Rezerwat dello Zingaro i zapowiedź wydania książki :)

sycylia co zobaczyć zwiedzanie (2)

Kilka dni temu koleżanka wysłała mi link z ofertą pisania przewodników dla jednego wydawnictwa. Pomailowałam trochę, napisałam próbkę i stało się :). Próbny tekst został przyjęty i piszę przewodnik. Po czym? Oczywiście po Zachodniej Sycylii.

Z tego powodu intensywnie myślę o wybraniu się tam jeszcze raz w maju i przejechaniu tych miejsc, których jeszcze nie widziałam. Być może tak zrobię, a może nie. Póki co morduję klawisze klawiatury i piję litry kawy, a rodzice na mnie krzyczą, że przecież są święta.

Bo wiecie? Od dziecka mówiłam, że jak będę dorosła, to zostanę pisarką. Co prawda zawsze myślałam o fikcji, ale cóż – zacznijmy od użytkowej prozy przewodnikowej.

P1012229

Tematycznie postanowiłam, że i was uraczę dzisiaj kolejnym sycylijskim tekstem, zwłaszcza że wielu z was do mnie pisze z pytaniami o Sycylię, na którą się tłumnie wybieracie. Opiszę wam pierwszy sycylijski rezerwat przyrody – Rezerwat dello Zingaro. Rezerwat w którym spędziłam cały dzień i który co prawda nie zachwycił mnie tak jak Monte Cofano, ale z pewnością się podobał. No i nie odkryłam wszystkich jego punktów (nie wdrapywałam się na góry), więc czy mam prawo oceniać?

P1012248

Mowa o słynnym rezerwacie dello Zingaro, czyli po polsku rezerwacie Cyganów. Dlaczego Cyganów? Tego nie wie nikt. Wręcz bym powiedziała, że ta romantyczna (przynajmniej dla mnie, nazwanej kiedyś „modern gypsy”) nazwa nijak do niego nie pasuje. Nie znalazłam żadnych wzmianek, o tym jakoby Romowie znajdywali się na tych terenach. Za to romantycznie pozostaje. Znajdujemy się oto na wolnej od ruchu samochodowego przestrzeni. Po naszej lewej stronie rozpościera się morze z siedmioma pięknymi plażami, po prawej zaś mamy ostre wzniesienia, osiągające nawet 900 metrów. Gdzieniegdzie jakaś opuszczona fabryka tuńczyka czy hiszpańska wieża – trochę za dużo ludzi, w sezonie plaże są przepełnione, na szczęście większość z nich zostaje zaraz przy wejściu i tam grzeje swoje ciałko przez najbliższych osiem godzin. Sycylijczycy uwielbiają się opalać i trzeba im to oddać – są dość rozleniwieni, ale też chyba lubią towarzystwo na plaży. W Zingaro pewnie brakuje im budek z piwem.

P1012233

Obiecałam sobie, że przejdę całe Zingaro – od północnego wejścia w San Vito Lo Capo, do południowego w Scopello. Tak też zrobiłam, a mój wyczyn nie należał do największych na świecie – zajął zaledwie dwie godziny w jedną stronę. Po drodze jaskinie, jeże, jaszczurki i trzy niewielkie muzea zapoznające turystów z dawnym życiem w okolicy (Zingaro było zamieszkane).

P1012237

Cudownie się tu pływa! Woda jest rewelacyjnie czysta, można schować się za skałą, albo podpłynąć do maleńkiej plaży, niedostępnej od lądu. Zdaje się, że zwiedzanie Zingaro od morza, a od lądu, to dwa zupełnie różne doznania.

P1012239

Zauważyłam, że lepiej pisze mi się o miejscach związanych z kulturą, niż z naturą (choć nie zawsze lepiej się po nich podróżuje). Wynika to pewnie z mojego doświadczenia. Więcej potrafię powiedzieć o malarstwie niż o roślinach. Wpatruję się więc w ten monitor i zastanawiam, co tu wam jeszcze napisać. Chyba tylko poradę: Zingaro, tak! Ale jeśli jesteście w okolicy tylko na chwilę i nie zamierzacie pochodzić po rezerwacie całego dnia, to wybierzcie jednak Monte Cofano. Raz że mniej ludzi, dwa że bliżej Trapani, trzy że… no ja po prostu mam do Cofano słabość.

Zostawiam was ze zdjęciami. Mam nadzieję, że święta były smaczne.

P1012249

P1012276

P1012275

P1012355

P1012354

P1012349

P1012345

P1012304

P1012337

P1012299

P1012296

P1012292

P1012284

P1012281

P1012278

P1012277

Tekst sponsorowany przez Easy Trapani. Wspomnienia i emocje moje.

 

easy trapani

 

Jedziesz do Trapani i na zachodnią Sycylię? Napisałam przewodnik, który może Cię zainteresować. A może najpierw chcesz poczytać więcej o Sycylii? Tutaj znajdziesz listę artykułów, które napisałam na jej temat.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

2 przemyślenia na temat “Rezerwat dello Zingaro i zapowiedź wydania książki :)”

  1. ~Jula pisze:

    Piszesz przewodnik po Sycylii, tak? Już nie mogę się doczekać, kiedy wpadnie w moje ręce.
    Zingaro na Twoich zdjęciach wygląda dziewiczo. Myślę, że mogłoby mi się tam spodobać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Zależna pisze:

      Konkretnie po Trapani i Zachodniej Sycylii. Dzięki za miłe słowa. Pozytywny odzew sprawia, że chce mi się pisać tym bardziej (choć i tak jestem super wkręcona)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>