Uszguli – wioska nie z tego świata

P1018297

Od godziny przeglądam zdjęcia z Uszguli i nie mogę się zdecydować, które wam pokazać. Nie dlatego, że nie mam ich wystarczająco wiele czy że są zepsute. Przeciwnie – oglądam je i z zachwytem wspominam tę maleńką wioskę, gdzie czas zatrzymał się w miejscu.

Uszguli jest uznana za najwyżej położoną europejską wioskę (ponad 2100 metrów), choć to czy Gruzja jest w Europie, czy w Azji jest dość dyskusyjne. Geograficznie w Azji, mentalnie i kulturowo w Europie. Zabudowania wioski sięgają IX wieku i jak się spaceruje uliczkami, odnosi się wrażenie, że niewiele się zmieniło. Zdążyłyśmy się już przyzwyczaić do krów pasących się na środku jezdni, ale tu wszystko były nam podane jakby w oryginalnej formie. Koleżanka nazwała to wielką stodołą i zdecydowanie coś w tym jest.

Powiem wam, że niejako broniłyśmy się przed przyjazdem do Uszguli. W Mestii wszyscy mówili tylko o tej wiosce. Założyłyśmy, że musi to być potwornie turystyczne miejsce. Oczyma wyobraźni widziałyśmy skansen, gdzie ludzie udają, że żyją jak biedacy sprzed wieków, a w rzeczywistości trzepią kasę na turystach.

I pewnie niedługo tak będzie. W wiosce już powstały dwie kawiarnie (drogie, bardzo drogie) i kilka pensjonatów. Jest też muzeum etnograficzne.

Ale to jednak wciąż niewiele. Wystarczy wejść w wąskie uliczki i zamiast z turystami będziecie stykać się z krowami, świniami i psami – gdzieniegdzie może z jakimś mieszkańcem (w Uszguli mieszka obecnie ok. pięćdziesięciu rodzin) i tylko raz na jakiś czas z turystą (myślę że dziennie jeżdżą tam jakieś 3, 4 marszrutki czyli maksymalnie… no czterdziestu turystów na raz – tłumy to to nie są, jakoś się rozejdą).

I nie dość, że wioska jest wyjęta ze średniowiecza, nie dość, że jest najwyżej położona w Europie, to jeszcze góruje nad nią najwyższy szczyt Gruzji – lodowiec Shkhara. Wioska jest w zasadzie położona na jego zboczu i wygląda to jak nie z tej ziemi. Ci którzy mają za sobą wizytę w Himalajach pewnie mnie wyśmieją, ale Swanetia to dla mnie miejsce, gdzie widziałam swoje najwyższe góry (przynajmniej latem). I nie mogłam się nadziwić ich potędze.

Do Uszguli można się dostać na dwa sposoby. Albo wynajętym samochodem lub marszrutką (ok. 3 godziny jazdy) albo na piechotę. Taki treking zajmuje trzy lub cztery dni i jest bardzo popularny wśród turystów. Marzy mi się powrót i zrobienie tego samego.

Jedziecie do Gruzji? Tutaj poczytacie o niej więcej. A jeśli szukacie tanich noclegów, to na tej stronie znajdziecie najlepsze oferty.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

4 przemyślenia na temat “Uszguli – wioska nie z tego świata”

  1. ~Anna pisze:

    W Uszguli turystów coraz więcej, jednakże w odróżnieniu od Mestii zachowała jeszcze swój charakter i nie została zeszpecona nowoczesnymi koszmarkami. Jeśli chcesz przejść trasę na piechotę to myślę, że warto o tym pomyśleć zanim skończą budować drogę, potem będzie tam turystyczny cyrk. Do Uszguli trafiłam 7 lat temu i jest jednym z bliższych memu sercu miejsc :-) Wioska i tworzący w niej niesamowity malarz, filozof, wizjoner Fridon Nizharadze. Reportaż i film o nim – http://obliczagruzji.monomit.pl/reportaze/fridon-przyszlismy-na-ten-swiat-w-gosci Teraz właśnie piszę z Uszguli, gdzie jesteśmy od 3 tygodni – to miejsce się nie nudzi :-) Pozdrawiam

  2. Witam, ładnie. Moja ulubiona Swanetia! Byłem tam wiele razy i zawsze chętnie wracam. Polecam też blog w całości poświęcony Gruzji: http://gruzja-turystyka.blogspot.com/

  3. Niedawno wróciłem z Gruzji. W Uszguli było genialnie! Udało się nam nawet wejść na dach kamiennej wieży (królowej Tamary). Tutaj filmik ze szczytu: http://znakitowarowe-blog.pl/gruzja-czyli-jak-zwiedzalem-kaukaz/ Dziś gdybym miał planować podróż to spędziłbym w Uszguli z 3 noce chodząc po okolicznych trasach. Niemniej w Mestii też było fajnie :)

  4. ~Artur Bowsza pisze:

    Piękne zdjęcia. Minionego lata udało mi się dotrzeć do Uszguli na rowerze. W blasku zachodzącego słońca, kamienne wieże wyłaniające się spomiędzy gór zrobiły na mnie oszałamiające wrażenie. Zachęcam do zapoznania się z moją relacją: http://wielkarajza.pl/2016/10/30/uszguli/

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>