Couchsurfingowa noc w Trapani

P1015567

Wysiadłyśmy z autobusu wiozącego nas z lotniska i pod kinem Royal cierpliwie czekałyśmy na naszego gospodarza. Chwila jak z trzymającego w napięciu filmu: kim jest ten facet? Czy okaże się zboczeńcem? Nudziarzem? Desperatą? Czy będziemy zwiewać z jego domu o 6 rano zapewniając, że spędziliśmy razem cudowny czas? A może to będzie ta noc, gdy nie obejdzie się bez noża pod poduszką?

To pierwszy przypadek, gdy mamy nocować przez Couchsurfing. Pierwszy w życiu. Pomimo że w teorii idea społeczności goszczących się nawzajem podróżników jest piękna, to nie ukrywajmy – godzimy się spędzić noc w mieszkaniu obcego faceta.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

6 przemyśleń na temat “Couchsurfingowa noc w Trapani”

  1. ~sla pisze:

    Super opis! Chętnie zareklamuję Gianniego na mojej stronie, podasz namiary?

    1. Zależna pisze:

      Heh, zapomniałam podać link w notce (już się tam znalazł). Jego strona: easytrapani.com. Ma też profil na fb.

      1. ~sla pisze:

        Dzięki, już kradnę adres :)

      2. ~sla pisze:

        Oj, wkurza mnie ta jego strona, bo nie ma wersji włoskiej. Nie chce mi się czytać po angielsku… Może przez facebooka coś więcej się dowiem.

        1. Zależna pisze:

          No tak, jest nastawiona na klienta zagranicznego. A w najbliższym czasie wręcz chce się skupić na polskim.

          1. ~sla pisze:

            No tak, ale zagranicznicy czasem też mówią po włosku. Co prawda im w to trudno uwierzyć…
            Na Stromboli przydzielili mnie do grupy angielsko-niemieckojęzycznej choć widzieli że mówię dobrze po włosku… Muszę walczyć o swoje :)

            Ale co do strony, jest tam flaga włoska, że niby wersja włoska, ale działa tylko po angielsku. Ale nic to, już mamy kontakt przez fb :) Dzięki!

Komentowanie wyłączaone