No to na Etnę!

P1016119

Dotarłyśmy pod Etnę – nasz ostatni sycylijski cel. Miałam mocno wbite w główkę: trzeba wejść na tę górę. Trzeba wejść na własnych nogach, stanąć na szczycie, poczuć odór siarki, wspólnie z nią podymić, a jeśli szczęście dopisze, to i zobaczyć trochę lawy wydobywającej się z krateru.

No to na Etnę

Nie licząc Alp, Etna jest najwyższym szczytem we Włoszech. Krajobraz Sycylii jest górzysty, jednak mówimy tu raczej o górkach, niż wysokich górach. Tak więc wysoka na 3345 metrów Etna jest w swoim majestacie zupełnie odosobniona. Wznosi się dumnie nad krajobrazem, a przy dobrych warunkach pogodowych swoim wzrokiem jest w stanie objąć niemal całą wyspę.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

13 przemyśleń na temat “No to na Etnę!”

  1. ~Sława pisze:

    Brava! Ja się tylko absolutnie nie zgadzam z nazwaniem Etny brzydką górą! Po prostu – tam gdzie wchodziłyśmy była 100% wulkanem, i ma do tego prawo, ale Etna, kochana moja, jest wielka, ogromna, rozległa, i bywają tam przepiękne lasy, cudna roślinność! Wiem, byłam, widziałam, sfotografowałam! Na przykład tutaj – prócz groty, zobacz okolice… Mieszkam w Kampinosie, czułam się niemal jak w domu! Brzozy, pachnąca zieleń…
    A Monti Sartorius, choć roślinności tam prawie wcale nie ma, są po prostu piękne!

    1. ~Sława pisze:

      (chciałam powiedzieć – tam gdzie wchodziłyście…)

  2. Jak dobrze wiedzieć że nie jestem sam wśród tych co weszli a nie wjechali na Etnę :) A co do plumkania jak to fajnie nazwałaś to faktycznie jest niezapomnianym zjawiskiem:)
    Pozdrawiam

  3. ~Lucy pisze:

    Hej, niedlugo wybieramy sie na Sycylie i caly czas zastanawiamy sie nad podejsciem a nie wjechaniem kolejka i busem (to jakies 60€ x2). Zastanawiamy sie czy to dobry pomysl. Chcialabym zapytac – czy podejscie jest bardzo strome i wyczerpujace? Tzn czy dame rade ;) Czy po drodze jest duzo fajnych widokow? (ktore ukoja trud wspinaczki) – jednym slowem czy warto podchodzic. Czy to jednak troche szkoda czasu a widokowo slabo i tez meczaco. Zastanawiamy sie jezscze nad wariantem – podjazd kolejka i podjescie zamiast busa. Co sadzisz o tym?
    dziekuje bardzo i pozdrawiam
    Lucy

    1. Jeśli nie jesteście zapalonymi piechurami, to moim zdaniem nie opłaca się wchodzić. Najlepsza opcja to wycieczka jeepem. Dzięki niej zobaczycie więcej miejsc na Etnie, a i możecie to jeszcze połączyć z zobaczeniem wąwozu Alcantra. A cena podobna jak kolejka.
      Wycieczki np. tutaj: https://www.partner.viator.com/en/17422/Catania-tours/Day-Trips-and-Excursions/d22664-g5

      1. ~Lucy pisze:

        hej, dzieki za link. Hm – my bedziemy jechac z Giardini Naxos,mamy tez samochod.Z tego co widze wycieczka z Viatora jedzie z Catani, a z Taorminy na szczyt kosztuje 90 € ..
        Nie jestesmy jakimis mega piechurami, ale troche chodzimy np. Toskanie glownie obeszlismy wedrowkami wsrod wzgorz i winnic – wzbudzajac oczywiscie totalne zdziwienie tubylcow ;) Tu chodzi bardziej o pryncypia – ze jak mozna wejsc to nie jedziemy kolejka ;) Wchodzilismy tez na Teide na Teneryfie – bylo ciezko ale widoki piekne wiec oplacilo sie. Dlatego chcialam spytac o Ente jak to widokowo wyglada, bo wchodzic po drodze, po ktorej jezdza busy w tumanach kurzu to tez nie wielki highlight.
        dzieki i pozdrawiam
        Lucy

        1. Jeśli macie podejście „wchodzimy” to wchodźcie na piechotę. Wycieczka jeepem ma ten plus, że jedzie w różne miejsca – widzi się las, jasknie, winnicę no i wąwóz Alcantara.

  4. ~Maciej pisze:

    Cześć
    Wybieramy się na Sycylię. Jedną z rzeczy którą chcemy zrobić to wejście na Etnę.Piszesz że do wysokości 2920 można wjechać busem. W związku z tym że bierzemy ze sobą rowery mam pytanie czy jest możliwość wjechania rowerami do górnej stacji kolejki lub dalej na wysokość 2920m . Chodzi mi o to czy niema jakiegoś zakazu np. na pieszo można ale rowerem nie bo nie (tak jak np. do Morskiego Oka). Jak wygląda ta droga. Czy jest tak stromo że raczej będzie trzeba nieść rower na plecach, czy może nie będzie problemu z jazdą.
    Druga sprawa to gdzie tak naprawdę sie wchodzi.Na najwyższy punkt Etny czy gdzieś na krawędź krateru.

    Maciej

    1. Ani tu ani tu się nie wchodzi. Można dojść tylko do pewnego, bezpiecznego miejsca. Dalej z przewodnikiem, choć to oficjalnie – nieoficjalnie ludzie chodzą dalej. Co do roweru – tak, wjedziecie tam, podejście jest strome, ale szerokie – to droga dla jeepów. Czy to jest legalne – tego nie wiem. Dajcie znać, jak się dowiecie!

  5. ~Monika pisze:

    Cześć, czy wiesz może w jakich miesiącach najlepiej zaplanować trekking na Etnę? Czy wczesna wiosna będzie odpowiednim terminem?

    1. ja byłam w kwietniu. Był śnieg, ale droga była przygotowana na wędrówki. Na górze wiało, ale nie przeszkodziło to w piwku na tarasie :)

  6. ~Hana pisze:

    Cześć
    Czy wchodząc na Etnę trzeba się jakoś specjalnie ubrać. Czy u góry panuje niższa temperatura?

    1. zdecydowanie! W Katanii może być 30 stopni, a na Etnie leży śnieg. Temperaturę możesz sprawdzić tutaj https://www.mountain-forecast.com/peaks/Monte-Etna/forecasts/3323

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>