jest czynny w godzinach porannych a po 19 tylko weekend. Przykre rozczarowanie.

    1. w takim razie coś się zmieniło. Ważna informacja!

  10. ~zwiedzacz świata pisze:

    Blog super :-)
    Właśnie wróciłam z Bolonii, dla wybierających się spieszę z drobnym sprostowaniem – otóż w kwietniu 2016 Mercato di Mezzo mieści się na Via Pescherie Vecchie 5.

    1. Wejście jest z dwóch stron. Może stąd ta rozbieżność? Adres na pewno się nie zmienił.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>