Literackie zwiedzanie: Matenadaran czyli w świątyni manuskryptów

manuscript__

Jestem polonistką. Licencjowaną już od dwóch lat, lada moment pewnie i magisterialną. A na blogu coś pewnie tego nie widać. Owszem, gdy piszę o przygotowaniach do odwiedzin kolejnych krajów, podsuwam wam listę książek, które możecie przeczytać. Jasne, raz na jakiś czas wspomnę, że wejdę do jakiejś księgarni, no i w sumie piszę, a już sama ta czynność jest dość polonistyczna. Ale prócz tego? Czy destynacje moich podróży mają z literaturą coś wspólnego?

Była Sycylia, ale do Corleone nie zajrzałam. W Chinach odwiedziłam ogrody filozofów i pisarzy, no ale niewiele o nich wiem. Jakoś trzeba przyznać, że niespecjalnie to moje wykształcenie współgra z tym co robię. Coś im nie po drodze.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

Jedno przemyślenie na temat “Literackie zwiedzanie: Matenadaran czyli w świątyni manuskryptów”

  1. ~Agnieszka pisze:

    Jeśli chodzi o literackie zwiedzanie, to polecam mój blog: mojepodrozeliterackie.blogspot.com Aktualnie jestem na Sycylii, korzystam z Twoich informacji. Dzięki. U mnie wkrótce jakże inne wrażenia z tej wyspy! Zapraszam za tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>