Jak Zależna na stepie, tak i ryba w wodzie. Turcja – przygotowania do wyjazd

P1019809
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 0 Email -- 0 Flares ×

Panie i Panowie zaczynamy. Wjeżdżamy do kraju, który pokochałam wiele lat temu, a która to miłość rośnie z dnia na dzień. Kraju w którym każde miasto jest dla mnie odkryciem, a w każdym regionie mogłabym spędzić po kilka tygodni. Przyznaję bez bicia, że w porównaniu z wcześniej odkrywaną Gruzją i Armenią, to właśnie Turcja zrobiła (po raz kolejny) na mnie największe wrażenie i (po raz kolejny) odkrywała przede mną swoje skarby. To Turków, za którymi niegdyś nie przepadałam, teraz pokochałam i mimo że Kaukaz jest KAUKAZEM i nic mu tego nie odbierze, to jednak ja czuję się jak ryba w wodzie na tureckich stepach, w nieogarniętej jednorodnej przestrzeni, która zdaje się nie mieć końca. Kochani, zapraszam was do Turcji!

LOTY
Turcja jest tak olbrzymia, że ciężko tu mówić o najlepszym dolocie. Wszystko zależy od tego na co jesteście nastawieni i którą okolicę zamierzacie odwiedzić. Wizzair otworzył ostatnio tanie loty do Stambułu, czym zrobił mi zresztą niesamowity prezent. Jeśli chcecie się dostać na wschodnie rubieże kraju, to polecam lot do Kutaisi i stamtąd marszrutką (lub stopem) skoczycie sobie do Turcji. Latem jest również wiele czarterów latających do miejscowości wypoczynkowych. Korzystając z ofert Last Minute można znaleźć świetny przelot za cenę poniżej 200 zł.
Polaków w Turcji obowiązuje wiza. 15 euro lub 20 dolarów. Do kupienia przy każdej odprawie celnej, tak lotniczej jak i naziemnej.

PRZEWODNIKI
W przeciwieństwie do Armenii czy Gruzji, przewodników po Turcji mamy w polskich księgarniach na pęczki. Ich problem jest taki, że w jednej książce starają się ująć olbrzymi, rojący się od turystycznych atrakcji kraj. Który polecić? Wszystko zależy od tego, jak będą wyglądały wasze wakacje. Jeśli skupiacie się na plażowaniu i chcecie tylko na moment gdzieś wyskoczyć, polecam jeden z przewodników kolorowych. Dostępne są też takie obejmujące samą turecką riwierę, a National Geographic wydał ciekawą pozycję o Stambule i zachodniej Turcji.
Jeśli zwiedzacie Turcję na własną rękę, to polecam oczywiście przewodniki praktyczne. Mamy naszego polskiego Pascala. Gdy spytacie, co wybrać: Lonely Planet czy Rough Guide’a, po raz kolejny odpowiem, że RG bije LP i to jego bardzo polecam. Ponadto przewodnik po Turcji wydały nasze polskie Bezdroża.
Dobrego przewodnika po Turcji Wschodniej nie znam, a chętnie poznam. Jeśli macie jakieś swoje typy, to bardzo proszę o podzielenie się ze mną informacjami (wydania anglojęzyczne naturalnie wchodzą w grę). Kupię na pewno!
Jest jeszcze jedna pozycja załugująca na szczególną uwagę. Promotorzy podróżowania rodzinnego wydali przewodnik “Turcja. Mali podróżnicy”. Do polecenia każdemu, kto postanowił zarazić swoje dziecko pasją poznawania świata.

LITERATURA PODRÓŻNICZA
Czyli przechodzimy do tego, co Agnieszka lubi najbardziej. A literatura podróżnicza o Turcji ma jakieś wyjątkowe szczęście bycia wybitną. Moja osobista lista przebojów to absolutnie rewelacyjne reportaże Witolda Szabłowskiego “Zabójca z miasta moreli”. Życzyłam autorowi otrzymania za tę książkę wszelkich możliwych nagród i zresztą nadal mu tego życzę. Oprócz tego polecam Turcję z kobiecego, autochtonicznego punktu widzenia: Kelek Necla – „Słodko-gorzka ojczyzna„. Raport z serca Turcji. Lista innych pozycji dostępna jest na trawelogach.pl 
Jeśli chodzi o sam Stambuł, to koniecznie przeczytajcie “Most” Geerka Maka. Rewelacyjny reportaż o stałych bywalcach Mostu Gelata. Czyta się jednym tchem! Bardziej literacki i nostalgiczny jest “Stambuł. Wspomnienia i miasto” Orhana Pamuka czyli o miłości noblisty do swojego rodzinnego miasta. W moim przekonaniu jest to jedna z najlepszych jego książek.
No i mamy jeszcze naszego rodzimego Maxa Cegielskiego, który w “Oku świata” poprowadzi was przez rejony tego fascynującego miasta. No jest, jest co czytać.

INTERNET
Bez dwóch zdań bezkonkurencyjna w tej kwestii pozostaje Turcja w sandałach. W polskim internecie nigdzie nie znajdziecie tylu informacji i tak dobrego pióra, jak właśnie na tym portalu. Turcję przejechała też Ula z zaprzyjaźnionego bloga Przekornie i w drodze. Oprócz tego polecam przede wszystkim Turczynki czyli blog o Polkach w Turcji. Jeśli z kolei lubicie pogotować, to zapraszam na Turcję od kuchni. Ale ostrzegam: zdjęcia niebezpiecznie smakowite.

Tyle na dzisiaj. A w następnym odcinku wjedziemy do Turcji i odwiedzimy rewelacyjne Ani. Sama usycham z tęsknoty za tym miastem, a na waszym miejscu nie mogłabym się doczekać ;)

Jedziecie do Turcji? Poczytajcie więcej moich postów o tym fascynującym kraju. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

2 przemyślenia na temat “Jak Zależna na stepie, tak i ryba w wodzie. Turcja – przygotowania do wyjazd”

  1. ~Dorota Yamadag pisze:

    Dzieki za polecenie kilku lektur. Czytalam Szablowskiego, Maka i oczywiscie Pamuka, a sama polecam „City-pick. Istanbul. Perfect Gems of City Writing” – edytowane przez Heather Reyes – zbior kilkuset tekstow, cytatow autorow tureckich i miedzynarodowych. Wszystko dotyczy Istanbulu. Genialne i zacheca do przeczytania w calosci kilku ksiazek, ktorych fragmenty wykorzystano. Rowniez polecam, tym razem bardziej dla czytelniczek niz czytelnikow, „Tales from the Expat Harem. Foreign Women in Modern Turkey” – edytowane przez Anastasie Ashman i Jennifer Eaton Gokmen – kolejny zbior tekstow, wspomnien, kobiet z roznych zakatkow swiata, ktore zdecydowaly sie zamieszkac w Turcji, lub spedzic duzo czasu podrozujac, i przekazuja swoje doswiadczenia, dziela sie emocjami, wrazeniami, itp. I jeszcze jedna ksiazka, tez bardziej „damska”, to „Anatolian Days and Nights. A Love Affair with Turkey. Land of Dervishes, Goddesses, and Saints”. To rowniez pamietnik 2 Amerykanek przemierzajacych Turcje. Polecam goraco !

    1. Zależna pisze:

      wow, dzięki za wyczerpujący dodatek do postu.Kusi mnie pierwsza pozycja. Poszukam ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 0 Email -- 0 Flares ×