Nemrut – Największa atrakcja Wschodniej Turcji (?)

P1010243

Przyznam się wam do czegoś, za co większość podróżujących (z moimi rodzicami włącznie, a może przede wszystkim) by mnie zlinczowała. Nie jeżdżę na wycieczki przygotowana. O rejonie w który się wybieram, wiem tyle ile można przeczytać w byle jakim magazynie podróżniczym. Gdy jechałyśmy do Turcji, to po prostu wpisałam w googla „the best of Turkey” i tam skupiłam się na Turcji wschodniej. Wiedziałam, że chcę do Ani (ale myślałam, że to miasto nadal żyje), wiedziałam, że chcę do Dogubeyazit (ale sądziłam, że większa tam egzotyka), wpisałam sobie kilka innych miejscowości (ale znałam je z jednego zdjęcia). Dodatkowo miałyśmy plan trasy siostry Pauliny i w dużej mierze się na niej opierałyśmy. Do tego doszły kolorowe strony z Lonely Planet: top 25 Turcji i trasa została opracowana.

Nie do końca wynika to z lenistwa. Zależność jest mniej więcej taka sama, jak z pakowaniem się i przygotowaniem do wyjazdu: im więcej jeździcie, tym mniej czasu wam to zajmuje. Dla mnie pakowanie to kwestia 15 minut i znajomi, którzy mnie pytają na kilka dni przed wycieczką czy jestem już spakowana, zwyczajnie mnie rozśmieszają. Podobnie jak mama, która przychodzi do mojego pokoju i pyta czy ja się choć trochę cieszę na ten wyjazd. No cieszę się, ale on jest dopiero za 5 dni. Na razie jeszcze o nim nie myślę.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

7 przemyśleń na temat “Nemrut – Największa atrakcja Wschodniej Turcji (?)”

  1. Arya pisze:

    Witam! Jakie cudowne te zdjęcia! Mam zaszczyt wyróżnić Twój blog i wręczyć Ci nominację”Liebster Blog Awards”. Blog jest ciekawy, często na niego zaglądam i polecę znajomym.
    Więcej informacji dotyczących nominacji znajdziesz na mojej stronce: http://kosmetyka4u.blog.pl

    Pozdrawiam cieplutko, Natalia

  2. Moje ciągle niespełnione marzenie! Nawet jeśli nie jest powalające na żywo, to i tak muszę kiedyś tam pojechać! Chociaż trochę się obawiam tych japońskich turystów, mam na nich alergię :/
    Ale zdjęcia super, taka przestrzeń, mój żywioł! :)

    1. ~mmavon.eu pisze:

      Podpisuję się pod twoim komentarzem obiema rękoma :)

  3. ~Marcin Nowak pisze:

    Mój komentarz brzmi:
    Omamo!!!

  4. ~Paulina pisze:

    140 dni podróży? Doskonale wiem, że można zwiedzeć bez pieniędzy i dobrze się bawić ale do tego potrzeba czasu. Nie masz jakiejś pracy? Studiów? Obowiązków? Jakim cudem możesz wyrwać się z Polski zostawiając swoje życie otwarte na kilka tygodni czy miesięcy a potem wrócić i zastać wsytko uporządkowane – rachunki zapłacone, praca zrobiona, nadal masz gdzie mieskać i za co kupić jedzenie i kolejny bilet do Turcji. JAK się pytam? :)

  5. świetne zdjęcia, publikuj częściej :)

    1. ~Stary dziad pisze:

      Ty, Kalendarz, tez masz fajne foty!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>