Książki podróżnicze na Gwiazdkę

Powiem wam, że od tego pisania i pisania o jeżdżeniu, czasem tęskno mi za napisaniem kilku słów na inne tematy. Na pytanie o moje hobby, zawsze odpowiadam, że mam dwa: podróżowanie i literatura. A moja edukacja właściwie była związana z tym drugim. Dopiero co obroniłam magistra z polonistyki, a zanim zaczęłam prowadzić bloga, zarabiałam głównie na pisaniu recenzji książek.

Te dwie dziedziny: literatura i podróże związane są ze sobą bardzo, czym dowodem mogłoby być chociażby pisanie bloga podróżniczego, a szerzej: pisanie podróżnicze (w angielskim termin travel writing jest dość popularny, a ja sama jestem szczęśliwą posiadaczką podręcznika pisania podróżniczego). Jednocześnie jestem wielbicielką literatury podróżniczej i mniej więcej jedna na trzy czytane przeze mnie książki należy właśnie do tego gatunku.

Zbliża się gwiazdka. Postanowiłam więc, że w ramach uprawiania blogowej samowolki pozwolę sobie tym razem notkę z innej parafii: 5 książek podróżniczych, które warto sprezentować na gwiazdę. Przeczytane i wybrane przeze mnie.

  1. Tequila Oil czyli jak się zgubić w Meksyku Hugha Thomasona i książki z serii Orient Express


Zacznę od mojej ulubionej serii wydawanej przez Wydawnictwo Czarne: Orient Express. Początkowo były to narracje z podróży odbytych koleją, dziś dotyczą wszelkich opowieści podróżniczych, które są skupione na drodze. Kilka tygodni temu czytałam Tequila Oil – opowieść młodego Brytyjczyka, który kupił samochód w Texasie i chciał go sprzedać w Belize. Po drodze cały Meksyk.. A młodość ma swoje prawa. Opowieść mocno zakrapiana alkoholem i literaturą.

 książkę kupisz tutaj

 

  1. Nowy wspaniały Irak Mariusza Zawadzkiego


Jeden z najlepszych reportaży, jakie miałam okazję czytać. Przyglądałam się w tym roku wszelkim rozdaniom nagród literackich i marzyłam, żeby Zawadzki dostał choć jedną z nich. Książka fantastycznie literacka – czyta się jak dobrą beletrystykę. Wiecie, co jest dla mnie najlepszym znakiem, że mamy do czynienia z dobrze napisanym reportażem? Gdy po lekturze interesujemy się tematyka, o której przed sięgnięciem po książkę nie mieliśmy pojęcia. W moim przekonaniu arcydzieło!

książkę kupisz tutaj

 

  1. Ameksyka: wojna wzdłuż granicy Eda Vulliamy


Ameksyka zdobyła w tym roku nagrodę Ryszarda Kapuścińskiego. Moim faworytem był co prawda wspomniany wyżej Zawadzki, ale nie da się ukryć, że Ameksyka też daje kopa. Książka traktuje o kartelach narkotykowych na pograniczu USA i Meksyku, dziś podobno najniebezpieczniejszego regionu świata. Statystyki powalają już na początku wstępu, a ja z jednej strony czytałam je z zapartym tchem, a z drugiej strony żałośnie wzdychałam, że tak szybko do Tijuany to ja nie pojadę. A mam do Meksyku słabość, oj mam.

 książkę kupisz tutaj

4. Sycylijski mrok Petera Robba

Reportaże australijskiego pisarza zostały swego czasu nazwane przez amerykańskich krytyków najlepszą książką o Włoszech, jaka powstała. Ja przeczytałam ją w ramach moich ostatnich związków z tą wyspą na końcu Europy. I to tak: w książce jest trochę o mafii i wyjaśnianiu czym właściwie jest, trochę o społeczeństwie, trochę o jedzeniu, o kolorach targów… Do diaska w tej książce jest o wszystkim, co z Sycylią związane. Niby bez wątku przewodniego, ale jakby dziesięcioma głównymi tematami, które jakoś zgrabnie są ze sobą powiązane. Bo w końcu wiąże je sycylijska ziemia.

Ciekawostką jest, że w czasie swojego pobytu na Sycylii, Robb nie zrobił żadnych notatek. Idea napisania książki pojawiła się później. To się chyba talent nazywa

książkę kupisz tutaj

  1. Droga Cormaca McCarthy


Ostatnia pozycja to moja najnowsza lektura. Nie jest książką podróżniczą, ale jest książką drogi. Co więcej nie dawała mi od siebie odejść, przez co zarywałam noce, co zresztą było logiczne, bo książka wywołuje taką atmosferę, że i tak nie da się po niej usnąć. Ojciec z synem wędrują przez jałowe ziemie Stanów Zjednoczonych, przez które przeszła jakaś katastrofa. Każde znalezione jabłko jest tu na wagę złota. Ludzie zjadają się na wzajem, atakują w gromadach i idą na południe, żeby przetrwać zimę. Powieść która się wbiła we mnie całkowicie i przedefiniowała ideę wędrówki. A może właśnie wróciła do początków. Do początków nomadyczności, która nie była traktowana jako globtroterska pasja, ale jako jedyna możliwość przeżycia.

książkę kupisz tutaj

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>