Z Erice do Palermo czyli liźnięcie północnego wybrzeża autem

Riserva dello Zingaro

Udał nam się ten przejazd. Udał nam się ten stop. Udała nam się ta przejażdżka i bezstresowa decyzja, że dzisiejszą noc spędzimy w Castellamare del Golfo.

Ale po kolei.

W Erice spotkałyśmy przesympatyczną parę, która spędzała na Sycylii wakacje. Pana Marka i Panią Danusię – dwójkę starszych ludzi z Sopotu, którym córka na gwiazdkę zafundowała bilety do Palermo. W związku z tym zarezerwowali sobie pokój w hotelu w Castellamare del Golfo i przez tydzień zwiedzali północno-zachodnią Sycylię wynajętym przez siebie samochodem.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

2 przemyślenia na temat “Z Erice do Palermo czyli liźnięcie północnego wybrzeża autem”

  1. ~sla pisze:

    Po takim liźnięciu ma się ochotę na więcej i ja tak mam z Sycylią… Mam nadzieję, że wrócicie tam jeszcze :)

  2. ~Marcin pisze:

    Rezerwat Zingaro wole bardziej słoneczny. Erice mam nadzieję, jak będę też oplecie wianuszek chmur. No, te rejony musimy też „liznąć” jeszcze w tym roku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>