Przeprowadzam się do Trapani!

P1011512

Tak! Nadszedł ten dzień! Czeka mnie przeprowadzka do Trapani! Już dzisiaj tam lecę! Jeszcze tylko przebiegam kilka kroków z autobusu na lotnisko i mogę zdjąć z siebie ociekający deszczem płaszcz. Jak tylko wyschnie wrzucę go na samo dno plecaka i nie ruszę przez następne kilka miesięcy.

Dlaczego tak? Powód jest prosty: za kilka godzin, gdy tylko wyjdę z samolotu buchnie we mnie przyjemnie grzejące powietrze, a wiatr z nad morza przywieje obiecujący zapach soli. Udało się! Mieszkam na Sycylii!

Kto o tym kiedyś nie zamarzył by rzucić to wszystko i wyjechać do słonecznej Italii? A marzenia się czasem spełniają. Zwłaszcza gdy się im troszkę pomoże i kupi bilet w jedną stronę. Ja od lat zaczytywałam się w zabawnych historiach Petera Mayle’a z francuskiej Prowansji i w romantycznych opowieściach Frances Mayes rodem z toskańskiej willi. Jednak chciałam dostać się dalej. Chciałam się znaleźć w miejscu, które jedną stopą styka się z Afryką, a jednocześnie pozostaje swojską, przytulną Europą. Chciałam zamiast na basenie móc pływać wśród fal, w morzu, w którym mogę to robić przez większą część roku. Zapragnęłam wyrzucić przetworzone produkty z hipermarketów i jadać świeże oliwki, własnoręcznie zrobione pesto, a na zakupy alkoholowe zamiast do monopolowego pod blokiem, jeździć do oddalonej o kilka kilometrów winiarni.

Gdzie właściwie znajduje się Trapani? Mowa tu o kilkudziesięciotysięcznym mieście położonym na północno-zachodnim skraju Sycylii. Mieście które z trzech stron jest otoczone morzem. Tu wszystko się dzieje wokół niego. Jak mówi legenda, Trapani zostało stworzone po tym jak Saturn, bóg rolnictwa i czasu, pozbawił swojego ojca Uranosa władzy nad światem. Użyty do tego sierp wpadł do Morza Śródziemnego i przemienił się w miasto.

Dziś Trapani żyje odbywającym się tu dzień w dzień targiem rybnym, żeglarstwem tak blisko jak i dalekobrzeżnym, a ostatnio również kitesurfingiem. W przerwie od pracy można wyjść na jedną z wielu tutejszych plaż, z czego chętnie korzystają mieszkańcy, a wieczorny posiłek doprawić solą z charakterystycznych dla regionu plantacji soli – salinach.

–> zarezerwuj najtańszy nocleg w Trapani

Po raz pierwszy przyleciałam do Trapani kilka miesięcy temu, gdy wraz z przyjaciółką zwiedzałyśmy Sycylię. Wtedy mnie wzięło. Wtedy się zakochałam. Gdy przez pierwsze kilka dni przemierzałyśmy miasta i miasteczka prowincji, z zachwytu nie potrafiłyśmy zamknąć ust. Tu życie inaczej płynie. Tutaj wyjście z kawą na balkon wydaje się oczywiste, a pośpiech związany z obowiązkami zawodowymi jakby nie istniał. Ludzie spacerują ulicami, przesiadują w barach i kawiarniach, spędzają popołudnia na plaży, a wieczorem spotykają się w kuchni i nieśpiesznie kroją pomidory, mieszając je ze skwierczącym na oliwie czerwonym czosnkiem. W rękach trzymają kieliszki wina. Wina nie z supermarketu, ale takie które dzień wcześniej kupili od sąsiada.

Co mnie zdziwiło, to specyfika właśnie tej części wyspy – dalekiego zachodu. Gdy po jakimś czasie podróżowania po Sycylii dotarłyśmy z Alą na wschód, spotkało nas wielkie rozczarowanie. Zdążyłyśmy się już przyzwyczaić do niespiesznej atmosfery okolic Trapani. Niestety im bliżej Włoch kontynentalnych, tym było bardziej industrialne. Zamiast dzikich plaż zobaczyłyśmy zbiorowisko kurortów i fabryk. Tęskniłam za nieśpieszną atmosferą i gościnnością zachodu. Zamiast śmieci znów chciałam zbierać na plaży aloes.

Więc wróciłam i zostanę tu na dwa miesiące. Wróciłam po to, aby chodzić po tutejszych górach, wylegiwać się na plażach, obcować z bogatą kulturą, która sięga wielu tysięcy lat wstecz, a od Sycylijczyków uczyć się pogody ducha i zgrania z czasem, który tu jakby się zatrzymał. Nie spiesząc się, balansując między porannym cappucino i wieczornym winem, zapraszam do podążania moim śladem, śledzenia sycylijskiego życia, a przede wszystkim zachęcam byście przylecieli i sami przekonali się, jak się żyje w raju.

BYĆ MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TEŻ:

–> Przewodnik po Trapani i zachodniej Sycylii mojego autorstwa

–> 10 największych atrakcji zachodniej Sycylii

–> Co zjeść w Trapani?

Jedziesz do Trapani i na zachodnią Sycylię? Napisałam przewodnik, który może Cię zainteresować. A może najpierw chcesz poczytać więcej o Sycylii? Tutaj znajdziesz listę artykułów, które napisałam na jej temat.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

19 przemyśleń na temat “Przeprowadzam się do Trapani!”

  1. ~Jakub pisze:

    Takim to dobrze.. :) Zazdroszczę wiele rzeczy, między innymi pysznego, świeżego jedzenia.

  2. ~D800 pisze:

    Czy temperatura w okresie zimy u nas jest taka, by tam można było się wylegiwać na plaży?

    1. Zależna pisze:

      W czasie naszej tegorocznej zimy, to pewnie nawet nad Bałtykiem by się dało plażować ;) .

      1. ~D800 pisze:

        Może by i się dało nad Bałtykiem plażować tej zimy, ale mimo wszystko wolę „do tego celu” upały, albo przynajmniej temperaturę powyżej 20 stopni C. :)

  3. ~Angus pisze:

    Jadę – tylko też proszę o sponsora wyjazdu i pobytu oraz zaklepanie mojego miejsca pracy – ew. znalezienia tam pracy i mieszkania…….. też się chcę nie spieszyć ….. wylegiwać…… pić cappucino ….i wino

  4. ~Anna pisze:

    Nawet boso po śniegu, na Sycylię (byłam, zakochałam się, tęsknię : ). Nie tylko na dwa, może być i na sześć, a nawet 12 czy 24 miesiące. Mam tylko jedno pytanie: z czego żyć, tam, wylegując się na owych plażach? (no, bo wyjazd stąd oznacza porzucenie roboty tutaj i pozostanie bez środków do życia). To prawdziwe pytanie, poproszę więc o odpowiedź.

    1. Zależna pisze:

      obecnie w turystyce. Naprawdę niewykorzystana żyła złota.

  5. Ta „powolność” życia, o której wspominasz nieodłącznie kojarzy mi się ze wschodnimi rubieżami Polski. Tam tez czas mija leniwie, niespiesznie – inaczej niż na zachodzie kraju… A tym, którzy mają ochotę zobaczyć ciekawe miejsca i obiekty zabytkowe w Polsce polecam zajrzeć na http://www.insygnus.pl

  6. ~Emilia Sorboni pisze:

    Ja dawno temu zakochałam się, nie tylko w mieście ale i chłopaku z tego miejsca :)
    Od 8 lat jesteśmy małżeństwem polsko-włoskim, mieszkamy trochę w Toruniu, trochę w Palermo.
    Kocham i Włochy i Polskę i nijak nie mogę się zdecydować, który kraj bardziej.:)))

  7. ~Paweł pisze:

    Super :) fajnie jest spełniać marzenia :) Podziwiam !

  8. ~danusia pisze:

    Musze Cie zmartwic, obecna Sycylia to juz nie ta ktora znamy z filmow. Niestety i tu klimat sie potrafi zmieniac. Wiec plaszcz przeciwdeszczowy niestety nieraz Ci sie przyda…

  9. ~Iwona pisze:

    ja bym mogła tak do Chorwacji na przykład na Bol zobaczcie jak tam jest pięknie http://galeria.ciam.pl/foto-aktywnosc/206261

  10. ~jolka pisze:

    Dobrze, ze to sa tylko dlugie wakacje, bo nie jest tak przyjemnie jak sie mieszka na stale.

  11. ~Marta pisze:

    Zazdroszczę! Sycylia to moje marzenie. Z przyjemnością będę czytać o Twoim pobycie na wyspie :)

  12. ~Monika pisze:

    Dzien Dobry Pani Iwono
    Chciałam poradzić się Pani, gdzie najlepiej w dobrej cenie wypozyczyc auto na Sycylii? Czy może Pani cos polecic i udzielić rad na podstawie własnych doświadczeń?
    Dziękuję i pozdrawiam
    Monika Brzezińska

    1. dzień dobry :) Ja zawsze korzystam z wyszukiwarki rentalcars.com/Home.do?affiliateCode=pozorniepl&preflang=pl&adcamp=offline&adplat=offlinelink . Panuje zasada: im szybciej, tym taniej. Korzystałam z kilku firm: Sicily by cars, Avis, Maggiore i Firefly i byłam zadowolona.

  13. ~Monika pisze:

    Pani Agnieszko, przepraszam

  14. Cześć!
    My niedawno wróciliśmy z Trapani i wysiadając z samolotu w Warszawie od razu zaczęliśmy myśleć o powrocie. Powiedz proszę czy wracając do Trapani na te 2 miesiące, miałaś już w planach przewodnik, a współpraca biurem podróży była wcześniej uzgodniona? Czy wyjechałaś zwiedzać, a publikacja powstała w późniejszym czasie?
    Dzięki za odp :)

    1. Nie, przewodnik postanowiłam napisać już po powrocie. Ale miałam ugadaną współpracę z biurem turystycznym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>