Jordania, a prawa człowieka – zaobserwowany przypadek

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Będzie krótko, bo i piszę to spontanicznie, bez oparcia się na badaniach, lekturach i bez ułożenia sobie w głowie planu notki. Tekst ten nie ma być syntezą i jednoznaczną oceną kraju. Ma być jedynie „zdjęciem” zdarzenia, którego byłam świadkiem.

Dziś na stronie Gazety Wyborczej ukazał się artykuł opowiadający o tym, jak dziewczynki z syryjskich obozów dla uchodźców w Jordanii są sprzedawane dużo starszym mężczynom, by ci mogli wziąć je za żony. 32% nieletnich dziewczynek w taki sposób zostaje żonami. Można by to zwalić na zwyczaje, ale niekoniecznie – jak podaje Wyborcza, przed wojną w Syrii odsetek nieletnich panien młodych stanowił jedynie 13%.

Sprawa ta od razu przypomniała mi o sytuacji, którą zaobserwowałam w Jordanii. I która mną wstrząsnęła, tak że do dziś o niej myślę.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale ja – wielka wielbicielka podróżowania na własną rękę – pojechałam do Jordanii na wycieczkę zorganizowaną. Jak na takich wyjazdach zwykle bywa (narzekać na zorganizowane masówki wielkich biur podróży jeszcze będę), nie miałam zbytniego wpływu na to, gdzie chodzę i jadam. Przeciwnie, brano mnie do wielkich restauracji z dala od miasta i sadzano przed typowo europejskim jadłem, za które miałam zapłacić to 15 euro i wtedy mogłam jeść do woli. Restauracje były na odludziu, więc nie było mowy, by iść gdzie indziej.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

3 przemyślenia na temat “Jordania, a prawa człowieka – zaobserwowany przypadek”

  1. ~schizotypal pisze:

    W Polsce też mamy niewolnice – to na pewno. A oficjalnie trzy Filipinki były niewolnicami dyplomaty arabskiego bantustanu (Kuwejt czy Katar – nie chcę sprawdzać). To chyba ten sam dyplomata, który wcześniej w stanie upojenia alkoholowego zabił na pasach starszą kobietę.
    Niepopularny w polskich mediach rząd walczący z niewolnictwem seksualnym w Polsce został okrzyknięty kobietofobicznym, ponieważ rzekomo uniemożliwiał kobietom decydowanie o swoim ciele (zamykanie za tak zwany „handel żywym towarem” czy „stręczycielstwo” – prawda jak różne wyrażenia od „niewolnictwa” – uniemożliwia rzekomo stworzenie „godnych warunków” dla osób prostytuujących się dobrowolnie).
    Rożnica między europejskim a bliskowschodnim niewolnictwem jest taka, że u nas nikt ze swoimi niewolnikami nie obnosi się publicznie. No i jest karane, ale niskie to kary jak niewolnik dobrze spełnia swoje obowiązki i nie zostanie zamordowany. „Na karę 8 lat pozbawienia wolności i 15 tys. zł grzywny” – zaczyna się pierwszy z brzegu wynik w google po wpisaniu frazy „włoskie obozy pracy”.
    Jest jeszcze handel organami kosowskich Serbów, ale oni są uprzednio mordowani.
    p.s. Polska ponoć jednak zaprotestuje przeciwko katarskiemu niewolnictwu i nie wystąpi na mistrzostwach świata w piłce nożnej w Katarze.
    Cvi Migdal.

  2. ~Kasia pisze:

    To straszne jak traktowani są tam ludzie. Co za chory świat? ehh najgorsze jest to, że jesteśmy praktycznie bezsilni na to całe zło…

  3. ~Jagoda pisze:

    Ja też, jak Ty, będąc wielką zwolenniczką podróży na własną rękę pojechałam do Syrii i okolic… na własną rękę. Ale, zwłaszcza z dala od turystycznych miejsc, nie dało się odstąpić naszego mężczyzny. Zaczynało się zaczepianie i dotykanie – pomimo zakrytych włosów i długich rękawów. Ciężko jest nam zrozumieć tamtą kulturę, a traktowanie kobiet pozostawia wiele do życzenia. Ci faceci mają coś takiego niepokojącego w sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>