Co czyni hotel dobrym hotelem, albo jak powinien wyglądać hotel XXI wieku

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Noszę się z zamiarem napisania tego tekstu już od dawna. Jak się możecie domyślać, dziewczyna której plecak nigdy nie jest do końca rozpakowany widzi wiele miejsc noclegowych. W zeszłym roku prawie połowę czasu spędziłam w hotelach, hostelach, wynajmowanych mieszkaniach, pensjonatach, namiocie czy w mieszkaniach couchsurfingowców i sponsorów wycieczek.

Rozpiętość hoteli była ogromna. Od tych gdzie brzydziłam się położyć na łóżku do luksusowych apartamentów w sycylijskich pałacach (o tym ostatnim jeszcze będzie, taki nocleg wymaga osobnego tekstu). Najciekawsze jednak zawsze są hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. Wobec nich zawsze ma się największe oczekiwania. Ciekawi jak będzie wyglądała obsługa, jak pokój, jakie będzie śniadanie. Wreszcie jak hotel zaangażowany jest w promowanie kultury regionu, ekologię i zdrowie gości.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

4 przemyślenia na temat “Co czyni hotel dobrym hotelem, albo jak powinien wyglądać hotel XXI wieku”

  1. ~monika jall pisze:

    Tak na marginesie, w Azjii? Ciekawy porownanie, juz sie balam, ze krakowski hotel wyjdzie gorzej w porownaniu:) Czy to nie jest tak, ze standarty hoteli miejskich i tych resortowych roznia sie dosc znacznie? Tak mi cos swita i doswiadczenie podpowiada, chociaz to nie powod, zeby zaniedbany przybytek nazywac cztero czy pieciogwiazdkowym hotelem.

    1. Zależna pisze:

      Tak, w Azji. Półwysep Synaj, a więc część Egiptu, leży już w Azji. Specjalnie to jeszcze sprawdzałam ;)
      Wiesz, jasne że się różnią. Ale wydaje mi się w takim razie resortowy ma większe pole do popisu: plaża, bary, baseny, ogrody… Właśnie te hotele Six Senses dają radę. No ale cóż… tydzień w hotelu 4**** w Egipcie kosztuje już od 1200 zł. Z dolotem i opieką rezydenta. Przecież to jest niemal za darmo!

      1. ~monika jall pisze:

        :-) Wyglupilam sie. Fakt, kawalek Egiptu lezy w Azji przeciez, pisalas nawet, ze mialas widok na Arabie Saudyjska (!).

  2. ~Angelika pisze:

    Teraz jest wiele dobrych hoteli, ale też można trafić na wygórowane ceny a standard taki średni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>