O tym jak szukałam walentynki w Paryżu, albo jak Francja zostaje francuska

12214763996_64be9baa0a_z

Zastanawiałam się, jaką notką was poczęstować w walentynki. Po dłuższym namyśle postanowiłam cofnąć się w czasie, do dni gdy jeszcze nie robiłam zdjęć, a moim największym marzeniem było zamieszkanie w Paryżu.

Godziny potrafiłam spędzać nad albumami ze zdjęciami z miasta świateł i biografiami artystów z Montmartru. Wyobrażenia były romantyczne: bohema, kabarety, kawiarnie, przesiadywanie w barach do rana. Intelektualizm i sztuka. Tam, na schodach do Sacre Coeur miałam napisać pierwszą powieść. Tam miałam się zakochać i tam w końcu chciałam zostać na stałe.

Marzenie spełniłam. Cztery lata temu wyjechałam na Erasmusa do jednego z najbardziej romantycznego miasta świata.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

3 przemyślenia na temat “O tym jak szukałam walentynki w Paryżu, albo jak Francja zostaje francuska”

  1. Niezwykły tekst!
    Musimy przyznać, że pierwszy na jaki trafiliśmy na Twoim blogu. Zdecydowanie będziemy czytać więcej! :)

  2. Świetny wpis :) bardzo interesujący i wciągający. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>