Wróciłyśmy z Sycylii

P1015617

Niesamowita rzecz spotkała mnie dzisiaj rano! Obudziłam się i poczułam coś dziwnego. Po pierwsze było mi ciepło. Byłam ubrana w lekką koszulkę i nie marzłam! Po drugie, było mi miękko! Materac pod plecami, pod głową poduszka zamiast plecaka.

Wciągnęłam nosem powietrze. Zamknięte, ale nieśmierdzące. Zdecydowanie znajduję się na przestrzeni większej niż 4m2, a sama… hmmm… chyba byłam w świeżym ubraniu i po wieczornej kąpieli. Otworzyłam oczy. To już oficjalne: jestem w Krakowie!

A więc to koniec. Dnia 2 maja 2013 roku o godzinie 22.00 weszłyśmy do naszego krakowskiego mieszkania i tym samym zakończyłyśmy naszą wycieczkę po Sycylii.

button_czytaj-wiecej

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Agnieszka Ptaszyńska

pisarka podróżnicza
z wykształcenia polonistka, z zamiłowania podróżniczka, wielbicielka włoskiej kawy i dużych psów. Straszna bałaganiara w życiu i na papierze (dysortografka). Promotorka idei odpowiedzialnego podróżowania, którą stara się przekazać na blogu. Zawsze chętnie służy podróżniczą radą. Publikowała na Onecie, w Czasie Kultury i na portalach podróżniczych. A no i napisała przewodnik po Trapani :)

Ostatnie wpisy Agnieszka Ptaszyńska (zobacz wszystkie)

7 przemyśleń na temat “Wróciłyśmy z Sycylii”

  1. ~Pola pisze:

    Super! Czekam z niecierpliwością na więcej szczegółów :)

  2. Severus pisze:

    Niesamowite! Ja rozglądałam się za Norwegią. Znalazłam bilety w dwie strony za 40 zł i nie mogę się doczekać, żeby w moim kalendarzu zrobiło się trochę wolnego miejsca tak bym wcisnąć kilkudniowy wypad w to piękne miejsce!
    Pozdrawiam i życzę kolejnych bezpiecznych i udanych podróży! :)

  3. ~sla pisze:

    Brave! :) Dajecie ludziom nadzieję! Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło i nie mogę się doczekać dalszych wpisów!!!

  4. ~Magda pisze:

    Wybieram sie wlasnie na sycylie i zastanawiam sie jak to jest mozliwe ze za 8 euro mialyscie porzadny obiad, kawe, wino albo piwo i cos slodkiego z cukierni? To gdzie jadlyscie? ;) dobrze byloby wiedziec przed wyjazdem!

    1. Zależna pisze:

      więc tak: kawa przy barze za 80 centów, a najczęściej za darmo, bo stawiał kierowca. Piwo czy wino ze sklepu (wino za 2/3 euro na dwie). Na obiad albo pizza, albo byłyśmy zapraszane w gościnę. No a cukiernia to też jedno, góra dwa euro. Wychodzi ;)

  5. Niesamowita przygoda! Wielkie gratulację za odwagę!

    1. ojej, to już tyle czasu temu :) Ale to prawda – było super.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>