Street Art w Bolonii

P1016094

Bardzo długo chodziła za mną ta notka. Odwlekałam ją, bo po pierwsze lubię mieszać notki z różnych krajów i nie chcę was za długo zadręczać jednym miejscem, po drugie lubię też mieszać tematy, a w czerwcu poświęciłam aż 3 teksty berlińskiemu street art. Ale od czerwca minęło już trochę czasu, więc czas wam przedstawić jedną z najlepszych europejskich scen street artu i najlepszą – tak twierdzą sami Włosi – we Włoszech.

button_czytaj-wiecej

 

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

14 przemyśleń na temat “Street Art w Bolonii”

  1. ~Natalia pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł, pozdrawiam serdecznie !

  2. ~Marta pisze:

    Super! Ale niesamowity zestaw zebrałaś bolońskiego street art’u. Nie mogę się też nadziwić, że pomimo kilku wizyt w Bolonii jakoś ja nie zwróciłam uwagi na ilość tego typu sztuki. Chyba zauroczenie tym miastem trochę mnie oślepiło ;) Następnym razem zgodnie z Twoimi poradami będę polować z mapą na street art! :)

    1. ~Zależna w podróży pisze:

      Powiem Ci, że w ramach dokształcania się do tego tekstu, przeglądałam dużo materiałów o bolońskim street arcie i przeraziłam się, że tak mało widziałam. A spędziłam kilka bitych godzin głównie na podążaniu jego śladami. Większość turystów skupia się jednak na starówce, a największe murale są poza nią. I to w miejscach, gdzie oprócz nich są blokowiska.

  3. ~kami pisze:

    niby parę razy byłam w Bolonii, ostatni raz w 2010 roku, ale zupełnie street artu nie pamiętam! A teraz, po tym co tu u Ciebie zobaczyłam, jestem gotowa choćby dziś pojechać i się w nim pławić, bo całkiem cudownie to wszystko wygląda!!
    a rolety pełne street artu zawsze mi się będą z Hiszpanią kojarzyły, tam też praktycznie każda jest ozdobiona

  4. ~Jay-Zi pisze:

    I od razu robi się weselej!:)

  5. ~Jacek Czekaj pisze:

    Jakby u nas były takie znaki drogowe, to więcej kierowców zwracałoby by na nie uwagę :)
    Nigdy się jeszcze nie spotkałem z takim street-artem. Tylko w Pradze, ale nie na taką skalę.

    1. polecam też Berlin – zdaje się, że to stolica europejskiego street artu

  6. ~Emi pisze:

    W Bolonii byłam jeszcze zanim odkryłam swoje zamiłowanie do tych ulicznych ‚bazgrołów’ ;) Widzę, że sporo mnie wtedy ominęło!

  7. w każdym mieście, w którym jestem, wyszukuję okolice w których znajde dużo sztuki ulicznej. blu faktycznie jest niesamowity. widziałam nawet jak malował w poznaniu! :)

  8. ~LaRoux pisze:

    Oh so nice !!!!! If you love street art i’ve write some article about :)

  9. ~Anwyb pisze:

    wrzucam link do mapki USE-IT Bologna, bo szukałam jej bardzo długo (na stronie Use-It jej brak) , a wydaje się bardzo przydatna :)
    http://www.bolognawelcome.com/area-stampa/bologna-si-presenta/mappe-di-bologna/

  10. Uwielbiam street art, nie rozumiem czemu niektórzy nie uznają go za sztukę – świetnie napisane i zobrazowane. Chapeau bas! :)

    1. dzięki! Wiadomo – bazgroły na murku to sztuka nie jest. Ale wspaniały mural. No kurcze – na płótnie jest sztuką, a na murze nie? bessensu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>