Największy skarb Leszna

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najpierw była zima – pochmurnie.

Potem przyszła wiosna – deszczowo.

W końcu od kilku dni pogoda zrobiła się jak marzenie. Pozwoliło mi to wreszcie zarzucić aparat na ramię i wyjść do miasta.

Już dłuższy czas temu postanowiłam, że jak tylko zrobi się piękna pogoda, wyjdę z mieszkania i porobię zdjęcia, które by mi pomogły w zapoznaniu was z moim małym rodzinnym miastem – Lesznem. I wiecie co? Mimo dwugodzinnego chodzenia w upale, nie udało mi się obejść wszystkiego co zamierzałam. Ba, nie obeszłam nawet połowy. Nie zrobię wam więc dzisiaj planu zwiedzania wielkopolskiego Leszna, ale pokażę miejsce dla mnie najbardziej magiczne – Leszczyńskie lapidarium przy Kościele św. Krzyża.

Leszno ma niezwykłą historię. Jako zachodnie miasto Polski, przez lata na granicy kraju. Do tego prywatne, więc w dużej mierze rządzące się własnymi prawami, stało się mekką otwartości i tolerancji religijnej. Mieszkali tu protestanci (luteranie, kalwiniści, ewangelicy), żydzi, katolicy (ci zawsze w mniejszości). Jeszcze na początku XX wieku w mieście – wówczas siedemnastotysięcznym – żyło tylko 10% Polaków.

Dziś niestety ta wielość kultur należy do przeszłości. Największe kościoły protestanckie zostały zaadoptowane przez katolicyzm, a w żydowskich domach modlitwy mieszczą się mieszkania i sklepy. Najznakomitszą pozostałością dawnych czasów jest lapidarium przy Kościele św. Krzyża.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

4 przemyślenia na temat “Największy skarb Leszna”

  1. ~Magda pisze:

    Ciekawe zdjęcia i interesujące miejsce. Chętnie bym się wybrała na spacer, ale koniecznie z aparatem. Oglądając Twoje fotografie pierwszym moim skojarzeniem była Jelenia Góra i Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, a właściwie park, który znajduje się w jego sąsiedztwie. Różnica jest w ilości ludzi odwiedzających to miejsce. Jeśli jesteś zainteresowana jak wygląda to zapraszam http://www.kreatywnieoswiecie.pl/podroze-polska/niedocenione-miasto-u-stop-karkonoszy/.

    Pozdrawiam

  2. ~Darek pisze:

    Witam Panią Anię.
    Od wielu lat interesuję się historią protestantów w Polsce, a szczególnie na Łużycach Górnych i na Śląsku. Pani miasto Leszno ma bardzo bogatą historię. Było zamieszkane głównie przez braci czeskich, a najsławniejszym mieszkańcem był Jan Amons Komensky – największy bohater Czech po Janie Husie. Proponuję odwiedzić miejscowość Herrnhut w Niemczech 30 km od Gorlitz/Zgorzelec, która jest dosłownie muzeum, a była założona i zamieszkana przez braci czeskich. Leszno i Herrnhut były centrami działalności braci czeskich. Proszę zerknąć na poniższe linki, by można wyobrazić sobie jak wielkiej klasy byli mieszkańcy Leszna. Pozdrawiam, Darek

    http://karlowickadolina.pl/herrnhut-cs-ochranov/
    http://instytutdidaskalos.pl/historia-protestantow/herrnnhut-%E2%80%93-miejsce-narodzin-ruchu-misyjnego

    1. Panią Agnieszkę ;)

      Oj tak, Leszno ma niesamowitą spuściznę, tak protestancką, jak i żydowską. Szkoda, że tak mało osób o niej wie. Nawet leszczyniacy nie zdają sobie sprawy z tego, jak to miasto było różnorodne. Po Komeńskim została to jedna szkoła, to dom w którym mieszkał, to jakiś tam pomnik, ale zgaduję, że 80% leszczynian nie wie, kim był. Szkoda. Nauki o regionie w szkołach są na beznadziejnym poziomie.

      O Herrnhut nie wiedziałam. Dziękuję za link.

  3. ~Kazimierz pisze:

    31marca 2017. Jestem w Lesznie raz lub trzy razy w roku ze względu na swoich prawnuków i zawsze obowiązkowo zaliczam jedno lub dwa miejsca z przewodnika otrzymanego w it. Dzisiaj byłem w lapidarium przy kościele św krzyża i tak jak pani przez 45 minut robiłem zdjęcia i nie przeszkodziła mi w tym żadna inna osoba,to znaczy że byłem sam. A miejsce naprawdę magiczne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>